11 września 2016

Będę braciszkiem!

Radość, euforia, obawy, łzy, płacz, radość, znów euforia... - banalne "kobieta zmienną jest" staje się takie oczywiste. Cudowne wizje niedalekiej przyszłości przytulających się do siebie dzieci przeplatają się czasami z obawami przed brakiem akceptacji nowego członka rodziny przez Oliego. To normalne! 

Byłam starszą siostrą. Najstarszą z rodzeństwa. Przecierałam szlaki, przesuwałam granice, testowałam cierpliwość rodziców jak na pierworodną przystało. Mąż mój z rodzeństwa był najmłodszy, i kto nas zna doskonale wie, że licytacja mogłaby trwać długo, które z rodzeństwa ma "najgorzej" (w cudzysłowie oczywiście)! Gdyby nie te wspomnienia wypowiadane w formie żartobliwych anegdot rodzinne libacje alkoholowe nie byłyby tak barwne :) Dziesiątki lat minęły. Teraz to Oli będzie starszym bratem. My stajemy w roli rodziców już nie jednego Malucha, a dwójki! 

Podobno istnieje srebrny środek na spokojne dziewięć ciążowych miesięcy - złotego oczywiście nie ma - tak twierdzą. Jaki to srebrny środek? Rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać! - to również doskonale sprawdza się także na etapie przygotowania dotychczasowego jedynaka na pojawienie się rodzeństwa. Dziecięca wyobraźnia nie zna granic. Nawet 2 letnie dziecko, na pozór jeszcze nierozumne warto uświadamiać. Sięgamy po piękne książki, pokazujemy filmiki, przedstawiamy sytuacje w rzeczywistości i... opowiadamy. Co się dzieje z mamą, dlaczego jej brzuszek jest duży, kto w nim mieszka i kiedy się pojawi. Głaszczemy go, całujemy, opowiadamy historie o maleństwie, które pływa w środku. Nastawiamy dziecko na to, że już niedługo będzie nas więcej ale.... wszystko wyjdzie w praniu, i to wszystko BIERZEMY NA KLATĘ! Każdy to przechodził, w każdym domu pojawiały się małe zazdrości a nawet awantury przez starsze z dzieci. To są przecież EMOCJE - nowa rzeczywistość, na którą nie mają wpływu. Wszystko mija! Wszystko jest kwestią przyzwyczajenia do nowego trybu życia. Trzeba to przetrwać czasami z zaciśniętymi zębami i z głową schowaną pod 3 poduszki. Nie będę się nad tym roztkliwiać - na pełnym luzie! 

Już za rok będziemy patrzeć na to, jak Oli pokazuje Maleństwu świat zabawy, jak próbuje nauczyć nowych umiejętności, jak towarzyszy na każdym etapie dnia będąc pomocnikiem i obserwatorem w jednym, i jak czule przytulają się do siebie... dwa braciszki! 










Przynajmniej raz chciałabym usłyszeć dwa słowa, wypowiedziane w pełnej świadomości, z wielką wdzięcznością w oczach: Mamo, dziękuję! Za to, że nie jestem jedynakiem, mam rodzeństwo, jestem starszym bratem. 


fotografie - Asia Śmiechowska 
łóżko - KD Collection, pościel - Bohoboco


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.