20 stycznia 2015

"Haker" Oli!

"Mamo, popsułem Ci laptopa ale jeszcze chwilę i naprawie" - chyba tak powiedziałby mój Synuś gdyby umiał mówić.




Niestety Matka teraz w twarz sobie pluje, że w swej naiwności, bez obaw o szkody, posadziła pierworodne dziecko przed laptopem ! I co? Może i jest kilka pamiątkowych fotek, które uwieczniają małego 'informatyka'. Efekt taki, że matka pisze post na telefonie... 'Spacja'Enter'Ctrl' nie działają tak jak wiele innych klawiszy, pół znaków zamienione jest ze sobą i szykuje się wydatek bo bez laptopa to jak bez ręki. Za błędy trzeba płacić-niestety. Nidy więcej tego nie zrobię!



















A tak był obrażony gdy mama powiedziała "stop"




Pozdrawiam, MG

88 komentarzy:

  1. Mnie synek pourywał niektóre przyciski w klawiaturze. Ponadto obraz do góry nogami, kody html na stronach, myszka latająca po pokoju... norma. Na szczęście wszystko na razie daje się naprawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przestawianie liter to ctrl shift, a obraz do góry nogami to na pulpicie prawym przyciskiem myszki -> Opcej grafiki -> Rotacja -> Standardowe (najlepiej robić to na obróconym do góry nogami ekranie - bo łatwiej klikać ;p) A przyciski niektóre da się wsunąć, a nie które przykleić.

      Usuń
    2. A takie rzeczy to ja wiem. Haker zadziałał tak że nawet aktualizacja sterowników nie pomogła a język mam ustawiony jak trzeba na polski (programista) uh, bez informatyka się nie obędzie;(

      Usuń
  2. A probowałaś wcisnać ctrl + shift u mnie pomaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie było to - to było by zdecydowanie zbyt proste ;)

      Usuń
  3. wciśnij Ctrl Shift naraz to litery pozamieniane wrócą na swoje miejsce :) Moje dziewczynki też nieraz coś narozrabiają :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To byłoby zbyt proste ... Haker zadziałał tak że nawet aktualizacja sterowników nie pomogła a język mam ustawiony jak trzeba na polski (programista) uh, bez informatyka się nie obędzie;(

      Usuń
  4. Hmmmm szkoda laptopa... Ale zdjęcia świetne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Laptop przeszedł swoje, w niedalekim czasie spaliła się też ładowarka i jak na razie odpoczywa ;)

      Usuń
  5. Oj współczuję! Ale zdjęcia BOSKIE, to tak na pocieszenie! ;) Może nie będzie tak źle? Buźka

    OdpowiedzUsuń
  6. dlatego D. nie ma dostępu ani do lapka ani do telefonów :)
    ale i tak jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawidłowo... chociaż czasami trudno temu zapobiec gdy dziecko jest już mobilne. Ale tutaj mamusia ewidentnie udostępniła ;)

      Usuń
  7. haha skąd jak to znam...................

    OdpowiedzUsuń
  8. no dlatego ja laptopa szanuję jak nic :) choć i tak juz latał, ale żyje :) A Oli w czapie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oli w czapie, bo mama mu na wyprzedaży kupiła i mierzyć musiał.. mama miała mu cykać foty i o... oto cała historyja... ;)

      Usuń
    2. Czyli foty winne takiej rozrubie... O kurka...

      Usuń
    3. Foty są wszystkiemu winne ! ;)

      Usuń
  9. Ja tak straciłam dysk twardy i telefon. Przezornie trzymam teraz sprzęt z dala od małych łapek.
    Czapa świetna! Gdzie kupiona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to się mówi - trzeba uczyć się na błędach.... SWOICH błędach

      Usuń
  10. Ja z kolei muszę chować komórkę bo moja Iza sama wchodzi na youtuba...:) ale najlepsze było jak powiedziała że nie czas na pieluchę "bo musi wysłać maila" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :) słyszy pewnie jak mama, czy tata mówi i powtarza

      Usuń
  11. No niestety tak jest, że dzieciaki chcą wszystkiego dotknąć, poprzyciskać i najlepiej jeszcze tym rzucić a my później płaczemy, że kolejna rzecz do wymiany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale jak widać trzeba sie przekonać co potrafią i dopiero wtedy zaczniemy myśleć nim cokolwiek damy im do rączki :)

      Usuń
  12. Oj mamo :) a może właśnie zaszczepił w sobie ziarno przyszłego informatyka :) ? Jest przesłodki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może... liczę na to, że z tej szkody będzie jakiś dodatkowy pożytek ;)

      Usuń
  13. Osz Ty, wyczerpal się powyżej mój zasób wiedzy na temat "naprawiania" laptopa... Nie pomogę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No.... mam musiała odwiedzić najbliższy Kaufland i na czas naprawy laptopa (a zejdzie się) zainwestowała w klawiaturę za 18zł :) SZAŁ! Przy okazji nabyła patelnię Tefala, o której napiszę niebawem... :)

      Usuń
  14. Za jakiś czas stwierdzisz, że fotki były tego warte. ;) Mały jest przesłodki a laptop pewnie sam się zepsuł. ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojej, uwielbiam taki styl ! :) Skąd kamizelka?
    Postaraj się przywrócić system.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdzie się jakiegoś dobrego informatyka... i tak potrzebny nam format. Ale na ten czas mama kupiła klawiaturę i stała się bardziej mobilna... :)

      Usuń
  16. on jest po prostu w transie przed tym kompem - genialne miny robi;P szkoda, że komp poległ, ale foty świetne;)

    OdpowiedzUsuń
  17. M. masz rację...dosłownie jak zahipnotyzowany. Laptop mam nadzieję się naprawi a my przeglądając album ze zdjęciami będziemy mieli niezły ubaw.... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaki słodziak;) i jak to mówią dzieci wywracają życie do góry nogami, a niektóre także i google:D

    OdpowiedzUsuń
  19. cuuudny jest :-) świetny blog <3 zostaje na dłużej :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj tak dzieciaki posiadają tę "cudowną" umiejętność przypadkowego psucia ;) U nas Leon katalog na kompie tak schował, że pół dnia go szukałam i myszkę uśmiercił i pajęczynę z szybki w telefonie zrobił, oj i długo tak bym mogła :). Pozdrawiam. M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mając dzieciaczki w takim młodym wieku liczyć musimy się z tym, że i bez szkód się nie obędzie... ale po chwilowej złości kochamy dziecko jeszcze bardziej :) nawet jeśli jest małym rozrabiaką :)

      Usuń
  21. :) Oli jest świetny, może się uda naprawić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minęło pół roku a laptop nadal odpoczywa :)

      Usuń
  22. Nie wiem co mają sobie sprzęty typu laptop,telefon,pilot do tv czy komórka,że maluchy lgną do nich jak pszczoły do miodu,u mnie zazwyczaj bywały topione :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem ale ciągną dzieci jak magnez do siebie :) Cóż, może to dlatego, że to najczęściej używane przez nas dzieci...

      Usuń
  23. mi tez parę klawiszy na laptopie nie działa, podpięłam zwykłą klawiaturę z komputera stacjonarnego :) super foty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest dosłownie tak samo :) Coraz więcej miejsca potrzebuję na to, żeby się wygodnie rozłożyć :)

      Usuń
  24. Słodki Oli :) Ale mamo on na pewno nie chciał to te rączki same tak :D Znam to skądś , kiedyś mała tak całkiem niechcący paluszek wcisnęła w matryce i rozlał mi się cały ekran :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha... ;) świetnie napisane . Chyba masz rację, wszystko 'nieciąci'

      Usuń
  25. hehe skąd ja to znam;)))) też mam w domu ciut większego małego informatyka który lubi "pstrykać";)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki to mój Łobuziak Kochany, i mimo upływających miesięcy nadal się nic nie zmienił :)

      Usuń
  26. Dokładnie dzisiaj miałam robić Filipkowi zdjęcia z moim komputerem, bo ostatnio jest nim bardzo żywo zainteresowany. Ubiegłaś mnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, mamy bardzo podobne dzieci :) u mnie to był czysty przypadek. Siedział w mojej kamizelce, założyłam mu nową czape i miało być takie sobie zwykłe zdjęcie na pamiątkę ale jak się dorwał do laptopa no to tak oto wylądował na blogu :)

      Usuń
  27. Widzę, że młody potrafi nawet operować myszką za pomocą stóp hehehe:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana on wiele rzeczy potrafi, o których matce się nawet nie śniło :P

      Usuń
  28. Tak, umiejętności to on ma wiele :))

    OdpowiedzUsuń
  29. No niezle... dalas Matka to teraz masz :) a Synek jest dobry.. google do gory nogami - wiele potrafi :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zdjęcia prześliczne i ta czapa :))).
    Z niepokojem patrzę na wszystkie sprzęty, które mamy w domu ;)), jak. Jaśmina podrośnie na pewno coś się straci ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czapa jest z wyprzedaży F&F za całe 8zł :)

      Usuń
  31. Bo kto daje i zabiera, ten się w piekle poniewiera.
    Ja nie daję wszystkiego synkowi, muszą być w domu pewne zasady i on musi wiedzieć, że nie wszystkim wolno się bawić. Jestem wielką przeciwniczką bezstresowego wychowania.

    OdpowiedzUsuń
  32. i to jest dowód na to, że zasad się łamać nie powinno... ale podobno po to właśnie są :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Znam ten ból, też to przerobiliśmy: Młody tak trzasnął w klawiaturę, że poszła płyta główna..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż to łobuziaczek mały:)) Para w ręku jest!

      Usuń
  34. Widzę ze nasze łobuziaki mają te same zdolności do obsługi laptopow :-) Moj teraz przechodzi obok i od razu mówi " o nie laptop nie dziala" :-( Co tam laptop zdjęcia sliczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz się żyje, raz ma się takie malutkie dziecko ;) a pamiątki tego typu będą... i to nie jedne :)

      Usuń
  35. Mimo wszystko dzieci to największe szczęście! :) Jeszcze swoich nie mam, ale nie mogę się doczekać, aż zepsują mi komputer... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doczekasz się spokojnie :) na wszystko przecież przychodzi czas

      Usuń
  36. Nóżka obłędna :) moja jak by się dorwała to by nawet system padł :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Laptopa staram się zdała od Frania trzymać, ale z telefonu już dzwonił i wysyłał smsy. A na tablecie zainstalowane są głównie jego aplikacje

    OdpowiedzUsuń
  38. Rozala ma zakaz zbliżania się do elektroniki po tym jak utopiła tacie pierwszy telefon w kawie, z drugiego usunęła ważne, firmowe notatki, a z laptopa wyrwała połowę klawiszy i wcisnęła na stałe przycisk POWER ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha ! Dzieci są niemożliwe... I nikt mi nie powie, że da się uniknąć w 100% takich sytuacji. Chociaż ja tutaj ewidentnie posadziłam dziecko i pozwoliłam mu na pewne czynności to teraz gdy jest większy nawet sekunda wystarczy by dopadł się do sprzętu i wykonał jakiś niekoniecznie potrzebny telefon czy wcisnął kilka guzików w laptopie :)

      Usuń
  39. Jesteś genialna!! Dziękuję Ci, bo sama bym na to nie wpadła!! Od kilku miesięcy nie mogę doprosic się o nowy aparat, a gdyby tak całkiem przypadkiem Nikola się do niego dobrała? :D dzieeeki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację! Zrób to! :P Nikt się nie dowie, obiecuję :)

      Usuń
  40. Chłopaki to łobuziaki. U nas na ogrągło pilotami od tv walenie w monitor laptopa i ekran tv także też chyba ich żywot się kończy powoli..;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba przy dzieciach nie można inwestować w zbyt drogie sprzęt:y....

      Usuń
  41. U mnie to kuchnie włańcza,przekreca kurki z gazem,ale na moje szczęście jest zabezpieczenie od dzieci to gaz się nie ulatnia.A kompa to u mbiw sam włańcza i wyłańcza,bo chce koty na youtubie po oglądać.A kiedyś mi telefon żucił do kubks z kawą i po telefonie i musiałam nowy zakupić.Ale co tam chociaż jest komu broić.Pozdrawiam was

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie... chociaż mamy to szczęście, że jest kto popuść i nabroić ;)

      Usuń
  42. fajna stylizacja, choc rzeczywiscie laptopa trochę szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  43. świetną ma czapę - :) my tez mamy informatyka Izę;) i jeszcze lubi serwisować komórki:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Super zdjęcia :-) a jak nie chcesz mieć wydatków dodatkowych na sprzęt to lepiej trzymać z dala od naszych łobuziaków bo dzieci są ciekawe świata i muszą wszystko wypróbować. Moja córcia jak była mniejsza to jak na chwilę zostawiłam laptopa to mi wyłączyła i uciekała się chować że niby nie ona.

    OdpowiedzUsuń
  45. U mnie to samo - mój synek to informatyk, elektryk, mechanik i hydraulik w jednym. Wszędzie go pełno - muszę mieć oczy dookoła głowy, inaczej brojenie murowane :) Ze starszą córką było zupełnie inaczej. Wystarczyło powiedzieć "Zosiu, nie wolno ruszać kabli - w nich jest prąd" i był spokój. Dwa razy mówić nie musiałam. No ale Staś to chłopiec, a wiadomo, że większości odkryć dokonali mężczyźni. Ciekawość leży w ich naturze :) Mój laptop musi być zawsze poza zasięgiem małych rączek, bo już kilka razy musiałam walczyć z oderwanymi klawiszami.

    OdpowiedzUsuń
  46. Za to zdjęcia rewelacyjne :) Dzieci to mają ciągotki do tych wszystkich nowinek technicznych ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.