7 czerwca 2015

Dlaczego nie chce mi się blogować?


Kryzys - nadszedł letni kryzys blogowania. 

Punktować? 

  1. Jest lato, na niebie świeci intensywnie słońce a temperatura sięga 30 stopni - siedzieć w domu grzechem jest w takiej sytuacji.
  2. Całe dnie spędzamy na działce -  co jest jednoznaczne z tym, że nie korzystamy z komputera, laptopa, telefonu.
  3. Jestem leniwa - wolę poleżeć na kocu, hamaku, leżaku czy czymkolwiek innym i chwilą wolnego (w drzemce Oliego) rozkoszować się spokojem
  4. Nie noszę ze sobą aparatu - odkleił się ode mnie - a jak nie ma zdjęć to i motywacja do napisania mniejsza
  5. Budowa domu absorbuje - gdy tylko mam okazję przysiąść do laptopa to przeglądam oferty sklepów meblowych - wybaczcie - uwielbiam to zajęcie !
  6. Wieczorami sprzątam, zmywam, piorę - skoro za dnia nie ma mnie w domu a samo się nie zrobi /niestety/
  7. Rozkoszuję się ostatnimi chwilami w domu na macierzyńskim - w zasadzie już zaległym urlopem.
  8. Dopadł mnie totalny brak weny, pasji 
  9. Blog nie jest moim obowiązkiem - jest przyjemnością dlatego nie zmuszam się do ciągłego bycia na bieżąco mimo tego, że bardzo czasami bym chciała jest to fizycznie nie możliwe.
  10. Pisałam, że jestem leniwa ale powtórzę: wychodzi ze mnie LEŃ! Ogromny leń! 


Czy dodać coś więcej ?  Za każdym razem gdy uświadamiam sobie, że straciłam zapał ten zapał się pojawia - myślę, że tym razem też tak będzie ! Dzięki temu, że jeszcze chce mi się zajrzeć w  statystyki wiem, że nadal tu jesteście - to najlepsza motywacja :) A tak na koniec: zobaczcie ostatni raz mojego rozczuchranego Synka z rocznym "zarostem" 












69 komentarzy:

  1. Lepiej nie pisać nic niż pisać na siłę. Odpoczywaj i rerelaksuj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi. Tak trzeba zrobić :)

      Usuń
  2. Jesteśmy przede wszystkim mamami i to czas z rodziną jest najważniejszy :) A blogowe kryzysy przychodzą i odchodzą ;) Na pewno Ci przejdzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Kasiu. Chociażbym nie wiem jak chciała ostatnie kilka dni musiałabym sie do tego zwyczajnie zmuszać. A chcę to robić z przyjemnością - wielką przyjemnością.

      Usuń
  3. Każdy potrzebuje odpoczynku, bo po takim nabiera się więcej energii, chęci do działania i tworzenia nowego :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak właśnie jest w tym czasie. Przede mną bardzo intensywne dwa miesiące... kończymy się urządzać, przeprowadzka i jednocześnie powrót do pracy. W głowie mi się nie mieści że to już za moment!

      Usuń
  4. wiem co czujesz, mam to samo, bo chociaż wiele się dzieje, nie wiem czy chcę o tym pisać. Odpocznij zatem.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Ty odpoczywaj Kochana... ;) To chyba takie letnie blogowe przesilenie

      Usuń
  5. ja ostatnio tez wolę iść posiedzieć na ławce przed domem niż z kompem na kolanach. Przyroda wygrywa. Na szczęście internet na nas poczeka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda wygrywa - masz rację :) To miejsce z dnia na dzień nie zniknie a czytelnicy jeśli będą zainteresowani wpadną do nas i za miesiąc ;)

      Usuń
  6. Patrząc na wszystkie blogi widać, że nawet najbardziej regularni blogerzy mają wakacyjną przerwę :D i bardzo dobrze bo blog to dodatek do życia a nie nasze życie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację ;) Wakacje to wakacje ;)

      Usuń
  7. W końcu prawie lato, a lato to wakacje, no a wakacje to odpoczynek :) też wolę gnić na słońcu niż w domu i doskonale cię rozumiem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest przefajowy 😃 nie pisz napisz dopiero jak się już wyleniuchujesz. Ja tez malo co pisze bo brak czasu

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurde mam tak samo jak ty...odpuściłam zupelnie blogowanie.Nie wiem kiedy byl ostatni post.Ponad miesiąc temu....
    Mam spory kryzys ale mam nadzieje,że kiedys minie i wrócę do blogsfery...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli to taki okres kryzysowy w świecie blogerów ;)

      Usuń
  10. Chyba każdego taki kryzys dopada. Mam tak raz na jakiś czas. Nie chcę się zmuszać do pisania i czasem mam zastoje tygodniowe. Trzymam kciuki, żeby Twój zapał rozbłysł na nowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chyba każdy.. Kto by nie napisał - narzeka. Pogoda słabsza i mnie naszło na nowy post :) Więc winowajca jest znany - SŁOŃCE

      Usuń
  11. W końcu trzeba odpoczywać, żeby potem mieć w ogóle siłę i wenę do pisania :) Ja w tę pogodę przerzuciłam się totalnie na pisanie w nocy, a w dzień zabawa z maluchami w terenie :) Wakacje, to wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chyba ta wena nadchodzi ;) dość szybko, prawda?

      Usuń
  12. High5! Mi też się nie chce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz Ci się zachce Kasiu - słońce zaszło ;)

      Usuń
  13. No w końcu sezon ogórkowy się zaczyna ;)) Latem nie chce się nic innego, tylko wypoczywać i spędzać czas na zewnątrz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nawet więcej chęci miałam iść w te ogórki niż siedzieć przy komputerze w domu :)

      Usuń
  14. Widzę, że większość blogujących mam przechodzi letni kryzys z blogowaniem ;) ja też jestem leniwa i też lubię się powylegiwać, ale przy 10miesięcznym dziecku nie ma szans. Jak ma drzemki, to ja sprzątam, piorę, gotuję i ostatnio szydełkuje (wciągnęło mnie fest i zamówienia się posypały ;) a jak nie śpi, to idziemy na spacer i tak czas leci. Za szybko... Pozdrawiam ;) a i czekam na kolejną foto relację z budowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - przechodzi. Ale z tego co widzę Ciebie to w tej chwili nie dotyczy - i dobrze, korzystaj z tego, że nas nie ma. Chociaż mi przeszło - wystarczyło, że zaszło słońce ;)

      Usuń
  15. Także mam często tego lenia, lenia do nie pisania, lenia do nie zaglądania na inne blogi.
    Wiadomo przychodzi taki okres na lenia blogowego, kiedy pogoda za oknem taka cudowna i do tego tak jak piszesz oddajesz się w pełni budowie. Ciężko pogodzić to wszystko, ale Tobie to wychodzi lepiej niż mi samej. Podziwiam!
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Ledwo co kryzys przyszedł już przeszedł jak tylko słońce zaszło za chmury :)

      Usuń
  16. U mnie podobnie, od długiego czasu chcę napisać post , mam zdjęcia i wybrany temat. Co uniemożliwia ten zamiar ? Ciągle jesteśmy w ruchu i bardzo aktywnie spędzamy czas poza domem :) Wieczorami jestem tak padnieta, że albo coś w tv mnie wciągnie albo idę spać zaraz po Nadii... ;) Najlepiej mi się pisze gdy dni nie są tak ciepłe i słoneczne . Dlatego zdecydowałam pisać wtedy, gdy czas będzie najbardziej adekwatny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz zdjęcia i temat... pójdzie z górki. Trzeba się tylko zmotywować

      Usuń
  17. Jestem w identycznej sytuacji, budowa domu i trójka dzieci plus piękna pogoda nie sprzyja blogowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przebijasz mnie - ja mam tylko jedno dziecko :)

      Usuń
  18. Podpisuję się pod każdym - prawie podpunktem... blogowe lenistwo...nie lubię wrzucać postów na siłę.
    Tym bardziej, że sen z oczu spędza mi lipcowy remont...
    Choć na czytanie ulubionych blogów czas zawsze znajdę :) pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli już myślisz na ten temat ;) mam podobnie. Myślę tylko i wyłącznie o tej budowie :)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że podobnie jak ja z niego wychodzisz

      Usuń
  20. Odpoczywaj, po blogu nie widać tego Twojego lenia :) Ja też mam zaległy urlop i wracam w połowie lipca. Całe szczęście, że koleżanka mi powiedziała o takiej możliwości, bo zyskałam dwa dodatkowe miesiące. Chciałabym zatrzymać czas, albo przynajmniej iść na pół etatu, ale zarabiać tyle samo ;) Eh..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widać, sama to teraz widzę. I jak tylko te słowa napisałam, tak zaszło słońce i ochota na godzinkę z laptopem na kolanach ponownie nadeszła :)

      Usuń
  21. I słusznie - trzeba się cieszyć latem i rodziną:) Blog to dodatek do naszego życia a nie jego sedno:) A wena zawsze kiedyś wraca - w najgorszym razie pewnie w zimie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz zdecydowaną rację! Poleniuchowałam, męża nie ma, pogody tak cudownej nie ma i chwila na blog się znalazła ;)

      Usuń
  22. Ja też mam lenia, nie jestem na bieżąco z blogami, nadrabiam późnym wieczorami bądź w aucie. Wole posiedzieć na podwórku, posadzić kwiatki i skosić trawe :) zima będę na bieżąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana wydaje mi się że jesteś na bieżąco :) Dobrze Ci idzie... Zima to czas zdecydowanie dla blogowych matek! :)

      Usuń
  23. Chyba każdy ma kryzys w pisaniu. Taka pogoda trzeba nacieszyć się każdym promykiem słońca póki są. Odpoczynek należy się każdemu. Pozdrawiamy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, zdecydowanie masz rację. Ale w moim wypadku kryzys jak szybko przyszedł tak szybko odszedł :)

      Usuń
  24. Chyba każdy przeżywa takie kryzysy blogowe. Ja też na dłużej złapałam taki kryzys, a teraz zaczęłam wszystko od nowa. Masz całkowitą rację twierdząc, że blogowanie to musi być przyjemność, a nie obowiązek. Podpisuję się pod tym rękami i nogami. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każda, każda jedna blogowa mama ( i zapewne nie tylko mama ) skarży się i tłumaczy w ten czas ze swojej nieobecności :)

      Usuń
  25. nie ma co się poddawać. Wena powróci z nowymi siłami :) Chyba pogoda tak działa, osłabia nas, rozleniwia :) Ciesz się chwilami z rodzinką , łap świeże powietrze i korzystaj z przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację Kasiu - przepowiedziałaś to ;)

      Usuń
  26. Pogoda raczej zachęca do przebywania z dala od komputera:) ale warto wykorzystać to słońce :) a wena wróci jak się człowiek zrelaksuje, nałapie promieni słonecznych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak też się stało - nim słońce zaszło ja wróciłam na bloga ;) stęskniłam się. Wiedziałam, że jak tylko coś takiego napiszę wróci mi ochota na blogowanie - wystarczyło że wzrosły statystyki :P

      Usuń
  27. Racja! Ja staram się pisać regularnie, ale czuję, że gdy przerwa jest dłuższa niż dwa dni, wena rośnie i budzą się we mnie ciekawsze pomysły!

    Umysł musi odpocząć i nabrać sił!

    Pozdrawiam,
    mamolivia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i chyba o to chodzi, w takim razie pozostaje wdrążyć w życie pewne zmiany które niewątpliwie nas motywują ;)

      Usuń
  28. Mi się przydał reset, od internetu od wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reset dobrze robi - w każdej sytuacji

      Usuń
  29. Luzik w ramionkach! To ma być przyjemność nie mus. Niedawno czytałam też podobny wpis, ale tam autorka bardzo przepraszała czytelniczki i chyba miała mega wyrzuty sumienia, ze jest na blogu mało aktywna ostatnio. O to przecież ma być też dla nas- autorów - odskocznia i relaks.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to może dlatego, że ta autorka po prostu ceni swoich czytelników i widząc wejścia na bloga odczuwa poczucie winy, że czytelnicy nic nowego tam nie znajdują. Jeśli ktoś jest mocno zaangażowany - tak właśnie ma :)

      Relax przede wszystkim. Powinniśmy wychodzić z założenia, że wszystko co robimy ma być przyjemnością dla nas!

      Usuń
  30. Naprawdę trudno latem, gdy dni są dłuższe, a do tego jest cieplej, skupić się na blogu, ciągle znajduje się coś ciekawszego. Chyba każda z nas to przechodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak... najlepiej bloguje się wieczorami a wieczory przecież latem są krótkie ;)

      Usuń
  31. Ostatnio miewam podobne dylematy, chyba ta pogoda tak działa ;-) chociaż próbuję się zmotywować i wziąć laptopa pod pachę na jakąś kawę do pobliskiej kawiarenki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Eh ja wenę straciłam jakiś czas temu, kiedy wręcz zgniotły mnie problemy zdrowotne i cała masa innych rzeczy. Wyszłam z założenia, że lepiej nic nie pisać niż pisać na siłe i dla statystyk. Ale Tobie udaje się wszystko pogodzic i jak zwykle fajny opis i sliczne fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Tak myślałam, że nie jestem/jesteśmy same ;) /Justyna.

    OdpowiedzUsuń
  34. Kryzys mam i ja, You know ;)
    Cięźki, ciągnie się, odgonić lenia nie mogę. Minie? Oby, bo nie chcę uciekać....

    OdpowiedzUsuń
  35. Czasem trzeba odpocząć :) Chociaż nie, Ty nie odpoczywasz, bo budujesz :P

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.