16 lutego 2017

Planowanie dzieci rok po roku ?? EDIT: luty17



STYCZEŃ 2015

Ile wśród nas mam, które przed ukończeniem roku swojego pierwszego dziecka zaszły w kolejną ciążę? Ile mam zrobiło to świadomie? A ile nie :) To trudna decyzja ale czy warto ją odrzucać?

Zastanawiam się, czy warto odkładać tak ważne kwestie na później... czy warto odciągać ten etap: bo praca - bo młodość - bo będzie ciężko - bo pieniądze?! Czy nie cudownie byłoby odchować dwoje maluszków, móc spędzać z nimi czas, pielęgnować ich więź, organizować zabawy, które będą odpowiadały im obojgu. Ile z mam zdecydowałoby się świadomie na taką decyzje. Wiem, jak bardzo przerażać może ten okres ciąży, gdy jeszcze małe uczące chodzić się dziecko daje nam we znaki a w naszym łonie rozwija się drugi człowieczek, o którym nie możemy zapominać gdy przychodzi chwila przeciążenia. Wiem, że trudno jest sobie wyobrazić pierwsze 2 lata, w którym jedno  półtoraroczne dziecko potrzebuje uwagi równie bardzo jak to maleńkie, które przed chwilą się urodziło. Wiem jak trudna to decyzja. Ale czy warto odkładać na później, czy znajdziemy ten bardziej odpowiedni czas? Czy warto wyrzekać się, że nie teraz. A co gdy PÓŹNIEJ może stać się ZA PÓŹNO? Bo w natłoku priorytetów gdzieś umknął nam właśnie ten?
My też jesteśmy w trakcie jej podejmowania. Będzie ciężko - wiem, bo budujemy dom, bo chcemy się wprowadzić a ciąża nam tego nie ułatwi, bo w wielu kwestiach nie pomogę i nie będę wsparciem - fizycznym zwłaszcza. Ale z drugiej strony wiecie boję się, że w tych cholernie trudnych czasach dla planujących dziecko nie powinno przekładać się tego etapu jeśli się go naprawdę pragnie i jest się gotowym.

Jedno jest pewne... 
marzy mi się by przytyć 20kg ! :) 





______________________________________________________________

EDYTCJA. Luty 2017


Styczeń 2015 - opublikowałam ten wpis, wpis który zawierał jedno z najważniejszych marzeń i oczekiwań na najbliższy czas. Pół roku wcześniej urodziłam Oliego, trwała budowa domu, a ja marzyłam - marzyłam już o kolejnym dziecku...
CHCIAŁAM PRZYTYĆ 20kg! Tak miało być, mieliśmy odchować dwójkę małych chłopaczków (bo tak czułam, że będzie), szczęśliwie przejść przez kolejny etap życia. I chociaż ten plan usilnie wdrążaliśmy w życie - przesunął się on. Wpis wycofałam z bloga, zbyt wiele dla mnie znaczył, prowokował do zadawania zbyt trudnych pytań. Teraz wiem, że cały czas kierowałam się w życiu najważniejszym... zdawałam sobie sprawę, jak może być ciężko, jakie to wyzwanie, ale zadaliśmy sobie wówczas pytanie:
"A co, gdy PÓŹNIEJ może stać się ZA PÓŹNO?" 
Biorąc pod uwagę to, co działo się dalej w naszym życiu, na jakie natrafiliśmy problemy cieszę się, że instynkt macierzyński/ojcowski był u nas na tyle silny, by swoich planów nie odkładać w przyszłość... 







100 komentarzy:

  1. Moje zdanie znasz. Szczerze, chcieliśmy nawet nieco Szybciej, żeby byli rocznikowo rok po roku, ale ze względu na dużą liczbę dzieci w najbliższej rodzinie, czekaliśmy tak, żeby Szymko urodził się po Nowym Roku :) Pozwolenie od lekarza było już w październiku po pierwszej ciąży (Zosia urodzona w czerwcu), ale sugerował poczekać do pół roku. Po 6,5 miesiąca od porodu - pierwsza miesiączka - nowe możliwości :) Równo w Nowy Rok 2014 :) Zaszłam w ciążę planowanie i świadomie, kiedy Zosia miała 10 miesięcy. Najtrudniejsze były początki ciąży. Chciałam być pewna, że jestem w ciąży przed ukończeniem przez Zosię roczku i tak w tydzień przed roczkiem usłyszeliśmy serduszko - 7 tydzień :) Wykorzystałam 5 tygodni zaległego urlopu, a potem przeszłam na zwolnienie, ponieważ miałam problemy z krwiakami itp. Zostałam więc z Zosią w domu i za nic bym tego nie oddała :) z Szymkiem też chcę zostać chociaż do 2 lat. I wymyślę wszystko, żeby tak było :) Na 3 ciążę chyba nie mam siły (na razie), ale i praca w domu jest możliwa :) Trzymam kciuki za wszelkie decyzje :) Ja zawsze uważam, że prawdziwe wydatki na dzieci pojawiają się w wieku szkolnym. Do tego czasu zdążę nadrobić pracę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TO COŚ CUDOWNEGO czytać taki wpis. Wiem jak bardzo cieszysz się z tego dziecka... Gdy tylko dałaś mi informację, że jesteś przy nadziei czułam że chcę tego samego - że też tak sobie to wyobrażam. A jesteśmy w podobnej można powiedzieć sytuacji bo Wy też kończycie dom (z tym że już mieszkacie). Na 3 dziecko chyba trzeba odpocząć - zawsze można się po kilku latach odmłodzić :) I masz rację - ten czas spędzony z dzieckiem podczas drugiej ciąży to coś cudownego...

      Usuń
    2. Się śmialiśmy z Menżem, że kolejna parka po przerwie :) Jak już będziemy mieli Panią do sprzątania :D bo nie jest tylko kolorowo, ale o tym chyba każda Mama po pierwszej ciąży już wie. Jeśli jesteś ze starszym dzieckiem, to musisz je podnieść czasem do wózka, a czasem do krzesełka do karmienia. Musisz czasem, pomimo bólu usiąść z nim na podłodze, ubrać buty... Za to ona mnie mobilizuje i codziennie chodzimy na spacerki :) co jest też zdrowe dla całej trójcy :) No i jak sobie pomyślę, że razem się zabawią już pewnie koło pół roku, to wiem, że to jest ten czas. Zresztą. ja rocznik 88 - teraz mam najwięcej sił na dzieci :)

      Usuń
    3. Daj Wam Boże, miejcie tą sprzątaczkę i miejcie jeszcze 2 dzieci :) Ja również jestem w idealnym okresie na dzieci - kiedy jak nie teraz się mnożyć... Z wielkim zapałem będę śledzić Wasz blog dokładnie tak jak do tej pory - na pewno wiele z niego wyniosę, na wiele mnie przygotujesz, i przed wieloma rzeczami ustrzeżesz

      Usuń
    4. <3 Plany plany... Byle tego na górze nimi nie rozśmieszyć ;)

      Usuń
  2. U nas jest różnica 2l 7mc. Nie było zazdrości, chłopaki raz się leją raz się cudnie ze sobą bawią, mogłabym powiedzieć, że to różnica idealna. Problem tylko polega na tym, że nie ma różnicy idealnej. Mój mąż ma brata rok młodszego, w zasadzie zero kontaktu poza spotkaniami u rodziców z jakiejś tam okazji. Mój brat jest o siedem lat ode mnie młodszy. Złapaliśmy kontakt dopiero jak on wszedł w taki nastoletni wiek. Różnimy się, mamy różne poglądy na wiele spraw, ale wiem, że mogę na niego liczyć. Jak będzie z moimi chłopakami, nie wiem. Po cichu chciałabym żeby mieli jeszcze jednego brata, ale pozostawię to chyba w swerze marzeń. Jeśli jesteście gotowi to działajcie, to wasze życie. Jak ja słyszę 'mądre rady' że dwoje dzieci to już gruba przesada i patologia (uwierz zdażają się tacy co tak myślą) to nóż mi się w kieszeni otwiera. Ze swojej strony życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka różnica wieku tez jest bardzo fajna.. Ogólnie rzecz biorąc chciałabym mieć dzieci z niedużą różnicą wieku. Nawet o żadnej patologii słyszeć nie chcę - ale ludzie faktycznie nadużywać zaczynają tego słowa! Dziękuję za komentarz i podzielenie się swoim doświadczeniem :)

      Usuń
  3. Odważne dziewczyny! Ja pierwszą ciążę zaplanowałam praktycznie co do dnia ;-) Kiedy urodził się Paweł wręcz panicznie bałam się kolejnej ciąży. Każde najmniejsze opóźnienie gorączki przyprawiało mnie niemal o atak serca. W kwietniu Paweł skończy 4 lata, we wrześniu najprawdopodobniej pójdzie do przedszkola. Po tym pierwszym okresie, kiedy bardzo podejrzewam będzie potrzebował mojego wsparcia będzie pora na kolejne dziecko. Już dawno temu wyznaczyłam sobie granicę 5 lat i o ile wszystko będzie po naszej myśli tak właśnie będzie. Widzę mamy, które dają sobie świetnie radę z dziecmi rok po roku i takie które zarzekają się, że już nie chcą kolejnego. Ja nie widzę się z dwójką malutkich dzieci i mam nadzieję, że mnie to nie spotka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że masz swój plan i się go trzymasz... w naszym przypadku jest ogromna chęć posiadania dziecka po dziecku - odkładanie tego na później można powiedzieć to byłoby kierowanie się "rozsądkiem"...

      Usuń
  4. Martynko jeśli u mnie byłaś to wiesz, że też o tym myśleliśmy. Analizowaliśmy. Rozmawialiśmy. Większość argumentów była za tym by TAK By teraz powołać na świat drugiego malucha. Jednak planować sobie można, a Pan Bóg się śmieje. Przynajmniej u nas.. NIEstety

    Moje argumenty na TAK możecie przeczytać tu. http://makeonewish.blog.pl/2014/12/20/2-plus-2-czyli-kiedy-drugie/

    Pozdrawiam Was serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Wasze plany się zrealizują i może nadejdzie taki dzień w którym obie będziemy w stanie błogosławionym... obie będziemy przeżywać ten czas :) Tego Tobie i sobie życzę. U mnie zajście w pierwszą ciążę było szybsze niż zdołałam sobie wyśnić - pomyśleliśmy i od razu się udało. Właśnie między innymi dlatego uważam, że nie warto zwlekać gdy naprawdę tego się pragnie bo kiedyś możemy tej decyzji żałować...
      Dziękuję :*

      Usuń
    2. Właśnie u nas tak samo i z pierwszym i z drugim. Zawsze braliśmy "bufor bezpieczeństwa", bo przecież "to tak szybko nie idzie" i zawsze za pierwszym strzałem :D

      Usuń
  5. Ja mam różnicę 3 lat mała ma teraz 5 miesięcy a duża 3lata z chakiem . Powiem tak myślałam że ta różnica będzie idealna ale niestety wcale tak nie jest. A z drugiej strony nie chciałam czekać dłużej. Latka lecą ...........ja się bałam bo mam koleżanki u których drugie dziecko nie chce się pojawić mimo usilnych starań ......wiec dla mnie nie ma co odwlekać bo nie wiadomo co mam Góra szykuje. Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Scarlet - naprawdę nigdy nic nie wiadomo, dlatego jeśli chcemy tego i widzimy więcej plusów to nie wiem, czy dobrym pomysłem jest odwlekać... Tak jak mówisz - nie zawsze wtedy gdy CHCEMY można.
      Moja siostra ma 3 latnią córcię z hakiem, teraz urodziła małego synka - współczuję jej. Ona jest w takim wieku, że już ma jakiś tam charakter, rodziców pod siebie, nie akceptuje nowej sytuacji mimo tego, że tak pięknie tłumaczyli jej przez cały okres ciąży co się zmieni. Niestety...

      Usuń
    2. mnie czasowo trzymała cesarka musiałam odczekać dwa lata i tyle odczekałam na szczeście udąło nam się od pierwszego strzału:)

      Usuń
  6. Ja zaszłam w drugą ciążę na dniach kiedy synek kończył roczek. Była to zaplanowana decyzja. Mój M. chciał nawet szybciej ale ze względu na problemy z szyjką w pierwszej ciąży lekarz zalecił właśnie rok przerwy. Między maluchami jest 19 miesięcy różnicy (z uwagi, że mała urodziła się w 7 miesiącu). Fajna jest taka mała różnica wieku, razem się wychowują, razem bawią. Teraz zastanawiamy się na bobasem nr. 3 :) M. chce żeby była podobna różnica, a ja ze względu na ciężko przechodzone ciąże i planowaną budowę domu, wolałabym troszkę poczekać tak jeszcze z 2 latka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana JESTEŚ dla mnie matką do naśladowania! :))

      Usuń
    2. Aż się zaczerwieniłam :D

      Usuń
  7. Moim zdaniem taką decyzję powinniście podjąć sami bo to zależy jaki charakter ma pierwsze dziecko, czy ty fizycznie dasz sobie radę,czy gdy ciąża będzie zagrożona masz najbliższych dookoła którzy ci pomogą,czy stać cię na siedzenie w domu z dwójką dzieci, bądź zapłacić za żłobek dla obydwu lub czy babcia zajmie się dwójką gdy ty wrócisz do pracy....myślę, że trudna decyzja przed Wami.znam osoby,które mają dzieci z tak małą różnicą wieku i zdania są różne. Ja przyznam szczerze, że świadomie nie zdecydowałabym się teraz na drugie dziecko, bo ledwo daje radę z jednym :) Kacperek bardzo często budzi się w nocy, jest ruchliwym dzieciaczkiem, wiem że musiałabym wrócić do pracy a babcia nie podjelaby się opieki nad dwójką dzieci. Jak Kacperek pójdzie do przedszkola to owszem ale na razie niestety nie mam takiej możliwości. Życzę Wam, abyście podjęli taką decyzję,która Was uszczęśliwi :) ściskam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda.. to jakie jest pierwsze dziecko na pewno mocno wpływa na decyzję o szybkości pojawienia się następnego - wygląda na to, że mój Oli nie jest taki zły :) woła włąśnie MaaMaa, kiedy Mama siedzi i odpisuje Ci na wiadomość - jego piersze słowo - UWIELBIAM :)

      Usuń
    2. To prawda.. to jakie jest pierwsze dziecko na pewno mocno wpływa na decyzję o szybkości pojawienia się następnego - wygląda na to, że mój Oli nie jest taki zły :) woła włąśnie MaaMaa, kiedy Mama siedzi i odpisuje Ci na wiadomość - jego piersze słowo - UWIELBIAM :)

      Usuń
  8. Ja jeszcze nie planuję... nawet pierwszego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś na pewno ten etap nadejdzie... a wówczas mam nadzieję, że będziesz miała kolejny powód do zaglądania na nasz blog :) Pozdrawiamy

      Usuń
  9. Podziwiam kobiety, które świadomie decydują się na dziecko rok po roku. W sumie te, które zdecydowały się nieświadomie i dają sobie świetnie radę też.
    NIGDY, przenigdy nie zdecydowałabym się na kolejne dziecko w tak krótkim odstępie czasu. Fakt, to wspaniałe gdy są dzieci w domu, razem się wychowują, bawią, rosną, ale moim zdaniem lepiej jest sobie wszystko przypomnieć np. po 3-4 latach.
    Nie wyobrażam sobie mieć teraz Nikolę i malutkie dziecko. Ona sama wyczerpuje moje akumulatorki do cna... Napewno gdybym musiała, znalazłabym w sobie tą siłę do kolejnego dziecka, ale chodziłabym chyba jak zombie...
    Nie wiem czy moje zdanie zmieni się może z wiekiem, a może byłoby inne gdybym miała jakąkolwiek pomoc, ale na dziś nie planuję kolejnego potomstwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pulinko wszystko też jest zależne od tego, jak daje nam popalić pierwsze dziecko. Ja nikogo absolutnie nie namawiam... myślę w głos. Myślę, że każdy ma ten swój czas..

      Usuń
  10. Maryśka skończyła dwa latka. Myślimy intensywnie nad drugim dzieckiem. Póki co w marcu czeka mnie operacja więc do tego czasu mamy czas na intensywne myślenie i planowanie. Nie boję się samej ciązy, bo moja mała jest samowystarczalna i pięknie sama się sobą zajmuje. Ja boję się, że po porodzie nie dam rady zgrać dwóch małych istot. Maryśka jest śpiochem, a co jesli drugie maleństwo nie będzie? Jeśli drugie maleństwo również będzie przechodzić ciężkie kolki tak jak Maryśka w pierwszych miesiącach zycia? Co jesli drugie Maleństwo również urodzi się z chorą nóżką tak jak Maśka? Ostatnio w rodzinie Starego właśnie w pokoleniu Mańki dzieciaki rodzą się schorowane. Maśka -stópka konsko-szpotawa, kuzynka Mańki- cieżka bakteria, kuzyn Maryśki- dziury na sercu, zrośnięte nerki. Chcę mieć wiecej dzieci, ale boję się jak cholera ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest w nas mnóstwo obaw... to jest poważna decyzja ale musimy postąpić tak jak podpowiada nam serce... :) Ja wychodzę z założenia, że MY matki naprawdę wiele potrafimy przetrwać :)

      Usuń
  11. Ja żałuję że conajmniej rok temu nie wzięliśmy się do roboty, mała skończy zaraz 3 lata i jakiś mam uczucie że się zagapiliśmy trochę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana... nigdy nie ma momentu idealnego, a czasu nie da się cofnąć - za to można działać i efektów w działaniach Wam życzę :)

      Usuń
  12. Też zastanawiałam się nad kolejnym ale to już nie zależy ode mnie. Wiesz jak u nas jest z dziećmi.
    Ale to n ie zmienia faktu że jestem z Tobą i będę Cię wspierać bo dzieci są cudowne. Po mojej córce widzę jak ona reaguje nie dzieci znajomych. Moja ma rok, a tamte kończą zaledwie 4 miesiące. Nikusia jest taka delikatna i czasem wygląda jakby chciała wziąć któreś na rączki. Widok wzruszający, a rozbieżność wiekowa moim zdaniem nie powinna być za duża. Wiem po sobie bo mam siostrę starszą o 4 lata i brata młodszego o 7. Z siostrą zaczęłam się dogadywać dopiero 2 lata temu, a z bratem nadal nie mam wiele wspólnych tematów. Dla mnie na drugie dziecko jest czas góra do 2 roku życia pierwszego dziecka :)

    Pamiętaj jestem z Tobą, a ciąża z małym dzieckiem to podobno piękny czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Los pokażę jak to u nas będzie i Tobie polecam zdać się na ten los :)

      Usuń
  13. Wiem z własnego dośwadczenie, że nie zawsze wychodzi "planowanie"...jednak mając wybór wybrałam świadomie opcję "ostatni dzwonek z dużą różnica wieku"
    pisałam o tym u siebie
    http://szafaskrajnej.blogspot.com/2014/06/kiedy-drugie-dziecko-czyli-jaka-jest.html -
    podziwiam rodziców, którzy decyduje sią z na małą różnice wieku...ja bym chyba "oszalała"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę nigdy nie da się zaplanować idealnie - gdzieś tam jest jakieś przeznaczenie i to, że my chcemy nie znaczy że wszystko pójdzie "zgodnie z planem". Ale obyśmy jak najmniej mieli takich sytuacji... :)

      Usuń
  14. Ja byłabym na tak...ale..no właśnie, musiałam wrócić do pracy. Gdybym zaszła w drugą ciąże jedna po drugiej nie sądzę że miałabym do czego wrócić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też jest argumentem za tym, by przełożyć termin na później - niestety żyjemy w takich czasach, że dobrą pracę trzeba szanować..

      Usuń
  15. Sama, będąc mamą 13 miesięcznego dziecka się zastanawiam nad drugim... I też zadaje sobie pytanie: kiedy?
    Tylko u mnie to ie kwestia strachu przed zmęczeniem, nieprzespanymi nocami, itp... Moja Julia była i jest "złotym dzieckiem", mając 1,5 miesiaca już przesypiała całe noce, a wcześniej spała po 5 - 6 godzin w nocy więc ja nie wiem co to nieprzespane nocy.
    Nie boję się zmęczenia, ale u mnie jest mega ogromny strach przed porodem. Pierwszy poród jest inny, bo nie wiemy co nas czeka i mimo, że wiemy, że ma boleć, nie mamy pojęci jaki to ból. Ja rodziłam 1,5 godziny, ale dla mnie to najgorsze 1,5 godziny w życiu... I boję się porodu - bardzo się boję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas staje przed innym dylematem. Każda postrzega ten temat w inny sposób, poprzez pryzmat swoich doświadczeń - jedno jest pewne... nikt nam dobrze nie doradzi - musimy posłuchać własnych potrzeb :)

      Usuń
    2. ja jechałam na drugi poród lejąc łzy - tak się bałam strasznie, bo pierwszy poród to dla mnie wielka trauma była i jest, ale okazało się że zupełnie niepotrzebnie się bałam :) Zresztą jak już jesteś na porodówce to nie ma odwrotu, a widok maleństwa wszystko wynagrodzi, pomimo bólu i zmęczenia :)

      Usuń
  16. Ja czasami coś wspominam mężowi o drugim, ale jednak jeszcze nie teraz. Myślę, że różnica do trzech lat jest ok. A jak się życie potoczy? Nigdy nie wiadomo:)
    Życzę Wam aby wszystko dobrze się ułożyło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele rzeczy rozstrzyga za nas los.. ale masz rację :)

      Usuń
  17. Zaszlam w druga ciaze kiedy corka miala 10 mies. Miedzy moimi Potworkami jest 19 miesiecy, ale rocznikowo sa "rok po roku". Szczerze? Kiedy dowiedzialam sie o ciazy (ktora nie do konca byla planowana), moja pierwsza mysl to bylo: o ja pitole! :) Pozniej rwalam sobie wlosy z glowy, bo na rok urodzenia synka nalozylo mi sie jeszcze kilka innych waznych wydarzen, nie mowiac juz ze mialam roczna corke do ogarniecia. Nie bede ukrywac, ze pierwszy rok po urodzeniu Nika byl BARDZO ciezki. Dwoje dzieci ponizej 2 roku zycia to nie lada wysilek.
    Ale! Teraz maja 2 lata i 3.5 roku i z perspektywy czasu powiem, ze NIE ZALUJE! Sa tak bliscy wiekiem, ze maja podobne upodobania i zainteresowania, bawia sie razem, czasem sa niemal jak blizniaki. Mam porownanie, poniewaz miedzy moja siostra i mna jest 6 lat i chociaz dogadywalysmy sie dobrze, to jednak nie bylo takiej wiezi jaka widze u moich dzieci. Oczywiscie nie wiadomo jak to bedzie z czasem, bo to jednak dziewczynka i chlopiec, ale na dzien dzisiejszy gratuluje sobie i stwierdzam, ze warto bylo sie ten jeden rok przemeczyc. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. 9 na 10 matek jakie znam które maja rok po roku - mają bo "myślały" ze karmienie to świetna antyjkoncepcja a do ich zwojów mózgwych nie dociera coś takiego jak prawdziwa antykonpcecpja bo "przecież jak uważają to nie zajdą" a potem dziwią się że jednak zaszły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się wydawało, że jesteśmy już uświadomionym społeczeństwem... jednak w szpitalu sama poznałam taką kobietkę - wydawała się być najmądrzejszą ze wszystkich :)

      Usuń
  19. Taka decyzja to tylko własna decyzja :) ja na pewno nie dałabym sobie rady, dużo zależy od dzieci bo są dzieci które są spokojne, bawią się grzecznie, śpią, jedzą , spią :) moje niestety nie cierpią spać nie śpią odkąd skończyły 6 miesięcy wogóle w dzień a i w nocy chętnie by nie spały :) pełno ich wszędzie i nie usiedzą dłużej niż 5 minut nad 1 czynnością, zabawą :) u mnie jest różnica 2,5 lata i jak dla mnie to cudowna różnica :) Acha jak ci się marzy to ... tyj, tyj, tyj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma ten swój idealny moment, i tego się trzeba trzymać... Post musiał powstać - potrzeba duszy :)

      Usuń
  20. Mi też się marzy kolejne dziecko, lepiej jest chyba załatwić wszystko za jednym zamachem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. między moimi dziewczynkami jest 2 lata i 4 miesiące różnicy. Obie planowane, Maja się tylko z przyjściem na świat pośpieszyła bo miała być około 10 stycznia, a jest z 27 grudnia ;)
    Różnica taka wydaje mi się optymalna bo Starsza zdążyła się już troszkę usamodzielnić (pozbyć smoczka i pieluch) zanim Młodsza się pojawiła. Bywało ciężko - zwłaszcza na początku ale teraz wiem, że decyzja o niewielkiej różnicy między dziećmi była słuszna :)
    Jeśli tego pragniecie to szczerze życzę powiększenia rodzinki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam... dziś z potrzeby ducha napisałam ten post. Pragniemy więcej dzieci - jedno na pewno! :) Co los przyniesie - czas pokaże... Dziękuję za komentarz, Wasze doświadczenia są dla mnie cenne

      Usuń
  22. Wg mnie najfajniej jest gdy między dziećmi jest mała różnica wieku, rok, dwa, wtedy dzieci razem dorastają, razem się bawią, nie nudzą się tak bardzo i zawsze mają komu się wygadać;) między mną a siostra są dwa lata różnicy i do dziś mamy świetny kontakt, znam rodziny gdzie między dziećmi ta różnica wiekowa jest większa i początki dla starszego dziecka, który cały czas był w centrum uwagi, był rodzynkiem były trudne, dziecko czuło się odrzucone, zazdrosne o malucha, wręcz nie pozwalało nikomu odwiedzać braciszka bo taka zazdrość się pojawiła.. Ja póki co matką nie jestem ale chciałabym by między moimi dziećmi była różnica dwóch lat, roku raczej nie bo z takim roczniakiem jest trochę pracy a dwulatek jest bardziej samodzielny:) Powodzenia i trzymam kciuki by Oliwierek miał wkrótce rodzeństwo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu bardzo dziękuję ! Przytoczyłaś dokładnie taki przykład jaki znam bo właśnie na niego jest mi dane patrzeć w najbliższym otoczeniu. Przyszło mi do głowy, że dziecko które ma 3 latka z hakiem jest już całkiem mądre - mądre na tyle, by trudno było mu się pogodzić z tym, że nie jest jedynym oczkiem w głowie rodziców i dziadków.

      Usuń
  23. Kiedy patrzę na moją Córkę, bardzo często zastanawiam się, jaką będzie siostrzyczką. ;). Ona ma 4 mce, powiedziałam Mężowi, że jedno lato chciałabym przetrwać nie będąc w ciąży, a potem, jak najbardziej ;). Zatem, kiedy Jaśminka będzie świętować roczek, zaczniemy poważnie myśleć o drugim dziecku :). Wierzę, że tak będzie dla nas idealnie i że sobie poradzimy :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci Justynko, by Twoje plany naprawdę się zrealizowały...

      Usuń
  24. Mi się też marzy nowe 20 kg mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. A mi się marzy trochę socjalizacji, wyjście do ludzi i zgubienie kilku kilogramów ;) W pierwszej ciąży bardzo często lądowałam w szpitalu, było ze mną źle. Teraz mam już jedno dziecko w domu i takie wakacje w szpitalu nie byłyby łatwe ani w kwestii organizacyjnej, ani od tej uczuciowej strony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również byłam w ciąży zagrożonej. Od listopada do końca stycznia leżałam plackiem, w szpitalu również. Ale przetrwałam - i mam nadzieję, że kiedyś też mi się uda... tym razem liczę bezproblemowo :)

      Usuń
  26. Między moimi chłopakami jest 20 miesięcy różnicy, a więc w drugą ciążę zaszłam, kiedy pierwszy synek miał równy roczek. Hehehe- jak sobie przypomne co się działo jeszcze rok temu to chce mi się śmiać i płakać jednocześnie. W głowie ciągle tkwią mi obrazy jak mój niespełna dwulatek wspina się po krześle na kuchenne blaty, a ja w tym czasie karmie piersią młodszego lub walcze z kolką. Wszędzie z tym małym na rękach bo straszy ciągle mu wsadza paluszki to do nosa, to do ucha, zabiera smoczka lub poklepuje po główce. Nie ukrywam, że jak rodzi się drugie dziecko, a różnica wieku jest niewielka to przez pierwsze 1,5 roku nie jest łatwo - naprawde nie ma chwili na odpoczynek.Miałam momenty przemęczenia, zwłaszcza kiedy mąż był na służbie, a ja zostawałam ze wszystkim sama. Terez jest rewelacja, bo chłopaki zawsze są razem ( chyba że starszy idzie do przedszkola) i coraz lepiej się ze soba dogadują. Powiem tak: jakbu ktoś rok temu się mnie zapytał: czy fajna jest mała różnica wieku między rodzęństwem to wykrzyczałabym: NIE!!!! Dziś śmiało mogę stwierdzić, że była to najlepsza decyzja jaką z mężem podjeliśmy w życiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaserwowałaś mi tutaj bardzo wartościowy komentarz - rzeczywistość jakiej się spodziewam i 'morał' jakiego oczekują :)

      Usuń
  27. Ja też bym chciała ale mam na tyle niską samoocenę, że nie radzę sobie z przybywającymi kg. Będąc w ciąży wszystko było ok ale teraz po porodzie, kiedy nie mogę wrócić do figury i formy przed mam problem sama ze sobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, mam nadzieję, że sobie z tym poradzisz. Chociaż wiem jak może być trudno a Twoja niska samoocena przekłada się na inne aspekty życia. Jeśli kobieta nie akceptuje siebie, to jest jej zwyczajnie trudno o życiu w pełni szczęścia już nie wspomnę... Życzę Ci - by to minęło!

      Usuń
  28. Ja mam zdecydowanie inne zdanie na ten temat. I nie ze względu na wygodę czy kwestie materialne tylko psychologiczne. Chciałam studiować psychologię, ale się nie udało, więc na własną rękę studiowałam książki i magazyny psychologiczne. Temat różnicy wieku, rodzeństwa, kolejności dzieci itd bardzo mnie fascynował. Najlepszą rożnicą wieku wedle badań jest różnica trzech lat. Zapewnia ona w miarę jednakowe zaangażowanie rodzica w wychowania obojga dzieci, przy jednoczesnym zachowaniu dobrych relacji między rodzeństwem. Im większa różnica tym możliwość gorszego kontaktu między rodzeństwem, natomiast im mniejsza tym większe skupienie matki na jednym z dzieci (czasem starszym, czasem młodszym- różnie bywa). Nie ma możliwości, by poświęcać jednakową ilość czasu i skupienia na dwójce maluszków. Wiem, że zaraz zaczną się tutaj lawiny komentarzy, że gadam głupoty, ale uwierzcie, że tak jest (czasem nauka się nie myli;) i jeśli przemyślicie to na spokojnie, to okaże się, że niestety któreś z dzieci ucierpi (znam takie rodzeństwa rok po roku i niestety w przypadku wszystkich ta teoria się sprawdziła, w dodatku w jednej rodzinie to ma dość poważne skutki dla młodszej córki, która jest już dorosła). Być może są mamy, którym udaje się podzielić swój czas, uwagę, energię, skupienie po połowie i podczas gdy jeden raczkuje, a drugi je, jest w stanie to ogarnąć, podczas gdy jedno ma karę, drugie na tym nie cierpi- na pewno takie są, ale to są mamy nad mamami ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie takich informacji mogę dzięki wam się dowiedzieć :) Faktycznie - to co piszesz ma sens. Każdy z nas może przedstawić swój aspekt. Jednak widząc w najbliższej rodzinie 3 letnią dziewczynkę, która stwarza problemy po narodzeniu braciszka mogę przyznać, że w gruncie rzeczy każdy przypadek jest bardzo indywidualny... Zobaczymy co przyniesie los :)

      Usuń
    2. Wszystko jest też kwestią indywidualną. Zależy od charakteru mamy i usposobienia dzieci. Przyznaję, że czasem poświęcam więcej czasu jednemu, a czasem drugiemu. Szczególnie, że mąż często wyjeżdża i ogarniam cały dom sama. Trzeba zrezygnować z wielu rzeczy np. czystej podłogi a czasem skorzystać z pomocy gotowych dań. Ale teraz (jeden ma rok, drugi 3 lata), udaje się bawić wspólnie i razem spędzać czas.

      Usuń
  29. U nas praktycznie równo dwa lata różnicy. Nie dało się wcześniej, więc nie rozważałam takiej możliwości. Myślę,że to idealna różnica wieku +/- dwa lata. Trzymam kciuki.
    Ja przytyłam troszkę więcej (w każdej ciąży około 20kg). Ale też z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałaś powyżej - może na początku jest trudno i z czegoś trzeba zrezygnować na rzecz dzieci ale już teraz możesz czerpać korzyści z tego, że w niedużym odstępie wiekowym :)

      Usuń
  30. Uważam że to bardzo dobra decyzja! Przyznaję że jakbym miała partnera zapewne też bym się szybko zdecydowała na drugie dziecko. Potem jednak 'wychodzi' się z tego i chęci sie zmniejszają. 'A bo dziecko już duża a tak to znowu trzeba będzie sie ograniczać'. Tak więc lepiej nie czekać! Owszem na początku będzie ciężej odnośnie opieki, ale z czasem zobaczysz że ta decyzja była najlepsza ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny raz mam wrażenie, że mamy ten sam tok myślenia :)

      Usuń
  31. MÓJ SYN TERAZ SKOŃCZY W KWIETNIU 2 LATA I POWOLI MAŁYMI KROCZKAMI ZASTANAWIAM SIE NAD DRÓGIM DZIECKIEM MĄŻ TO MNIE OTO MOLESTUJE BO MARZY MU SIĘ DZIEWCZYNKA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci, byście spełnili swoje plany i marzenia... :)

      Usuń
  32. Między moimi chłopakami jest 3.5 roku różnicy i to stanowczo za dużo moim zdaniem, bo od 5 lat z małą tylko przerwą jestem zapieluchowana :-P Poza tym ze względu na ta różnicę wieku, nie potrafią się jeszcze ladnie razem bawić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można powiedzieć, że tak jest. Ale spokojnie... już niebawem pieluchy dadzą Ci troszkę odpocząć :)

      Usuń
  33. Za kilka tygodni mam termin porodu naszego pierwszego dziecka - córeczki Róży. I szczerze mówiąc zupełnie nie myślę o drugim. I to nie ze względów finansowych, mieszkaniowych czy tym podobnych. Raczej chcę całą uwagę przelać tylko na nią. Czy będzie miała rodzeństwo? Nie wiem. Jeżeli się zdecydujemy na drugie dziecko to pewnie tak, aby różnica nie była zbyt duża (2-3lata). Ciężko mi też wyobrazić sobie opiekę nad maleństwem i bycie w ciąży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest do przejścia - dla matki nie ma rzeczy niemożliwych. Ja zachodząc w ciążę już myślałam o drugim... Nie wiem, dlaczego tak akurat jest, ale jedno jest pewne : na pewno nie marzy mi się tylko jedno dziecko :)
      Życzę Ci byś poczuła tą matczyną miłość tak silnie, żebyś chciała ją podwoić :)

      Usuń
  34. Moja córka ma już cztery lata , i sama coraz częściej myślę o drugim dziecku ale niestety teraz jest to niemożliwe ze względu na nasze ciągłe rozjazdy miedzy Polską a Norwegią . Lecz gdy tylko wrócę na stałe do Polski ( kiedy Julka będzie musiała iść do szkoły ) wtedy biorę się do roboty :D . Żałuję jednak że wcześniej się zdecydowałam , własnie wtedy gdy Julka jeszcze była mała . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno przyjdzie ten moment, w którym pochwalisz się nam, że to ten etap. :)

      Usuń
  35. Na pewno posiadanie 2 szkrabów rok po roku to ogromne wyzwanie i duzo ciężkiej pracy.
    Jednak tak jak pisałaś cięzko jest przez pierwsze 2 lata a potem już z górki. No i człowiek jest ciągle w temacie:)

    Z jednej strony chciałabym mieć 2 szkraby rok po roku, z drugiej jednak bałabym sie, że nie podołam.

    OdpowiedzUsuń
  36. My chcieliśmy mieć różnicę między dziećmi ok 2 lat ale niestety tak kolorowo nie było staraliśmy się długo hmm jak dla mnie...Między dzieciakami jest 4 lata różnicy bez 16 dni i powiem Ci,że jest idealnie.Starsza córka tak bardzo zakochana jest w swoim braciszku,świata poza nim nie widzi we wszystkim pomaga,chce uczestniczyć karmić go łyżeczką dodam że teraz ma 5 lat i 3 miesiące a syn ma 15 msc.Nigdy nie ma idealnej pory na kolejne dziecko,zawsze znajdzie się jakieś "ale".My na tym etapie zakończyliśmy na razie chęci posiadania 3 dzieci.Nie wiem może nam to się zmieni póki co mamy dwoje wspaniałych dzieci nic nam do szczęścia nie jest więcej potrzebne.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz, szkoda, że nie poznałam chociaż imienia. Twój przykład pokazuje, że nie warto za długo odkładać tej decyzji bo często los nie zawsze daje od razu to co oczekujemy... Masz rację - idealnej pory na dziecko nie ma nigdy...

      Usuń
    2. Ja mam na imię Łucja miło mi :):)

      Usuń
    3. Mi również miło - moje mię znasz :) Cieszę się, że mogę poznać Wasze doświadczenia... Jeśli będziesz miała ochotę odezwać się do mnie - zawsze możesz znaleźć mnie na FB :) Zapraszam

      Usuń
  37. Mam dwie córki z rożnicą wieku 2 lata i 3 miesiące i powiem ci ,ze nie wyobrażam sobie jakby miała być jeszcze mniejsza różnica..Juz przy takiej róznicy jak moja jest ogrom pracy.To pierwsze nie jest jeszcze samodzielne gdy rodzi sie to drugie.Do tego dochodzi zazdrość o mamusię...Plusem jest ,że dzieci będą miec dobry kontakt, że będą się razem bawić, że mama nie wychodzi z wprawy,że wyprawka z pierwszego dziecka naddaje sie tez dla drugiego...Ale mamę czeka masa pracy, cierpliwości i wysiłku..Ale podejscie do tego tematu to kwestia indywidualna.Ja nie żałuję decyzji o szybkim rodzeństwie dla mojej córki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdy tak jak mówisz, ma swoje podejście i patrzy przez pryzmat swoich doświadczeń. Mimo tego, że było ciężko jednak nie żałujesz tej decyzji i tego właśnie sobie życzę :)

      Usuń
  38. Witajcie:)
    My planowaliśmy jak najmniejszą różnicę wieku zanim jeszcze pierwsze dziecię przyszło na świat.. Po kilku miesiącach od porodu podtrzymałam swoją decyzję. Bardzo dużo zależy od pierwszego dziecka - nasz Synek jest "dzieckiem na zachętę" - były trudne momenty, wieczory, dni.. ale generalnie ładnie spał w nocy, ładnie jadł, potrafił się sam pobawić, ząbki wychodziły mu bezszelestnie.. więc idealnym rozwiązaniem wydawało się przeskoczenie z jednego macierzyńskiego na zwolnienie w ciąży.
    I udało się:)
    Starszy ma teraz 2 latka, a Malutka 8 m-cy. I szczerze.. dopiero teraz zaczyna być ciężko:) Początki nie były tak trudne jak się spodziewałam. Ale teraz, gdy Córcia raczkuje, 2-latek się buntuje - bywa ostro;)
    Ale jest super, polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Anonimowa mamo,
      bardzo dziękuję Ci za tą wiadomość :) Właśnie czegoś takiego oczekuję. Szkoda, że nie zostawiłaś swoich namiarów do siebie. Jeśli tu jeszcze kiedyś wrócisz skorzystaj proszę z formularza kontaktowego, dzięki temu uzyskam do Ciebie @ :) Pozdrawiam

      Usuń
  39. a jak jest u ciebie ? pragniesz drugie dziecko ? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o tym napisałam Ci wiadomość e-mail :)

      Usuń
  40. Rozumiem w pełni, acz...trochę to samolubne. Nie ważne pieniądze, moje marzenia, chęci - teraz mogę. Teraz mogę wiele rzeczy, później mogę nie móc. Brakuje mi w tym wpisie słowa ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Jeśli nie mamy pieniędzy to w którymś momencie zacznie brakować czasu (praca, chodzenie po zasiłki, pomoce). Według mnie warto czekać, by móc się cieszyć sobą, dziećmi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie doczytałaś... ale to jest właśnie nasze marzenie, nasze chęci... A pieniądze? Nie uważam, że to one są wyznacznikiem tego ile, kto i kiedy powinien mieć dzieci.

      Usuń
  41. moj straszy syn ma 6 lat, gdyby nie to iż urodzil sie wczesniakiem pewnie tez bym nie czekala dlugo podjeciem decyzji o drugim dziecku;) po 5 latach zdecydowalismy o powiekszeniu rodziny;) poki co nie zaluje, starszy caly czas wolal rodzenstwo i codziennie teraz slysze jak on sie cieszy z braciszka i jak bardzo ko kocha... oby to trwalo wiecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Edi, Starszy Synek już dużo rozumie, co Ci wiele ułatwia :) Myślę, że każdy ma ten swój odpowiedni dla siebie czas

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie zgodziłabym się na takie rozwiązanie, chyba, że Bozia by dała, to wtedy zdałabym się na los. Sama, świadomie, nie zdecydowałabym się. Mam rodzeństwo gdzie było rok po roku i wiem jak było mamie ciężko. Każde dziecko potrzebuje mnóstwa miłości, poświęconego czasu, bycia tym jedynym. Wg. naukowców dla dziecka najważniejsze są jego pierwsze 3 lata, później może walić piorunami. Jak wytłumaczyć dwulatkowi, że mama nie ma czasu bo usypia braciszka lub siostrzyczkę ? Jak powiedzieć, żeby było ciszej bo braciszek lub siostrzyczka śpi ? A co ze wspólnymi nocami, spaniem razem ? Maluchy uwielbiają spać z rodzicami. Co z braniem na ręce starszka przez okres ciąży ? Moja starsza córa miała ponad 3 lata gdy urodziła jej się siostra, bardzo ją kocha, nie ma zazdrości. U koleżanek, które zdecydowały się rok po roku, dostrzegam ogromną rywalizację między dziećmi o uwagę rodziców itp.. Jest to jednak decyzja indywidualna, fajnie gdyby takie kobiety mogły liczyć na pomoc kogoś bliskiego np. mamy, cioci, teściowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za ten wpis. Wiem, że podzieliłaś się ze mną swoją opinia i to trafia w me serce :)
      Ja w najbliższej rodzinie mam dzieci rok po roku (rocznikowo 2) i same widzą w tym plusów więcej niż minusów. Oczywiście-czasami padały na twarz, czasami było ciężko... ale cóż matka nie przeżyje? :) Rozważać trzeba za i przeciw a przede wszystkim mieć świadomość tego, co może nas czekać ...

      Usuń
  44. Zdecydowaliśmy się z mężem na 2 dziecko,kiedy nasz synek miał 9 miesięcy. Wróciłam juz wtedy do pracy i planowałam chorobowe od 15 tygodnia ciąży. Nie doczekałam się niestety. Straciliśmy nase 2 dziecko w 14 tygodniu. Kiedy analizowałam z lekarzem dlaczego sama wiedziałam dlaczego: remontowaliśmy w tym czasie nasz dom, wniosłam do niego ok 800kg tobołków, łóżko,krzesła, stoły (sama, mąż jest niepełnosprawny), nosiłam naszego syna (bo ząbkował) i autentycznie padałam na twarz. Myślę, że organizm nie wytrzymał po prostu - zadużo, za ciężko. Znów mam ochotę spróbować, synek ma 16m-cy - ale już z przyżeczeniem dbania o siebie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi przykro, niestety życie pisze różne scenariusze...

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.