Swędzące sprawy Maluchów!



Wspólna zabawa.
Wspólne zabawki.
Uściski dłoni.
Poklepanie po plecach.
Przytulanie.
Korzystanie z cudzego ręcznika. 


To wszystko robi Twoje dziecko! Naturalne rzeczy, które stwarzają okazje do roznoszenia infekcji i pasożytów. Tak niewiele wystarczy, by zarazić się np. świerzbowcem ludzkim.



Przyszedł wrzesień. Maluchy nasze powędrowały do żłobków, przedszkoli i szkół. Ulga, bo przez te kilka godzin możemy zorganizować czas troszkę inaczej. Strach, bo zamknięte skupiska ludzi stwarzają sprzyjające warunki do rozprzestrzeniania się tej i innej zarazy. Przychodnie i szpitale znów zaczynają pękać w szwach. Infekcje gonią infekcje, a pasożyty są w swoim żywiole. My, jako rodzice, najbardziej drżymy na myśl o tym, że coś może przyczepić się naszych dzieci! I tak może być. Niestety.



Już na samym początku zaczęłam Cię straszyć! Celowo. Bo owszem, w pozornie niewinny sposób można zarazić się świerzbowcem ludzkim - pasożytem z rzędu roztoczy, który wywołuje uciążliwy  świąd. Możesz mieszkać w naprawdę czystych warunkach i dbać o higienę, a mimo to możesz się nim zarazić. Bezpośrednio, lub pośrednio. Najbardziej narażone są na to osoby przebywające ze sobą w dłuższym kontakcie. W grupie najwyższego ryzyka są więc nasze Maluchy, u których do zarażenia dochodzi niezwykle łatwo - podczas wspólnych zabaw. Bezpośredni kontakt z osobą zakażoną poprzez kontakt rąk, oraz pośredni, czyli np. korzystanie z niektórych przedmiotów codziennego użytku, typu ręczniki, pościel, pluszowe zabawki. Ten pasożyt potrafi przeżyć bez żywiciela nawet do 3 dni. Cholerstwo! Niestety szczyt zachorowań na świerzb przypada na wrzesień-marzec. 

Najczęstsze objawy to:
- silna reakcja alergiczna 
- wysypka grutkowato - pęcherzykowa 
- przymus drapania- charakterystyczne przeczosy - linijne nadżerki naskórka spowodowane intensywnym drapaniem.
- w wywiadzie podobne objawy u osób z otoczenia

Przede wszystkim pomóc powinna wizyta u lekarza pierwszego kontaktu i/lub dermatologa, który w sposób fachowy oceni przypadłość! Nigdy nie lekceważmy objawów. Jeśli oczekujemy na wizytę, i chcemy ulżyć w świądzie, możemy stosować:

  • dostępny w aptece płyn na skórę Novoscabin, do stosowania u osób przebywających w miejscach o dużym ryzyku zakażenia świerzbem
  • olejek dodawany do kąpieli: lawendowy, herbaciany, cynamonowy 
  • napary z ziół takich jak tymianek, babka wąskolistna, piołun
  • okłady z octu (babcina metoda)
  • przyda się też wzmożona higiena osobista - mycie najlepiej w szarym mydle

A! Moi drodzy, świerzb jest chorobą zakaźną, więc leczeniem należy objąć wszystkich domowników - nawet tych, którzy jeszcze objawów nie mają. No i koniecznie: dezynfekcja, pranie ubrań, ręczników, pościeli, pluszaków itp. 

Uff! Przebrnęłam przez ten  nieprzyjemny, ale potrzebny i ważny temat, który należy do tabu!  Więcej możecie doczytać sami wpisując odpowiednie zagadnienie na portalach medycznych, a przede wszystkim nie bójcie się zadawać pytania lekarzom pierwszego kontaktu!
Pamiętajcie, że tylko nasza czujność pomoże szybko wyeliminować problem - każdy! Nie ma nic ważniejszego, niż zdrowie nasze i naszych dzieci! I życzę Wam, by Wasze Maluchy pędziły do swoich żłobków, przedszkoli i szkół w takich podskokach, w jakich "leci" mój! :)













kurtka - zezuzulla / czapka - pompom_cap / buty - bartek / plecak - turlututu / hulajnoga - mini micro 

Brak komentarzy

Prześlij komentarz