2 października 2016

Wychować fajnego człowieka


Krótkie pytanie: jak? Krótka odpowiedź: nie ma instrukcji. 

Niech będzie pomocny. Pomocny jak wtedy, gdy na wylanym soku kładzie najnowszy ręcznik. I wtedy, gdy z otwartej pralki wyciąga kolejne sztuki mokrego prania.
Niech będzie sprytny. Sprytny jak wtedy, gdy z najwyższej półki uda mu się chwycić coś, czego jeszcze kilka tygodni nie sięgał. Gdy stołek na stołku próbuje ustawić, i wspinać się po tej konstrukcji do celu.
Niech będzie grzeczny. Niech ta grzeczność przechodzi przez jego usta i ręce. Niech będzie słowo proszę, gdy czegoś potrzebuje i słowo dziękuję, gdy cokolwiek będzie mu dane. Na pożegnanie słodkie dobranoc i witam na dzień dobry.
Niech będzie sympatyczny. Niech uśmiecha się życzliwie do każdego, kto jest dla niego dobry. Niech odpowiada na pytania innych i raczy ich uśmiechem.
Niech będzie uśmiechnięty. Uśmiechnięty jak wtedy, gdy za pomocą taty szybuje wysoko nad naszymi głowami, i gdy rozchlapana woda moczy nasze twarze.
Niech będzie niekonfliktowy. Niech zabraknie w nim uciążliwej zawziętości, jak wtedy, gdy przychodzi mu walczyć o inny kolor kredki.
Niech będzie wrażliwy. Niech przytula tymi swoimi rączkami każdego, kto dozna bólu i cierpienia jak wtedy, gdy przytulał mnie gdy płakałam.
Niech będzie ciekawy. Ciekawy jak wtedy, gdy setny raz pyta dlaczego, i gdzie jadą pociągi.
Niech będzie przyjacielski. Przyjacielski jak wtedy, gdy oddaje swoją ulubioną zabawkę w ręce małego gościa i z uśmiechem pokazuje mu kolejne.
Niech będzie rozrywkowy. Rozrywkowy jak wtedy, gdy buja się w rytm piosenki setny raz puszczanej w tv.
Niech będzie radosny. Radosny jak każdego poranku, w którym ma możliwość beztrosko skakać po naszym łóżku.
Niech będziesz szalony!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.