23 lutego 2015

Kiedyś nosiłam takie buty...


Teraz jestem matką. 


Kiedyś na co dzień nosiły mnie buty minimum 10 cm - z naciskiem na 12. Na większe wyjścia, imprezy zakładałam wyższe... Nie bolały nogi, nie było problemów z kręgosłupem. Był kompleks - kompleks wzrostu. 158cm (w dowodzie!) to nie jest szczyt moich marzeń. Spełniałam je kupując buty. Uwielbiałam to. Nadal lubię. Kupowałam na potęgę, co raz to wyższy obcas. Te, które tutaj niżej widzicie mają 16cm. Już w nich nie chodzę - jestem matką. Matka chociaż ma na sobie szpilki musi być pewna, że są stabilne i bezpieczne a podróż z dzieckiem na ręku nie będzie w nich stanowiło problemu. Dlatego te idą na sprzedanie a ja się z nimi tylko po cichu żegnam - są taką pamiątką mojej szalonej młodości gdy jeszcze (dzięki nim) byłam wysoka :)


Zawsze Kochałam sklep DeeZee. Tam mogłam znaleźć wysokie buty w dodatku w moim rozmiarze 35! Teraz jednak me gusta idą w innym kierunku. Przede wszystkim stawiam na wygodę, więc dużo w mej szafie sportowego obuwia, wygodnych tenisówek czy bucików na niewielkim obcasie/koturnie. Ale nie zapomnę o tych na szpilce! Na czołówkę wychodzą szpilki i skromne czółenka, delikatne sandałki. Czekam na wiosnę, na te pastele... I przeglądając dziś ofertę tego sklepu nie mogłam się z Wami nie podzielić moim faworytami, które na pewno w szafie wylądują :) 






Aby przenieść się bezpośrednio do produktu wystarczy kliknąć na zdjęcie.

Ja Was zostawiam ze marzeniami o wiosenno-letnich stylizacjach a sama biegnę zamówić parę bucików :)
Pozdrawiam, MG



* źródło zdjęć: DeeZee.pl






75 komentarzy:

  1. Heh skąd ja to znam ;) Jestem trochę wyższa, ale też uwielbiam buty z wysokim obcasem, do tego jeszcze jakaś mała platforma. I leżą w szafie. Czekają na jakieś szalone wyjście z mężem, a na co dzień najwygodniej na płasko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci jak najwięcej szalonych wyjść z mężem :)

      Usuń
  2. Miętowe i błekitne cudo!
    Ja na wyższy obcas - maks 7 cm - wchodzilam tylko na wyjścia. ;) do slubu mialam nizsze, a butow takich mam raptem trzy pary ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do ślubu szłam na 12cm. Czułam się nie najwyżej :P

      Usuń
  3. No niestety, ale obcasy już tylko na większe wyjścia. Wole coś w czym czuję się stabilnie nosząc wiercącego się malucha. A ten sklep średnio lubię, wole skórzane buty, bo są wygodniejsze. Chętnie zrezygnowałabym ze skórzanych butów, gdybym znalazła markę "sztucznych" wygodnych butów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie były wygodne - nigdy nie narzekałam. W dodatku cena nie powala więc mogę kupić 3 pary bez obaw że na życie mi nie starczy. Ale przyznać muszę, że zakupy w tym sklepie robiłam jakiś półtora roku temu... i to nie szpilek :)

      Usuń
  4. Nie aż takie, ale wysokie noszę nadal. Uwielbiam je. W ciąży też nie umiem sobie odmówić. Kiedyś byłam za chuda, żeby móc dodać sobie kilka centymetrów wzrostu, teraz kocham buty na obcasie, szpilce itd. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My kobiety - nawet w ciąży seksownej szpilki trudno sobie odmówić :)

      Usuń
  5. Piękne buty i ja też uwielbiam DeeZee :) Dawniej zakładałam szpilki głównie na imprezy i na spotkania na których chciałam się czuć sexy, ale teraz tylko trampki zakładam :) w szpilkach już nie byłam ponad rok :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz sobie chyba kupić jakieś żeby się zmotywować - na mnie to działa :)

      Usuń
  6. Ja też 158cm:)
    Piękne te szpile ale faktycznie z dzieckiem trudno się utrzymać na takiej wysokości. Żegnajcie więc;(

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie chodziłam na obcasach, lubię czuć się wygodnie, a te buty nie dają mi takiego efektu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... jak ktoś ma wprawę to sobie poradzi ale jak nie chodziłaś to wcale się nie dziwię że możesz czuć się bardzo niestabilnie

      Usuń
    2. Kupiłam kiedyś jedną parę, żeby nabyć wprawy. Nogi piękniejsze niż zazwyczaj, ale co z tego, jak się w takich butach męczę :D
      To nie dla mnie :) za to kocham baleriny :) i wystarczają, bo i tak mam 170 cm wzrostu :)

      Usuń
  8. Dżizus, ja jestem jakaś inna, bo w życiu na co dzień nie chodziłam w szpilkach. Takie wysokie, o których piszesz miałam tylko jedne i to kozaki. Na kilka imprez poszłam i prawie nogi połamałam :D Dla mnie tylko niski obcas, albo sneakersy- a tu 30 się zbliża...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inna jesteś? E tam! po prostu miałaś inny styl i stawiałaś na wygodę :) A ja muszę przyznać że w młodości nie zawsze wygoda brała górę

      Usuń
  9. Choć jestem dość wysoka, to bardzo lubię szpilki. W tym sezonie nue kupuję nic nowego, bo muszę ponosić to, czego nie miałam okazji w ubiegłym roku, bo ciąża ;)). Na pewno jednak muszę poszukać ciekawych tenisówek ;)). Ps. Miętowe buciki prześliczne :).

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja nigdy nie nosilam takich butów na codzien z kilku powodów:
    1) jestem wysoka 174 cm
    2) praca - przedszkole
    3) wygoda - nikt mi nie powie ze szpilki sa wygodniejsz niz mokasyny, baleriny czy tenisówki
    4) mieszkam na wsi

    szpilek mam kilka par i nosze je teraz tak samo jak i nosiłam wczesniej zanim zostalam mamą, czyli gdy jest okazja. od czasu do czasu. na codzien NEVER

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. punkt 4. PADŁAM :) Też mieszkam na wsi. Będąc młodą, niezamężną, pracującą w biurze owszem - nosiłam buty na obcasie co dzień. Nic w tym nadzwyczajnego nie widziałam, absolutnie. A teraz... ? Jak zmieniło się życie, tak zmienił się styl i zagościła wygoda ale nigdy nie odmówię sobie zakupu szpilek bo w nich właśnie czuję się najlepiej

      Usuń
  11. No cóż, jakbym o sobie czytała. Jeszcze gdy na świecie był tylko starszy synek to w mojej szafie można było znaleźć kilka obcasików, ale od kiedy muszę nadążać za dwójką to same adidasy, japonki itp. Nawet buty zimowe na tą zimę, której nie ma mam na koturnie zamiast n jakimś ślicznym obcasiku. Ale wiecie co? Chyba nie żałuję, wolę biegać za moimi rozrabiakami niż samotnie paradować przez park oglądając się za innymi matkami biegającymi za swoimi brzdącami. A może kiedyś na starość moja szafa znowu się odmieni...

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam kilka par z DeeZee, ale dla mnie 12 cm to już jednak dużo. Z moim kręgosłupem wytrzymuję tylko w nich rosół na imprezach, ale mają honorowe miejsce na półce ;-)
    A nowe propozycje, które wstawiłaś są rewelacyjne.

    www.zaraz-wracam.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też uwielbiam szpilki i nie potrafię sobie ich odmówić :) Ostatnio kupiłam botki na okres przejściowy i chyba to nie będzie jedyna para :) DeeZee i Fleq to moje 2 ulubione sklepy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Martynko też uwielbiam DeeZee w mojej szafie większość bucików właśnie od nich pochodzi a Asymentryczne Szpilki tylko w kolorze czerwonym cudownie prezentowały się do mojej sukni ślubnej ! Byłam nimi zachwycona! One są przecudne i mega wygodne! Och! Jak ja kocham buty!!! :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię szpilki, ale ja się nie czuję w nich komfortowo. Od zawsze but płaski i koniec, choć i obcasy są w mojej szafie.
    Koturny love, ale... będą w ciąży z wielkim brzuchem, mądra ja wymyśliłam sobie, że 1 listopada założę wysokie koturny. I co? Skręcona kostka :D To był ostatni raz, kiedy miałam więcej cm niż w dowodzie ;)
    BTW, miętowe i lawendowe bossskie!

    OdpowiedzUsuń
  16. kiedy nosiłam takie buty - jakieś dwa lata temu a ostatnio chyba na chrzcinach :D najgorsze, albo najlepsze, że wcale za nimi nie tęsknie trampeczki są taaakie wygodne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Ty znów świeżo po porodzie więc zapewne miłość do trampków będzie owocowała w najbliższym czasie :)

      Usuń
  17. Posiadam dwie pary butów na obcasie i noszę je, prawdę mówiąc, rzadko. I to takie max. 7 cm :) Wolę płaskie buty a najlepiej to adidasy:) Ale podziwiam osoby, które noszą buty na takich gigantycznych obcasach - mam koleżanki które takie noszą. Ja bym pewnie nogi połamała:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też jestem wielką fanką szpilek. Kocham wszystkie i też mam w szafie jeszcze sporo szczudeł, ale zostawiam je. Na wyjścia bez młodego będą w sam raz, choć nawet mniej chce mi się je nosić. Twoje propozycje cudne <3 z Deezee mam jedną parę butków i są spoko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby te wyjścia były możliwie jak najszybciej :)

      Usuń
  19. Nie mogę się już doczekać wiosny i założenia takich lekkich bucików :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ja również. Dlatego właśnie zatrzymałam się przy tej pastelowej ofercie :)

      Usuń
  20. skąd ja to znam :)
    też się zawsze podwyższałam... [164cm w dowodzie mam]
    a tu nagle na spacerze się 'nie paraduje' a za dzieckiem biega, więc balerinki są moimi przyjaciółkami [wiosną i latem] bo w sumie jesien-zima to jakiś tam mały obcas jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No też właśnie i to co było odchodzi w niepamięć a nam pozostaje tylko kilka sztuk od święta ;) Ale być muszą!

      Usuń
  21. A ja też szpilek nie noszę. Co prawda na wsi nie mieszkam (Aga - mistrz ;p), ale mam mega problemy z kręgosłupem + szeroką stopę z przodu, stąd większość butów na szpilkach po prostu po dłuższym chodzeniu mnie uciska. Dlatego u mnie większej przemiany nie będzie po zostaniu mamą ;) Pozdrawiam, Agata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wiele przeciwskazań a niestety zdrowotne są jedne z najważniejszych. Na szczęście jest wiele bucików pięknych, wygodnych i niewysokich które warte są uwagi :)

      Usuń
  22. Uwielbiam szpilki kiedyś na co dzień biegałam ,ale teraz przy dziecku to najwyżej jakiś koturn bo czuję się pewniej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nosze szpilki na codzien. Uwielbiam je! Nie za wysokie, max 10 cm szpilka. Wyjatkiem sa spacery z chlopcami,gdzie zakladam adidasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niech mi ktoś powie, że nie można? MOŻNA! :)

      Usuń
  24. niestety tez kiedys takie nosiłam a teraz ...............hmmmm

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie nosiłam :) w genach odziedziczyłam za dużo wzrostu :D Szpil zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. O nie! Ja już nie pamiętam co to szpilki :D A chodziło się kiedyś, chodziło :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja mam 180cm wzrostu i kocham szpilki! Nosiłam. może nie często bo wygoda zawsze była dla mnie ważna, ale na większe wyjścia potrafiłam założyć nawet takie 12-13cm a i jedna para 14cm w mojej szafie gości nadal - ostatni raz miałam je na sobie na chrzcinach Igora ;) Matka polka w czerwonych szpilach z dwójką dzieci w kościele, no cóż! Niestety moje stawy odmawiają współpracy ostatnio i musiałam póki co zrezygnować z butów na obcasie, ale zawsze można kupić seksowne sandałki na lato ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Judytko jakbym czytała o sobie tylko wzrost nie ten :)

      Usuń
  28. Zawsze można być sexy mamą w szpilkach. :D Podziwiam cię,że chodziłaś w takich butach. Też mam kompleks niskiego wzrostu, ale póki co nie mogę za często nosić szpilek. Ach ten nieletni wiek :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam DeeZee , ale szpilki to nie moja bajka . mam 173 i wydaje i już jestem wysoka a w szpilkach czy jakichkolwiek butach na obcasie czuję się jak żyrafa . Nigdy nie nosiłam obcasów , moje ulubione to trampki , czułenka , botki , i do niedawna baleriny ale ostatnio nie mogę znaleźć nic w tym temacie także sobie darowałam . Jeśli chodzi o DeeZee to oni mają wypasione trampki/tanisówki , już dwie pary przygarnęłam a to nie koniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak.. my również mamy trampy z DeeZee. Oferta jest szeroka...ale i tak zawsze z przyjemnością oglądałam i kupowałam szpilki ;)

      Usuń
  30. ja również mam kilka par butów na obcasie jak jest jakaś okazja lub impreza ,a tak to wole adidasy lub inne buty na płaskim po przy małym dziecku to się nie da w szpilkach latać za dzieckiem ,bo bym się zabiła i to dopiero by bylo

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam szpilki, niestety mam problem ze ścięgnami i musiałam bardzo ograniczyć ich ubieranie. Choć z drugiej strony po wsi z wózkiem i drugim biegającym urwisem ciężko byłoby biegać ;p Ale w szafie kilka par jest, najczęściej 12 cm. Ja choć mała nie jestem bo mam 172 cm to przy moim M. który ma 196 cm czuję się nieraz mała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję tego problemu ze ścięgnami - jednak wtedy kiedy możemy sobie na te szpile pozwolić to sprawna łydka jest bardzo potrzebna :) Mąż jest naprawdę wysoki - pomyśl jakbym przy nim na płasko wyglądała :P

      Usuń
  32. Śliczne buty!Rzeczywiście będąc mamą nie da sie chodzić na obcasach.Moje szpilki leżą w szafie i może kilka razy do roku je ubieram np. na wesele czy jakąś uroczystość.Ale na codzień polubiłóam się już z butami na płaskiej podeszwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż to mam to samo:) ale jednak od czasu do czasu dobrze taki bucik założyć i poczuć się jeszcze bardziej elegancko :)

      Usuń
  33. Ja szpilki lubię, ale te takie niezbyt wysokie ;) Aczkolwiek chodziłam w nich głównie w pracy (na transport do i z wybierałam jednak wygodę) lub na imprezach. Teraz jednego i drugiego chwilowo nie mam, więc sobie chodzę głównie w obuwiu sportowym ;) /Justyna.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja jestem wyższa, ale też "za młodu" nosiłam obcasy. Może nie tak wysokie, ale zawsze i wszędzie :)
    Do czasu, aż zaczęły boleć mnie nogi i kręgosłup, o ciąży nie wspomnę, ale to było już w balerinkach :)
    PS: Ale te miętowe śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  35. To samo i u mnie.
    Wychodząc z dziećmi muszę czuć się pewnie w danych butach. A nie drżeć na samą myśl o naszych prostych chodnikach i ich tajemniczych zagłębieniach ;) P.s. Mam ten sam wzrost ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pociesza mnie to, że kilka mamuś w tym samym wzroście tu spotkałam :)

      Usuń
  36. uwielbiam !
    mam kilka par ale nie chodzę bo mam wrażenie, że mnie ludzie palcami wytykają. :) a ja się stresuje wtedy i wolę na płaskich. Ale uwielbiam! zakładam dla męża ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet Nick Cię do tego zobowiązuje Kochana ;)

      Usuń
  37. Wole wygodę niż obcasy. Przy wzroście prawie 180 cm po prostu ich nie potrzebuję, choć kto wie, może z czasem się do nich przekonam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jakie cudne te buty, dzieła sztuki!;) W szpilkach wchodzi się w nowy wymiar kobiecości, pamiętam moje pierwsze - bordowe z kokardkami, zupełnie nie umiałam w nich chodzić. Spacerek wiązał się z narażeniem życia;D Nie martw się dzieciątko za chwilę samo stanie na nogi, a Ty będziesz mamą w sexy szpilkach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pójdę.. na pewno w niedzielne popołudnie wkroczę w obcasach :)

      Usuń
  39. Ja jestem dość wysoka i na szpilach to rzadko. na takich bardzo wysokich byłabym wyższa od męża, więc już w ogóle unikam;P ale uważam, że kobieta na wysokich obcasach wygląda bardzo sexi;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jejku ale bym sobie takie ponosiła:) Tylko gdzie i kiedy? Rano do pracy, po pracy do przedszkola, po przedszkolu do domu, w domu zabawa sprzątanie i gotowanie, potem szybki spacer (jszpilki odpadają), a wieczorem padam z nóg i nawet nie mam siły, żeby kapcie na nogi założyć:P Hehehe Ale mam nadzieje, że jak dzieciaczki podrosną, to będzie więcej okazji na wieczorny wypad z mężem do knajpki, a tym samym na odkopanie moich szpileczek z szafy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby jak najwięcej tych sytuacji było w Twoim życiu, że szpilki możesz odkopać :)

      Usuń
  41. Te niebieskie sandały są boskie, zamawiam!

    OdpowiedzUsuń
  42. Ostatnio obutach na obcasie mogę zapomnieć :(
    Masz bardzo dobry gust. Podobają mi się Twoje typy :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Wiem! trzeba kupić nowe szpilki, a potem w nieskończoność pytać Męża: "Kochanie, ciekawe kiedy będę mogła założyć moje nowe szpilki?" :) randa gwarantowana!!

    OdpowiedzUsuń
  44. Nigdy nie nosiłam takich butów, może dlatego, że natura dała mi 174cm, a może dlatego, że jestem zwyczajnie wygodna, zawsze wszędzie się spieszę i dlatego wolę baleriny. Choć nie ukrywam, że na specjalne okazje takie na obcesie też mam,a niektóre z tych, które tu pokazałaś naprawdę ukradły mi serce :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja również pożegnałam się ze szpilkami ale myślę, że na jakiś czas :) W ciąży również unikałam obcasów ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. wątek butowy;))))))) coś dla mnie

    fakt z dzieckiem na ręku na placy zabaw szpilki to męczarnia wręcz niebezpieczne. więksozść z nas wybiera płaskie. a szpile zostawia na specjalne okazje.



    u mnie gusta butowe zupełnie inne z drugiego krańca świata. u mnie roi sie od punkowych tramp po łydkę glany oficery i szpile ponabijane kolcami ćwiekami. jak w nich wychodzę ludzie usuwają mi się z drogi robiąc mi miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  47. Szpilki uwielbiam!! Teraz mając Edka zamieniam je na wygodne płaskie buty do nadążania za młodym. Szpilki leża w szafie i wyciągam je na wyjścia z mężem bez dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Niestety i ja zapomniała już jak się chodzi w takich wysokich szpilkach:( Ale nie martw się kochana dzieci nam wyrosną, nie trzeba będzie już ich na rękach nosić to znowu takie założymy:) Ja już się nie mogę doczekać, a narazie muszą wystarczyć trampeczki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  49. Och, ja mam to samo. Megaszpile już nie dla mnie. A kiedyś nie wyobrażałam sobie siebie na obcasach 8cm, bo to przecież kapcie ;) Na szczęście zmądrzałam, nadal noszę obcasy, ale bardziej stabilne i niższe. To moje ukochane buciki: http://gamis.com.pl/galeria-2/#!prettyPhoto[pp_gal]/2/ Za botkami nadal szaleję i czasem przekraczam te 8 cm :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.