22 marca 2015

NIEplanowane wydatki

NIEprzyjemności życia codziennego


Niestety życie takie jest, że zaskakiwać nas lubi. Co poradzić na to? Liczysz każdy grosz, oszczędzasz jeśli tylko możesz. Nagle spada na Ciebie jakiś wydatek, bo chyba za dobrze Ci poszło w ostatnim miesiącu. I chociaż żal serce ściska, albo raczej portfel, to musisz zakupić pompy paliwa bo inaczej stoisz w miejscu /Twój pojazd także/. Nieplanowane wydatki - wpisać je sobie trzeba w plan rodzinnego budżetu na każdym miesiącu - może kiedyś uda się w tym punkcie coś zaoszczędzić!? To nic, nie koniec... zawsze znajdzie się coś, co popsuje Twój dobry humor na chwilę lub dwie. Ale to przemija...








Od rzeczy materialnych ważniejsze są te niematerialne... nienamacalne. Czasami wystarczy jedno spojrzenie, jeden gest, jedna chwila by od tak po prostu o tych NIEprzyjemnościach życia codziennego po prostu zapomnieć... 

Z uśmiechem na twarzy: pozdrawiam, MG :)

Bluza - SH
Spodnie - Pepco (dział dziewczęcy)

80 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. świetne, prawda? Jak dla mnie uniwersalne. Kupiliśmy rozmiar 92 i chodzi w nich chyba od pół roku :)

      Usuń
  2. Brr.. Nie znoszę nieplanowanych wydatków! Ale kto je lubi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie niestety nikt ich nie lubi... chyba że to nieplanowane wydatki w IKEA np. :)

      Usuń
    2. Spontaniczne nieplanowane - jak najbardziej

      Usuń
    3. Widzisz Kochana... akurat my kobity LUBIMY TO! ;)

      Usuń
  3. Eh... takie życie, co zrobisz. Ale ważne, że jest Ktoś kto te smutki wynagradza <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię ,,takich' nieplanowanych wydatków brrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba że zakupowe :P coś pada w oko i nie planując wcześniej kupujesz - takie mogę zaakceptować o ile zbyt mocno nie naruszą naszego budżetu :)

      Usuń
  5. Pompa paliwa niezbędna, to prawda. Szczególnie jak się ma dziecko, to auto potrzebne jest w każdej chwili. My jak się budowaliśmy to zerwał nam się rozrząd. Koszt bagatela 2300 i 5 tygodni bez auta. Kurde, a tu kasa była potrzebna, bo przyjeżdżały meble do kuchni i AGD. Życie tak potrafi popsuć plany, że szok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety jak koszty to koszty :) ale jednak nie jest tak źle... dobre wieści dotarły - obędzie się bez tak dużych kosztów

      Usuń
  6. Nam też siadł samochód i poszło...szeregiem z portfela kilka papierków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha - one lubią wychodzić w parach, w szeregu, w grupach :) a szkoda że tak nie przychodzą

      Usuń
  7. post 'na czasie', bo właśnie w weekend zaskoczył nas taki nieplanowany wydatek. Pół dnia nam zabrał i pół tysiaka, ale wspomnienia bezcenne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to widzę, że lubisz gromadzić takie wspomnienia :))

      Usuń
  8. Ja tez nie lubię takich wydatków. Na poprzednie auto ciągle wydawaliśmy, bo ciągle coś. Teraz jest trochę lepiej ale nie na tyle, by móc zaoszczędzić.
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Auto to niestety ogromna skarbonka... oj ile w tą skarbonkę można włożyć. Niestety.. zwłaszcza wiekowe sprzęty takie problemy robią...

      Usuń
  9. Niestety te nieplanowane przez jakiś czas często nas nawiedzały . Samochód się na nas uwziął i próbować dośc mocno odchudzić Nasz portfel ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo tak z tymi autami jest... lubią generować koszty. Niestety w rzeczywistości jak ja to nazywam po prostu się kończy - swoje przejechał - zaczynaja się awarie... czas na zmianę, tylko za to co w auto włożone naprawdę niezły sprzęt można byłoby sobie kupić - szkoda, że takie rzeczy nigdy się nie zwracają.

      Usuń
  10. Chyba nikt nie lubi wydatków, a co dopiero nieplanowanych. Zwłaszcza, jeśli są duże, bo jeżeli to jakieśdrobiazgi, to pewnie przejdzie w niezauważony sposób ;). Ale taka pompa paliwowa albo nowa pralka ;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I te nieplanowane wydatki niestety lubią występować w parach

      Usuń
  11. I pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie, złośliwe takie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złośliwość rzeczy martwych - tak to się nazywa

      Usuń
  12. Oj tak! Nienawidzę takich niespodzianek, na szczęście w tym roku nie było jeszcze ani jednej :-) Życzę i tobie takich miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, ze kiedyś takiego okresu doczekamy :)

      Usuń
  13. Znam niestety ten ból i to dość intensywnie :( Oby takich wydatków jak najmniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że to taki ból nawracający, prawda?

      Usuń
  14. Nieplanowane wydatki przytrafiają się w najmniej oczekiwanym momencie i to jest w tym wszystkim najgorsze !.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oh...te nie planowane wydatki....ciągle coś. Też się z tym zmagam i powiem , że nie zawsze jest łatwo. Jak nie jakieś choróbsko to samochód itd. Pozdrawiam i byle do przodu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. najgorsze to są te wydatki związane z samochodem - usterki nie widać "gołym okiem", a tyle zawsze kosztuje.... choć u nas ostatnio usterka widoczna - lakier na masce odprysnął podczas mycia na myjni bezdotykowej (takiej z "wodnym pistoletem")... uważajcie na swój lakier:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda....usterka niewidoczna gołym okiem a tak mocno kosztowna... a... szkoda gadać nawet - na szczęście tym razem obyło się jednak bez kosmicznych wydatków :)

      Usuń
  17. Igor miał podobne legginsy z h&m. Ja nie cierpię tego typu wydatków, ale cóż zrobić... Płacz i płać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płacz i płać - taka nasza rola tylko.
      A co do legginsów - są świetne i w dodatki kosztowały całe 9 zł :D

      Usuń
  18. Nie planowane wydatki o matko jak ja to dobrze znam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdego dopadną, nie ukryjemy się chyba ;/

      Usuń
  19. Dokładnie "Od rzeczy materialnych ważniejsze są te niematerialne... nienamacalne." :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to - ale ciśnienie i tak podniesione było :)

      Usuń
  20. Nikt nie lubi nieplanowanych wydatków, ale te związane z samochodem dobijają mnie najbardziej. Jak z autem nic się nie dzieje to spoko, ale jak jedna rzecz się popsuje to sypie się wszystko... Własnie jestesmy na etapie, że odpadł wydech i schrzanił się ręczny... :///

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trafiłam z tematem... zobacz, nie jesteś sama - wydatki na auto dobijają każdego

      Usuń
  21. Ja tez nie lubię tych nieplanowanych wydatków a takim jest zazwyczaj apteka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba apteka gorsza od auta jest - w końcu ważny na nasze zdrowie

      Usuń
  22. Nikt chyba nie lubi nieplanowanych wydatków.. tak jak napisałaś od rzeczy materialnych najważniejsze są przede wszystkim te nie namacalne,bo przecież miłości,zdrowia nie kupisz za pieniądze :)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  23. i gdy już sobie myślisz że chyba nie ma w domu rzeczy której nie wymieniłaś bo popsuło się wszystko co mogło się już popsuć....błędne koło zaczyna zataczać krąg i zaczyna się wszystko od nowa :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Kochana, masz zdecydowaną rację. Wydatki piętrzą się i nakładają na siebie - kosmos... ile by kasy nie było, zawsze mogłoby być więcej :)

      Usuń
  24. Na temat nieplanowanych wydatków mi nic nie musisz mówić! Co miesiąc mam do czynienia z wydawaniem swoich oszczędności na niezbędne i konieczne, a mimo wszystko nieplanowane rzeczy:( No i jak tu nie być poirytowanym;/ Ale masz rację jeden uśmiech moich chłopaków załatwia każde moje utrapienie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda...:) Gdy masz te uśmiechy, te spojrzenia te cudowne chwile z ukochanymi - w niepamięć idą wszyskie troski :) To jest piękne!

      Usuń
  25. Dokladnie zgadzam sie nawet kiedy masz zly humor a spojrzysz na swoja pocieche od razu masz wielki usmeich na twarzy przynajmniej tak sie dzieje u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet przez łzy można się uśmiechnąć - ale przyznam, że u mnie łzę zobaczyć jest coraz trudniej... chyba że ze wzruszenia :)

      Usuń
  26. Jakoś tak to zawsze bywa, że musi wyskoczyć coś nieplanowanego ;) w poprzednim samochodzie pompę paliwową wymieniałam dwa razy ;(
    Ale masz racje pieniądze nie są najważniejsze, a na zły humor i chandrę najlepszy jest uśmiech dziecka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu widzę że najlepiej możesz mnie przez to zrozumieć. Żadna nieplanowana inwestycja w samochód nie jest fajna....

      Usuń
  27. oj tak spojrzenie, gest i od razu lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  28. I tak czasem bywa, ale dobrze piszesz. To tylko rzeczy...
    Buziaki,
    Ewa
    robiewdomu.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko rzeczy... to tylko pieniądze...

      Usuń
  29. Odpowiedzi
    1. Lubię styl marynarski - w kolejnym poście ciąg dalszy zdjęć :)

      Usuń
  30. Oj wiem wiem. Ostatnio mimo takich wydatków "dla domu" musieliśmy zakupić młodemu buty i kurtkę wiosenną, bo te kupione we wrześniu okazały się za małe. O matko czasem bardzo żałuję, że dzieci tak błyskawicznie rosną!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak... ja wlasnie też kupiłam kurteczkę na wyrost... ciekawa jestem czy mimo wszystko wejdzie w nią na jesień :)

      Usuń
  31. I do tego trafiają się zawsze gdy już zaplanowałaś co zrobisz z nadwyżką budżetową ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Samochód to skarbonka ;)
    My w ostatnim czasie zmieniliśmy samochód, a po paru dniach już trzeba było coś zrobić...;(
    Takie nieplanowane wydatki są okropne, lecz wszystko się wyrównuję i zdarzają się też te miłe niespodzianki ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, samochód to skarbonka... i to ogromna. Za to co się w niego włoży można byłoby fajne autko kupić... ale żal, bo przecież tyle juz wymienione, odnowione, usprawnione.... żal dopóki nie nadchodzi kolejny generalny remont

      Usuń
  33. A chciałoby się mieć porządne zaskorniaki na takie nieplanowane akcje :-/ a tu zawsze kasa płynie i.... się rozpływa ;-)

    Pozdrawiam

    RADYdlaMAMY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porządne zaskórniaki przydałyby się na wszelkie okoliczności! :)

      Usuń
  34. U nas też te nieplanowane wydatki to zazwyczaj przez samochód. Czasem choroba synka. No ale nic się na to nie poradzi, trzeba sięgnąć za portfel i tyle :) Aby tylko synuś był zdrowy bo to przecież najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepszy już samochód niż choroba Synka.... samochód nie cierpi, nie męczy się...

      Usuń
  35. Niestety takich wydatków nie da się przewidzieć.

    OdpowiedzUsuń
  36. Cóż, tego chyba nikt nie lubi... ale jak się nie ma ci się libi, to się lubi, co się ma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepsze wyjście - lepszego nie ma :)

      Usuń
  37. Ja już kilka lat temu się przekonałam, że zawsze warto mieć kilkaset złotych na nieplanowane wydatki. I jakoś mi z tym lekko i spokojnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Kochana tylko brać przykład.... :)

      Usuń
  38. Martynko takie wydatki to koszmar każdego... a jeszcze jak nadchodzą święta wielkanocne, dojdzie do nich zbliżająca się komunia święta chrześniaczki, OC i przegląd do zapłacenia a przede wszystkim czekasz na wypowiedzenie to niestety ale czasami nawet ten uśmiech Majulki trosk moich nie przegoni

    PS Maja ma identyczne legginsy z pepco :) ale musiałam kupić wiekszy rozmiar bo ten na nią były jakies ciasne

    OdpowiedzUsuń
  39. Nieplanowane wydatki? Lubie tylko jeśli chodzi o zakupy :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. NIEPLANOWANE wydatki trzeba ZAPLANOWAĆ ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ach te usterki samochodowe... nas zawsze dopadają w drodze do teściów (do których mamy 500 km) - "uwielbiam normalnie". Chyba powinniśmy do nich przestać jeździć ;p Niestety chyba każdemu szkoda wydać zapewne nie małe pieniądze na samochód.. jak tyle innych rzeczy by można było za nie kupić..

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.