6 lipca 2016

Spontaniczny wyjazd - skąd wziąć na to kasę?


Wakacje rządzą się swoimi prawami! Jedną rzecz uwielbiam w nich najbardziej - spontaniczność.



Dobra! Przyszły wakacje. Oglądasz oferty hoteli/biur podróży. Znalazłaś to! Mówisz: jedziemy
Tylko skąd wziąć na to kasę ?


Chyba należę do tych osób, które lubią planować przyszłość, nawet na kilka odległych lat. Nie zmienia to jednak faktu, że spontaniczność lubię jeszcze bardziej. Mając założoną rodzinę, dzieci, pracując na etatach trudno jest jednak w tej spontaniczności pozostać. Wypadałoby mieć określony plan, z określonym budżetem oczywiście. I słowo budżet w momencie szaleństw staje się kluczowe! Na szaleństwa, zwłaszcza te nieprzewidziane dobrze byłoby mieć pieniądze. 

A może by tak zaplanować spontaniczny wyjazd zupełnie inaczej? A może by tak nie planować gdzie, ani kiedy, lecz zaplanować taką ewentualność odkładając na nią drobne? Powiem Wam szczerze: to doskonałe rozwiązanie! Wyobraź sobie, wyjazd na weekend zupełnie nieplanowany, który nie obciąży zanadto Twojego budżetu. Jak to zrobić? Odkładaj cały rok!


5 sposobów na to, by oszczędzić pieniądze na spontaniczny wyjazd: 


1. Załóż osobne konto, lub subkonto, na które co miesiąc z Twojego konta przelewać będzie się 50 zł. Potraktuj to jako kolejny rachunek! Polecam ustawić przelew w dniu swojej wypłaty - nim sprawdzisz jaki jest stan Twojego konta po przelewie Twoje pieniążki czekać będzie na nowy spontaniczny wyjazd. Jest jeszcze inna opcja - ustawić przelew raz w tygodniu 10-20zł - może wówczas odczujesz ten brak mniej. Gdyby z Twojego konta znikało 200zł miesięcznie? Jeśli możesz sobie pozwolić ustal swoją kwotę.

2. Wrzucaj do skarbonki (koniecznie takiej, której otworzyć nie możesz) wszystkie monety jakie masz w portfelu po każdych zakupach. Często wydają drobną resztę, prawda?  Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak często robisz zakupy! Możesz ustalić sobie, że po każdych zakupach wrzucasz całe 2 zł - zaskoczy Cię suma jaką otrzymasz po kilku miesiącach. Możesz być pewna, że w ten sposób oszczędzisz nawet 1000zł.

3. Sprzedajesz ciuszki po dzieciach lub swoją odzież?  Wykorzystaj jedno konto bankowe do tego, by to właśnie tam trafiały wszystkie sfinalizowane transakcje. Będziesz mieć satysfakcję, że dzięki porządkom w swojej szafy masz możliwość bez zbędnego obciążenia budżetu wypocząć na kilkudniowym wypoczynku.

4. Dostajesz zwrot z rozliczenia PIT? Odłóż go! Premie, dodatki, inne dodatkowe wpływy? Zbieraj je na innym koncie. Jestem przekonana, że dzięki nim uzbierasz na całkiem przyzwoite wakacje.

5. Zawsze możesz wziąć pożyczkę, ale to najgorsza z opcji - chyba zdecydowanie bezpieczniej wydawać oszczędzone pieniądze, niż oszczędzać, by je spłacić wraz z procentem? 

Oszczędzaj, oszczędzaj i jeszcze raz oszczędzaj! Rób listy zakupów, których bezwzględnie będziesz się trzymać. Jeśli masz możliwość rób zakupy online - zazwyczaj są bardziej przemyślane. Nie ulegaj modzie, szukaj zamienników i alternatyw. Zmień operatora na tańszego, zmniejsz pakiet internetowy czy telewizyjny jeśli nie wykorzystujesz obecnego. Pilnuj, by rachunki były płacone w terminie i zamknij niewykorzystywane konta bankowe. Dzięki temu na pewno znajdziesz kilka drobnych, które przelejesz na oszczędnościowe konto lub wrzucisz do skarbonki :) Nigdy nie zapomnij, że te pieniążki mają czekać na lepszy czas - na Wasz zasłużony odpoczynek!! 


To nie muszą być wyjazdy! To może być każda inna przyjemność. Zróbcie malowanie w domu, wymieńcie mebel, może kupcie dziecku upragniony prezent albo zostawcie na czarną godzinę - na pewno nie zaginą :) Wybór należy do Was!





A jeżeli chcesz wyjechać: weź plecak, wygodne buty, aparat czy smartphone i .... w drogę! 


48 komentarzy:

  1. to bardzo dobry pomysł;))))))
    mój ojciec niegdyś w ten sposób zaoszczędził sobie na remont. suma jaką uzbierał przeszła jego najśmielsze oczekiwania. a niby takie 2zł czy 5 zł nie pieniądz;) 10, 20 czy 50zł odlozone na konto oszczędnościowe co mieisąc nie boli. zawsze można regulować sobie wysokość kwoty jaką się odkłada w "lepszych" mieisącach odlozyćwiecej a w tych gorszych gdzie jest więcej wydatków mniej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na szczęście mam działkę nad morzem, więc nie muszę oszczędzać na najbliższy urlop ... pewnie i tak wydam tam mniej niż w domu (tam nie ma prądu więc zakupy internetowe odpadają, a centra handlowe są daleko) jedyna rozpusta to gofry i lody :) Ale rzeczywiście odkładanie takich małych kwot to konieczność jeśli chce wyjechać na wakacje... mało kogo stać na urlop z jednej pensji...niestety :( Ja odkładam wszystkie zwroty z podatku, odszkodowanie po wypadku samochodowym (samochód naprawiliśmy za grosze) itp... skoro radzę sobie przez cały rok bez takiej ekstra kasy to jak ją odłożę to będą z tego tylko dobre rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham wyjeżdżać, zwiedzać jednak oszczędzać nie potrafię 😁 nie lubię nawet ☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację, trzeba ustalić sobie jakieś małe czynności, które pomogą odłożyć pieniądze. Ja co miesiąc farbuję włosy cioci, i ona zawsze mi za to płaci. Kiedyś postanowiłam, że te pieniądze będą lądować w tajnej kopercie. Po roku miałam niezłą sumkę :) Muszę wrócić do tego odkładania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chwilowo nie widoczne są Wasze komentarze - ale docierają do mnie :) Będą tu wieczorem tylko moi drodzy muszę zaprzyjaźnić się z Disqus :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo! to jest świetny pomysł :) odkładać coś, co nie jest oczywistym stałym dochodem ;)
    Wróć, a pod koniec roku zapewne zaszalejesz

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tak robię już od kilku lat i zawsze mam jakieś pieniążki na "czarną godzinę" czy przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja lubię, daje mi to satysfakcję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze ! Tylko pozazdrościć... Przyznam, że to takie nasze małe marzenie... pisałam nawet - pobliskie jezioro całkowicie wystarczy. Biała chatka w zaroślach :)
    My mamy problem z autem - co mamy grosz, stoi u mechanika. Np dziś, mąż nie ma czym wrócić z pracy. Lampka wina na to nie pomoże!

    OdpowiedzUsuń
  10. I ja znam takich, którzy potrafią w ten sposób zaoszczędzić kupę kasy :) Okładanie drobnych do skarbonki po każdych zakupach naprawdę przynosi rewelacyjne efekty. Połączmy to z drobnymi przelewami i naprawdę - można wyjechać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę koniecznie zacząć odkładać przynajmniej drobne kwoty właśnie na wyjazdy - świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nasze pieniążki ostatnimi czasy wchodziły w całości w budowę domu - teraz jest spokojniej - czas też na przyjemności! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Koniecznie zacznij :) Nie pożałujesz...

    OdpowiedzUsuń
  14. Od dwóch miesięcy oszczędzam u siebie w banku - każda transakcja automatycznie wiąże się z automatycznym przelaniem 6 zł na rachunek oszczędnościowy. Niby nic, a kasa się zbiera! To super sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja z natury jestem oszczędna. Mam dwa rachunki bankowe: jeden, na którym mam środki i drugi, który z reguły świeci pustkami. Do tego pierwszego nie mam karty, tylko do tego drugiego. Więc, żeby zrobić zakupy muszę je wcześniej zaplanować i przelać sobie pieniądze. Pomaga oduczyć się spontanicznych zakupów "na poprawę humoru", jakiś procent urośnie i na wakacje pieniądze też się znajdą.

    OdpowiedzUsuń
  16. O nie mów!!! No to muszę tego spróbować :) Jaki bank ?

    OdpowiedzUsuń
  17. To jest naprawdę dobre rozwiązanie ;)
    Czy nie jest tak, że gdy pieniążków nie jest zbyt wiele da się żyć? A gdy mamy więcej też to wszystko gdzieś przepada?

    OdpowiedzUsuń
  18. Mamy konta chyba we wszystkich bankach, ale akurat nie tam :P
    Muszę dopytać o tą opcję ! Genialna ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mamy domek w górach, więc wyjazdy tam są atrakcyjne i nie muszę płacić za nocleg. Do tego odkładam co miesiąc jakąś małą sumkę a potem cieszę się, jak coś potrzeba ekstra. I nie lubię zakupów... więc tu mam łatwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Warto odkładać nawet te najmniejsze, najdrobniejsze pieniążki - bo wiadomo grosz do grosza i będzie kokosza :)
    Nasze oszczędności inwestujemy w lokaty, by kaska dalej pracowała i byśmy mieli do tego jeszcze większy zysk. Wiadomo minusem tego jest konieczność utrzymania lokaty przez określony czas.

    OdpowiedzUsuń
  21. To owszem, może być minus ale też niekoniecznie :) Traktujemy te pieniążki jak NIEDOSTĘPNE. Musimy sobie radzić bez nich. Czasami są podbramkowe sytuacje, ale sądzę, że takie rozwiązanie każe nam 100x przemyśleć nim lokata zostanie przedterminowo rozwiązana :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Madziu - tylko Wam pozazdrościć. No marzy mi się domek - gdziekolwiek... ale na tą chwilę to nadal tylko marzenia.
    Nie lubisz zakupów? To faktycznie taka cecha, która pozwala na wiele oszczędności ! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oszczędzanie to nie jest moja dobra strona, niestety ;) Ale Martyna! Jak tu teraz pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Starałam się, by było Wam przyjemnie :) Mam nadzieję, że jest odpowiednio przejrzyście i nic nie zakłóca odbioru tekstu :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Oszczędzanie jest trudne, ale naprawdę warto :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Widzę, że mamy podobne sposoby na oszczędzanie! :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja też oszczędzam jak mogę, dzieci mają skarbonkę taka nie otwierana, sama podobna muszę sobie sprawdzić :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja staram się oszczędzać, ale nie zawsze mi się to udaje. Chociaż zaoszczędzone pieniądze rzadko kiedy przeznaczam na podróżowanie, zazwyczaj idą one na jakieś większe wydatki, które nagle wyskoczyły i nie były planowane. A tak w ogóle, nowy wygląd bloga ogromnie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  29. My mamy skarbonkę, do której wrzucamy wszystkie pieniądze, które czasami po zakupach wrzucamy do kieszeni. Sporo się tego uzbierało:)

    Muszę przemyśleć sprawę z comiesięcznym przelewem. To wydaje się rozsądny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Swiat Rodzica10 lipca 2016 20:10

    Piękne zdjęcia, a masz absolutną rację, trzeba oszczędzać małe kwoty regularnie,choć czasem to nie jest łatwe :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie jest łatwe, ale warte zachodu :) doczekać tego momentu, gdy "możemy zaszaleć" to naprawdę przyjemność!

    OdpowiedzUsuń
  32. Myślę, że połączenie obu metod da świetny rezultat :) POWODZENIA!

    OdpowiedzUsuń
  33. Chyba innej skarbonki mieć nie warto :P dobrze wiemy, jak to się może skończyć :P

    OdpowiedzUsuń
  34. Na ten domek w górach pracowali pół życia moi rodzice, teraz nadal tam jest dużo do zrobienia, ale już niedługo :)
    To, że nie lubię zakupów - bywa dla mnie czasem męczące - szczególnie jak coś potrzebuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. To niesamowite, że coś, co przynosi wiele radości i wspomnień przekazywane jest z pokolenia na pokolenie :) Jestem pewna, że zadbacie o to, by kiedyś dokładnie tak wspominało kolejne pokolenie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. U Nas najlepiej sprawdza się skarbonka i lądujące w niej drobne ;) juz nie raz wspomogły Nas przy spontanicznym wypadzie pod koniec miesiąca ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. W tych czasach to ciężko by oszczędzać przy tych małych zarobkach,a dużych wydatkach.No ale można spróbować😃😘

    OdpowiedzUsuń
  38. uwielbiam spontaniczne wyjazdy. A lato jest właśnie po to. Słońce, plaża , woda i od razu życie jest piękniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  39. momenty z życia13 lipca 2016 09:18

    U nas jest zasada, że wszystkie 2 zł trafiają do słoiczka :-) tą modę zaszczepila w nas moją mama, która dała Kacperkowi 365 szt 2 zł w dniu jego pierwszych urodzin :-) stosujemy ją do oszczędzania dla Kacpra jako wkład ale myślę, że jest to świetny pomysł na oszczędności na wakacje :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. oszczędzamy ;) nawet mój synio ,jedna skarbonka już rozbita i pieniążki leżą w banku,jak na takie odkładanie w większości drobiazgów było tego sporo i na wakacje jak się uda pojedziemy,a jak nie to innym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  41. My co raku zakładamy skarbonkę do której wrzucamy wszystkie extra pieniądze...przed wakacjami robijamy świnkę i mamy kasę na wyjazd. U nas ten system sprawdza się od 8 już lat:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetne rady! Czasami wydaje nam się że nie ma skąd wziąć na takie wyjazdy kasy, a jednak się okazuję, że wszystko jest możliwe :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.