28 lutego 2015

Czy warto się ubezpieczyć?


Zadbajmy o naszą przyszłość. 


Ubezpieczanie się polega na kupowaniu pewności, że nawet, jeśli spotka nas coś złego, jest ktoś, na kogo pomoc będzie można liczyć. Teoretycznie czy praktycznie? Jesteśmy ubezpieczeni - wysoko. Co miesiąc odprowadzane są składki w wysokości 100zł na osobę, ale to nie wszystkie ubezpieczenia, z jakich korzystamy. Zapytacie dlaczego tak dużo? Mój mąż jak wiecie ma ryzykowną pracę. To właśnie ona jest największym motywatorem. Ubezpieczenie życia daje poczucie bezpieczeństwa, spokój ducha, wiarę, że w razie naszej śmierci najbliżsi nie znajdą się w trudnej sytuacji materialnej.

Często żyjemy w przekonaniu, że nic nam się stać nie może... że to co złe omija nas szerokim łukiem i niewielkie są szanse by dopadła nas np. klęska żywiołowa. Dziękuję Bogu, że mieszkamy w takich regionach, w których faktycznie niewiele zła nas dotyka, jednak mąż jako zawodowy strażak ma tą NIEprzyjemność obserwować cudze tragedie. Pożary, powodzie, huragany... Każda jego opowieść tragedii rodzinnych przyprawia mnie o dreszcze. Ale nie tylko to... Ileż to ludzi spotykają tragedie na drogach, ile to nieszczęśliwych wypadków czeka na nas w pracy i  w domu, w którym przecież powinniśmy czuć się tak bezpiecznie. Na szczęście ludzie, których owa tragedia dotyka, oprócz tego, że mogą ściągnąć środki z ubezpieczenia to również korzystają z usług firm jak ta: http://www.kompensja.pl/, które świadczą pomoc poszkodowanym by mogli uzyskać jak największe odszkodowania. Ale czy większość o nich wie?

Mieliśmy i my ostatnio kilka sytuacji, w których ubezpieczenie okazało się być naprawdę przydatne. Pobyt w szpitalu? Duże pieniążki. Poród? Podwójne duże pieniążki. Nieszczęśliwy wypadek? Kradzież? Oczywiście również nie małe odszkodowanie. I powiem Wam, że w każdych z tych przypadków Bogu dziękowaliśmy, że to ubezpieczenie posiadamy. Może kiedyś i Was spotkała jakaś tragedia a właśnie pieniążki z ubezpieczenia pomogły stanąć na nogi... Trzeba pamiętać tylko, by czytać umowy! Zawsze i wszędzie.





Kiedyś mi ktoś powiedział, że ubezpieczenie na życie jest wyrazem odpowiedzialności dorosłych za przyszłość swoich dzieci - tak też uważam. Patrząc na swojego Skarbka, który stoi sobie zadowolony, taki beztroski, z poczuciem bezpieczeństwa gdy jesteśmy blisko CHCĘ i ZROBIĘ WSZYSTKO, by zabezpieczyć jego przyszłość kiedy już nas zabraknie.
Jest ktoś kto się z tym nie zgodzi? 



40 komentarzy:

  1. Bardzo madry post :) http://soundlymalinkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że i nam uda się wreszcie coś odłożyć, bo nasza budowlana skarbonka ciągnie i ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak... już coś niecoś o tym wiemy :)

      Usuń
  3. Absolutnie się zgadza, opcji ubezpieczenia jest tyle, że każdy znajdzie coś dla siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że nawet najniższe stawki dadzą jakieś zabezpieczenie...

      Usuń
  4. Ubezpieczenie - zawsze.
    A które najważniejsze według mnie? Na życie i mieszkania/domu. Ludzie nie zdają sobie jak bardzo jest to ważne.
    Wiem co mówię, bo przez 6 lat sprzedawałam ubezpieczenia - bardzo wiele tragrdii ludzkich widziałam.
    Za dodatkowe zabezpiczenia zawsze były zniżki - ryzyko wtedy spada, więc i składka proporcjonalnie jest niższa.:-)
    I tak Martyno masz rację - ZAWSZE TRZEBA CZYTAĆ TO CO SIĘ PODPISUJE!. Nie dotyczy to tylko ubezpieczeń.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Tobą. To rzeczy ważne a ja spotkałam się z tyloma przypadkami, w których ludzie są nieubezpieczeni albo.. nieubezpieczone maja nieruchomości. Niestety... na tym myślę, że nie powinno się oszczędzać

      Usuń
    2. Czytanie umów jest niezbędne, należy szczegółowo zapoznać się z Ogólnymi Warunkami Umowy. Każdy ubezpieczyciel musi Nam je przedstawić. Niestety w Polsce ludzie nadal nie myślą o ubezpieczeniach, szczególnie swojego życia. Jak to mówią "mądry Polak po szkodzie".
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. My mamy ubezpieczony jedynie samochód (leasing itd.), no i mąż jest ubezpieczony ze względu na zawód, a tak no to wiadomo NFZ jeśli chodzi o szpitale, to zawsze nam wystarczało, ale jest jeszcze jakieś dodatkowe ubezpieczenie jeśli chodzi o pobyty w szpitalu itd?
    P.S no i zawsze wykupujemy porządny pakiet jak jedziemy na wakacje za granicę, to mega ważne, a ludzie o tym zapominają, biorą najniższy pakiet a potem jak zdarzy się coś złego to okazuje się, że muszą wyłożyć np. 80 tysięcy, bo robili coś, czego nie było w pakiecie np. helikopter na stok itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są takie pakiety... ach, czego teraz nie ma... I faktycznie, nawet podczas wyjazdu warto o takie ubezpieczenie zadbać.

      Usuń
  6. Oboje z mężem jesteśmy ubezpieczeni, nie wyobrażam sobie inaczej. Poza tym odkładamy co nieco dla Młodego na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My po zakończeniu budowy też musimy... troszkę mamy ze chrztu ale na razie nic dodatkowego tam nie wpływa. A szkoda...

      Usuń
  7. My nie byliśmy ubezpieczeni, uwazalismy się za zdrowych, młodych. Aż w listopadzie mąż zachorował, trafił do szpitala z podejrzeniem nowotworu. Wtedy zalowalismy, że ubezpieczenia nie mamy. Na szczęście okazało się, że to nie nowotwór ale żyliśmy kilka miesięcy w niepewności. Odrazu gdy tylko pojawiła się taka możliwość, mąż się ubezpieczyl. Teraz pora na mnie.
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie... ja zaszłam w ciążę, okazało się wówczas że dodatkowo w pracy ubezpieczona nie jestem a pamiętam, że dokumenty wypełniałam... zapewne doszło do jakiegoś zaniedbania. Fakt, mąż ubezpieczył mnie u siebie w 7 miesiącu, miałam nic nie dostać bo okres karencji podobno miał być 9 miesięcy a jednak był 6 i jakież było nasze zadowolenie gdy pieniążki przyznano. W takich sytuacjach jakich Wy doświadczyliście często bywa za późno... Przeżyliście dużo stresu... za dużo :) Teraz Twoja kolej - działaj!

      Usuń
  8. Oczywiście zgadzam się i również zrobię wszystko by zabezpieczyć swoje dzieciątko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam dodatkowe ubezpieczenie , zajrzyj do mnie dzis moja córa w roli głównej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już pędzę :) u Ciebie to rzadkość

      Usuń
  10. Jestem za ubezpieczeniami, ale trzeba dokładnie sprawdzić co wykupujemy. Moi rodzice prowadzą multiagencje więc my mamy wszystkie sprawdzone ubezpieczenia. Ale np. mój teść gdy zachorował na raka to dostał z ubezpieczenia bon na 100 zł na wydanie w aptece ze swojego ubezpieczenia (maskakra :/). Często też (apropo powodzi, czy huraganów) ubezpieczenia nas od tego nie chronią i dobrze trzeba to sprawdzić. A w miejscach zagrożonych powodziami firmy nie chcą ubezpieczać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak.. dlatego zawsze warto czytać umowy. Jesteś w temacie, więc wiesz jak to funkcjonuje :) Dziękuję za ten komentarz

      Usuń
  11. Masz rację, warto się ubezpieczać, oby się tylko to ubezpieczenie od nieszczęść nigdy nie przydało!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pracowałam w ubezpieczeniach całkiem długo i wiem, że warto zadbać o przyszłość naszą i naszych dzieci. To wcale nie musi dużo kosztować, bo wariantów i opcji jest tyle, że głowa boli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oferowano mi ostatnio ubezpieczenie na życie za 18zł. Dużo? NIE... w miesiącu te 18 zł niewiele znaczy a może znaczyć troszkę więcej kiedy nas zabraknie.

      Usuń
  13. My ostatnio z mężem zdecydowaliśmy się na ubezpieczenie mieszkania :) a mąż ma wykupione dodatkowe ubezpieczenie na siebie w pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od nas bank wymagał ubezpieczenia domu - i bardzo dobrze! czasami dobrze jest, gdy od nas coś wymagają ;)

      Usuń
  14. tez jestem ubezpieczona i heh ostatnio coraz\ częściej moi bliscy dają mi do zrozumienia jak dużo by skorzystali jak by mi się coś stało;))))))


    każdego dnia dziękuję Bogu żem dożyła do wieczora i modlę się by przeżyć kolejny dzień. bo nigdy nie wiem co się stanie. czy wrócę do domu cała i w jednym kawałku czy ktoś mi nie przyłoży w łeb nie napadnie ( już parę razy zostałam napadnięta kiedy wracałam z pracy po drugiej zmianie a przystanek był w nieciekawym miejscu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałabym tego przeżyć. Także ubezpieczenie jak widać niezbędne. A Twoi bliscy na pewno sobie żarty stroją :)

      Usuń
  15. Świetnie napisane :) bo nasze skarby zasługują by o nie zadbać nie tylko teraz ale i kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak.... zasługują! I nigdy o ich przyszłości zapominać nie trzeba...

      Usuń
  16. Mój tata pracuje w ubezpieczeniach, więc ubezpieczona jest nawet moja torebka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam się z Tobą Martynko, warto się ubezpieczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Polisa zdecydowanie chroni nas oraz nasze dzieci. Ja obecnie jej nie mam, ale planuję powrócić. Warunki w pracy się pozmieniały, ja poszłam na wychowawczy i zrezygnowałam. Ubezpieczenie mieszkania też musi być. Tym bardziej, że mieszkam na parterze, i raz na kilka lat sąsiadom pękają rury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to w takim przypadku ubezpieczenie mieszkania musi być... A Ty Kochana masz rację - powróć jak najszybciej

      Usuń
  19. http://okiem-mlodej-mamy.blogspot.com/ serdecznie zapraszam do podglądania i komentowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. jak najbardziej sie ubezpieczac! my mamy podobne ubezpieczenie jak Wy. pobyt w szpitalu i narodziny mai dały nam fajny zastrzyk pieniazków tak potrezbnych z małym dzieckiem

    OdpowiedzUsuń
  21. Warto! Mam ubezpieczone prawie wszystko: polisa na życie, polisa na dom włącznie z oc w życiu prywatnym, assistance na samochody, minicasco na starszy i autocasco na młodszy samochód. Bynajmniej śpię spokojnie :) Nie wystarczy przeczyczytać umowę, większość warunków zwarta jest w OWU. Zmieniłam polisę na życie na inną firmę i tam okazuje się, że zapłacą za pobyt w szpitalu dziecka w wieku od 4 do 18 lat. A do 4 roku życia to wg nie dziecko heh

    OdpowiedzUsuń
  22. Warto. My mamy ubezpieczone mieszkanie i pracę, ale życie nie, a warto bo wypadki i czasy też nam się robią niespokojne...

    robiewdomu.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Zarówno ja jak i mój mąż mamy dodatkowe ubezpieczenie w pracy. W sumie miesięcznie nam odchodzi 100 zł ale np. w ciąży dwa razy byłam w szpitalu to dostałam z ubezpieczenia trochę pieniążków, za urodzenie dziecka oboje dostaliśmy. Jednym słowem warto się ubezpieczyć.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mój mąż agent ubezpieczeniowy ubolewa nad tym, że wciąż tak mało osób ma podejście do tematu ubezpieczeń jak Twoje.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.