18 marca 2015

Przemyślenia


Post sporządzony dla spokoju ducha.

Piszę, bo mam potrzebę. Blog stał się moim terapeutą - darmowym na szczęście, o ile nie wliczamy czasu na nim spędzonego. I chociaż dziś środa, a Wy zaglądacie do cyklu o Blogowych Mamach, to i tak mam potrzebę napisania kilku zdań na temat, który mnie nurtuje.





Gdy śpię, jem, sprzątam czy prasuję, gdy wykonuję normalne czynności życiowe ciągle w mej głowie temat budowy domu. Jestem zaoferowana całą sobą. Nie wiem czy może wina, które bym wypiła sprawiłoby, że będę bardziej wyluzowana. Przeglądam w internecie setki stron, szukam inspiracji i rozwiązań na miarę XXI wieku. Nagle robi mi się słabo gdy jednym kliknięciem wpadam na strony firm, które urządzają dom pod klucz jak ta http://urzadzamypodklucz.pl/. Widzę te piękne, perfekcyjnie wykończone wnętrza. Moja głowa pełna pomysłów wówczas staje się pusta... myślę "jak to ogarnę?!". Czy nie nastawiam się na obraz przepięknych wnętrz na które codziennie patrzę? Czy jest jakakolwiek szansa by mój dom wyglądał jak z obrazka? Z obrazka, których w sieci i gazetach pełno? Mam chyba zbyt duże wymagania...

Zeszłam na ziemię !

Zdałam sobie sprawę właśnie, że na niewiele będzie mnie stać - nie będzie drogich mebli ani cudownej dekoracji, nie wiem ile będę czekać na zasłony w oknach... Gruba kasa wejdzie w rzeczy bardziej potrzebne i chociaż robimy wszystko, by oszczędzić nadal nie wiemy ile zostanie nam na urządzenie wnętrza. Kolejny raz mam wrażenie, że czasami ponosi mnie wyobraźnia....

Wiem jedno... zrobimy wszystko by chociaż w minimalnym stopniu w naszym Domu zrobiło się przytulnie i rodzinnie. Niech zamieszka w nim miłość, niech zamieszkają uśmiechy, radości i płacze... Niech ten dom tętni życiem chociażbyśmy musieli przez 5 lat spać na materacu i jeść z podłogi...

62 komentarze:

  1. Każdy kto buduje dom ma głowę pełną pomysłów. Tak samo było i u nas. Część rzeczy nie jest do końca zrobiona tak, jak chcieliśmy, bo budowa naszego domu kosztowałaby nas 4 razy więcej niż faktycznie wydaliśmy.
    Mimo tego wszystkiego jestem zadowolona z tego, jak jest urządzony mój dom i najważniejsze, że mieszkamy w nim całą Rodziną.
    Pamiętaj, że najdroższe meble i dodatki nie wniosą do domu prawdziwej miłości i szczęścia- wniesiecie ją WY!
    Głowa do góry!

    www.zaraz-wracam.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pięknie napisane... a przede wszystkim dobrze podsumowane :) Dziękuję za dobre słowo

      Usuń
    2. I będzie dobrze- budowa domu to trudny okres dla całej rodziny, związku i zdrowia. Ciesz się perspektywą, że niedługo się wprowadzicie i zostaną kosmetyczne poprawki, takie jak wybór doniczek i pojemniczków na przyprawy ;-)

      Usuń
    3. Już mi się one zwyczajnie śnią po nocach :)

      Usuń
  2. Rozumiemy co przechodzisz chociaż w małej części. Kiedy remontowałyśmy nasz pokój i odnawiałyśmy mieszkanie studenckie to już głowa bolała od pomysłów, które trzeba było dostosować do budżetu no i możliwości wykonania a co dopiero dom... Mimo wszystko zazdrościmy tego uczucia kiedy już powstanie i będzie dla was po prostu idealny i wymarzony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz sobie wobec tego pomnożyć ten ból głowy o ilość dodatkowych pomieszczeń do rozplanowania :)
      Jakby nie było.... to stresujący ale piękny okres

      Usuń
  3. Najwazniejsze byście byli razem szczęśliwi! Wiadomo że budowa domu to ogromny wydatek więc na wszystko może nie wystarczyć, ale wszystko z czasem przyjdzie. Napewno dacie radę :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa bardzo Ci dziękuję za dobre słowa :) Mogę śmiało powiedzieć, że to nie blog jest terapeutą, a WY!

      Usuń
  4. ciężko się nie przejmować czy nie myśleć jeśli chodzi o domowe ognisko gdzie człowiek ma swój własny azyl i każdy chce aby wyglądał najpiękniej jak to możliwe ;) więc doskonale cie rozumiem, można to porównać do organizacji wymarzonego ślubu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... ślub też śnił się po nocach... :)

      Pięknie napisałaś, dziękuję ! :*

      Usuń
  5. Do wszystkiego się dojdzie. Małymi kroczkami i do przodu:) Najważniejsze byście czuli się szczęśliwi. Razem dacie radę:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja Ci powiem, że do domu kupiłam tak niewiele, a mimo wszystko jest przytulny i jest NASZ. Podusię czy ładną świeczkę możesz dokupić zawsze, a okien nie zmienisz za rok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że ona za nami :P I zmieniać ich nawet przez 10 lat nie zamierzam ;)
      Będzie podobnie - obserwuję Wasze wykańczanie poddasza cały czas

      Usuń
  7. Pisanie terapią... :-) Skąd ja to znam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie tylko pisanie... czytelnicy także! Dziękuję :)

      Usuń
  8. oj tam oj tam;)) pomalutku isę dorobicie człówiek cale życie się dorabia..... a jak się ja jakiś drobiazg gadget poczeka dłużej to tym bardziej cieszy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to prawda Kochana.... szczera prawda !

      Usuń
  9. :*. Dom jest tam, gdzie jest miłość. Cała otoczka jest tylko dodatkiem, miłym dla oka, ale dodatkiem ;). A swoją drogą takie ratalne urządzanie też może być urocze, bo kupowanie dodatków do domu to sama przyjemność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację... lepiej smakuje coś na co się długo czeka... i zakup jest w pełni przemyślany. A gdy w dłoni obraca się każdą złotówkę zakup dodatków właśnie taki jest :)

      Usuń
  10. trzymam kciuki za spełnienie Twoich pragnień:) najwazniejsze ze masz kochajaca rodzinę:) Zawsze o tym pamietaj

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam! Trafiłam na Twojego bloga przez przypadek i przyznaję, że jest świetny! Uwielbiam tu zaglądać.Też mam synka z maja 2014 i fajnie podpatrzeć co słychać u jego rówieśnika. Miłe jest to, że odpisujesz na praktycznie każdy komentarz, świadczy to o szacunku do czytelnika, a to się zdarza teraz rzadko. Zostaję i będę podglądać co u Was słychać. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam takie komentarze.... nawet nie wiesz jak mocno dodają skrzydeł! Zaglądaj, będzie mi niezmiernie miło :)
      I miło mi będzie też gdy podasz mi swoje imię, bądź inicjały bym mogła zawsze wiedzieć, że to Ty jesteś tym anonimem :) Pozdrawiam i ściskam mocno.

      Usuń
    2. Dziękuję za przyjęcie:) Tak, przepraszam zapomniałam się podpisać. Joasia P. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. W takim razie miło Cię poznać Joasiu :) Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Trzymam za Was kciuki, ale czy najważniejsze są meble za kilka tysięcy albo firany z jakiegoś modnego katalogu? Nieee... chociaż się podobają to można się bez tego wszystkiego obejść jak się ma cudowną kochającą rodzinę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Za to ogródek (nawet jeśli początkowo tylko z trawnikiem) z tarasem, na którym sobie usiądziesz rano z kawą, gdy tymczasem synek będzie się bawił na świeżym powietrzu będziesz miała szybko :-) I nawet jeśli płot będzie tymczasowy, taras nie wykafelkowany czy w inny sposób wykończony a krzesełko i stół będą tymczasowe, stare plastikowe to przyjemność tej porannej chwili będzie mimo wszystko wspaniała! A z czasem wszystko się zbliży do ideału. /J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj będzie :) Jestem przekonana.... Tak mi piszcie! tak mi mówcie! :)

      Usuń
  14. O tuż to! To Wy sprawicie, że ten dom będzie idealnie urządzony :)
    Obrazki, kwiatki i inne duperele przyjdą z czasem. Będziecie mieć swoje 4 kąty, ogródek. To jest wspaniałe!

    Buziaki na koniec dnia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda...czasami człowiek skupia się na zbędnych rzeczach... Mnie zbyt często ponosi wyobraźnia

      Usuń
  15. Pięknie napisane.Trzymam kciuki,żeby wszystko było tak jak sobie marzysz :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W totka przydałoby się wygrać! A patrząc właśnie na te wszystkie obrazki pięknie urządzonych domów/mieszkan, a ma się ograniczony budżet, można tylko doła złapać :( Ostatni akapit najlepszy i tego się trzymaj! A reszta jakoś będzie się układać <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak.. ostatni akapit to efekt terapii jaką jest pisanie :)

      Usuń
  17. Spójrz na to z drugiej strony–spójrz ile już masz. Rodzina, Dom-wlasny kat, który urządzisz tak jak zapragniesz, choćby nie od razu, ale po swojemu. Często zdarza się tak, że w życiu brakuje jednego lub drugiego do pełni szczęścia.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda... a ja naprawdę mam wiele... Dziękuję Agatko za dobre słowo ! ;*

      Usuń
  18. Wiem coś o tym sami niedawno się urządzaliśmy a właściwie jesteśmy w trakcie. Zdecydowaliśmy się na zamieszkanie tylko na perterze i początkowo zabraliśmy meble z poprzedniego domu. Klimat możesz stworzyć niedrogimi albo najlepiej własnoręcznie wykonanymi dodatkami. Majważmiejsze jednak będzie, że jesteście całą rodziną w swoim wymarzonym miejscu na ziemi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam :) mimo tych skromnych na początku warunków i tak bycie na swoim daje szczęście ;)

      Usuń
  19. Cała prawda to co napisałaś - my właściwie jeszcze nie skończyliśmy urządzania mieszkania, w którym mieszkamy od ponad 4 lat! Ale nie to jest ważne...
    Najważniejsze by mieszkała w nim szczęśliwa rodzina, która czasem pojedzie na wakacje czy zaszaleje na zakupach :D
    Nie można tylko wnętrzem żyć!
    Trzymaj się i nie poddawaj, już niedługo :)
    P.S: Pamiętaj, że większość dekoracji do domu możesz zrobić sama małym kosztem :D
    Ewa
    robiewdomu.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam... :) A wchodząc na Twój blog coraz częściej się o tym przekonuję :))

      Usuń
  20. Gdybym miała własne 4 ściany, to nawet surowe tynki by mi wystarczyły ;)
    A tak na prawdę, to podobno apetyt rośnie w miarę jedzenia...
    Weź głęboki wdech i pomyśl, że z czasem wszystko będzie na swoim miejscu, małymi kroczkami stworzysz wnętrze idealne i pełne miłości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przyznam Kochana, że mamy ładne białe tynki, perfekcyjnie gładkie i chętnie zaoszczędzę na farbie :P

      Tak, masz rację - apetyt rośnie w miarę jedzenia. Im więcej mamy tym więcej pragniemy mieć.

      Usuń
  21. Kochana uwierz, masz i tak wielkie szczęście, będziesz miała swój dom. Nie ważne czy wykończony jak z katalogu czy tak jak napisałaś będziesz spała na materacu. Najważniejsze, że będziecie tam razem i wniesiecie do tego domu szczęście i waszą miłość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemówił dobry rozsądek : )
      Dzięki Kochana!

      Usuń
  22. Te sprawy zawsze wyglądają tak przytłaczająco, w końcu milion rzeczy do zrobienia, zaplanowania, kupienia, a w głowie wciąż jakieś ograniczenia...ale podołacie, bo jak napisałaś nie meble i wykończenie są najważniejsze (ale kuchnia i łazienka do życia się przyda ;) Kiedy planujecie przeprowadzkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim marzeniem jest wrzesień - czy marzenie do zrealizowania? Trudno powiedzieć - na tą chwilę tak, ale chwile lubią się opóźniać.

      I masz rację, to wygląda przytłaczająco.

      Usuń
  23. Wnętrza jak z obrazka zwykle są ładne i tyle. Ważniejsze jest żeby było w Waszym domu ciepło i rodzinnie. To Wy i Wasza miłość sprawienie, że to będzie najwspanialsze miejsce na świecie. Brak firanek w oknach czy stara kanapa, to najmniejszy problem, ja teraz tęsknię do czasów gdy spaliśmy na na materacu rzuconym na podłogę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... jednak ten materac sprawiał, że człowiek czół się inaczej, było inaczej... i na pewno związane są z nim wspaniałe wspomnienia ;)

      Usuń
  24. MARTYNKO JAK JA CIĘ ROZUMIEM!!! U ANS BYŁO TO SAMO. PRZEZ BUDOWE CIAGLE WSZYSTKIEGO SOBIE ODMAWIALISMY. BUDOWA SKONCZONA I TERAZ JEST KREDYT. CIAGLE WIELE RZECZY NIE SKONCZONYCH. DOM TO SKARBONKA. NIESTETY JAK SIE KTOS BUDUJE SAM A NIE DOSTAL DOM OD KOGOS CZY PO KIMS TO KASA IDZIE NA TO NIEZIEMSKA. JA W PEWNYM MOMENCIE PRZESTAL OGLADAC INSPIRACJE BO TYLKO MI BYŁO PRZYKRO. DOM UDAŁO SIE POSTAWIC W ROK. PRZEZ KOLEJNY ROK OD WPROWADZENIA KUPOWALISMY MEBLE, ROBILISMY WYKONCZENIE I DEKORACJE, LAMPKI, OBRAZKI, ZASŁONY... TERAZ ZOSTAŁ OGROD I TYNK. TO JEST MASAKRA. ALE RADOSC TEZ OGROMNA I SATYSFAKCJA ZE JEST SIE U SIEBIE. BEDZIE CIEZKO, ALE TRZYMAM ZA WAS KCIUKI I ZYCZE WIELE SPOKOJU I SZCZESCIA NA DALSZE ETAPY :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt lepiej nie zrozumie jak ten kto budowę czy remont generalny przeszedł... W końcu kupę pracy i kasy w to człowiek wkłada - a o sercu już nie wspomnę... Ale mam nadzieję, że niebawem będę na tym miejscu, na którym Wy jesteście ;)

      Usuń
  25. Całkiem dobrze, że masz sporo pomysłów:) trzeba je w miarę ogarnąć w całość (wiem, że to nie łatwe) i jestem pewna, że dom będzie jak z obrazka - ja też tak miałam i jestem teraz zadowolona, oczywiście jest kilka rzeczy, które zrobiłabym inaczej, ale tak jest zawsze - życie:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. dobrze że marzysz,głowę pełno pomysłów tylko kieszeń nie ta ale co tam się kieszenią przejmować.Ważne że jest dom i stoi a dalej to samo poleci powolutku.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam podobnie, z tym że my urządzamy dom na raty, tzn co urlop jedna rzecz lub pomieszczenie. A wizje i gusta ciągle się zmieniają, przez co wszystko wygląda jak z innej bajki, albo już mi sie nie podoba :P
    Ale to tylko rzeczy. Prawdziwy dom tworzymy MY!

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja powiem tak, sam fakt, że będziecie posiadać własny dom to już jest ogromne szczęście, bardzo ogromne :) wiem co mówię, my jak narazie mieszkamy w wynajętym mieszkaniu, na szczęście do własnego przeniesiemy się, gdy wszystko dobrze pójdzie, w przyszłym roku jednak nie będzie ono zbyt obszerne. Taki dom to dla mnie bajka :) Cudownie, że będziecie mieć przestrzeń, pewnie własny ogród :) Urządzicie się powolutku, stopniowo. Nawet gdybyś miała kupować po jednej poduszce to i tak będziesz miała frajdę, bo kupujesz coś do swojego własnego DOMU i tak powoli wszystko uzbierasz :) poza tym napisałaś szalenie ważną rzecz: na tych metrach kwadratowych, ile by ich nie było, 20 czy 100 i tak najbardziej liczy się miłość :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Martynko trzymam kciuki. Nieważne czy na podłodze, ważne że będzie razem w swoim wymarzonym domku :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Będzie dobrze kochana, urządzisz dom pięknie nawet bez dużych pieniędzy teraz jest tyle małych sklepików, które oferują piękne i oryginalne rzeczy za mniejsze pieniądze niż te duże firmy. poza tym ja już mieszkam 2 lata w domu a dopiero przed świętami założyliśmy lampy w sypialni:) Wszystko powoli, najwazniejsze żebyście byli w tym domu szczęsliwi:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Małymi krokami do wszystkiego się dojdzie ... pierwsze wyposażenie juz macie miłość, śmiechy, radość, swoje marzenie :) U mnie jeszcze trochę długa droga przed budową ale cierpliwie czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam to samo! Jednak moim skromnym zdaniem najważniejsze, abym ja sama urządzała dom. Może i nie zrobię tego jak jakiś projektant i nie wszystko będzie pasowało, jednak będzie po mojemu i włożę w to dużo miłości.

    OdpowiedzUsuń
  33. Prawdziwy dom, to nie budynek, meble, wyposażenie.
    Prawdziwy dom to rodzina, która chce ze sobą przebywać i zawsze mówi: "Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej".
    Takiego domu Ci życzę, bo nieważne gdzie i jak, ważne z kim ten dom stworzysz :-)

    Jasne, lepiej być pięknym, młodym, zdrowym i bogatym, ale czy wtedy jest się szczęśliwym? Może mniej oznacza lepiej? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kochana uwierz w swoje siły. Chcieć to móc!. Dom to azyl i ostoja. Pamiętam, kiedy ja marzyłam o domu. Też myślałam, iż to ponad nasze możliwości, a jednak? stało się. Mile wspominam czas kiedy dom rósł z dnia na dzień, a ja już na etapie fundamentów widziałam jaki on będzie piękny. Już go przenikałam swoją wyobraźnią. Tak naprawdę to w 90 % wygląda jak w moich marzeniach. To wielkie wyzwanie i wielka radość z sukcesu. Osiągniesz to! myśl pozytywnie, to działa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.