7 września 2017

Taki był koniec naszych wakacji.... Sun&Snow


Jakoś tak niefortunnie wyszło, że w tym roku wszystkie noce jakie spędzałam poza domem nie wiązały się z wizytą w  najpiękniejszych hotelowych murach, lecz w  szpitalnych - tym razem w najpiękniejszych z możliwych okoliczności. Narodziny drugiego Syna. Takie miałam "urlopy i ferie" tego roku - jedne jedyne.


Jakoś tak niefortunnie wyszło, że z tym małym Bobasem nie w głowie nam były podróże dalekie (czytaj: dalekie krajowe). Lenistwo. Strach. Obawa. Niepewność. Nadwrażliwość. Inne plany. Tak troszkę po trochu wszystkiego. Nim okiem zdążyłam mrugnąć 7 miesięcy zleciało....  I teraz tak patrzę na te wszystkie zdjęcia z ostatniego wakacyjnego wyjazdu, i żałuję! Żałuję, że nie wyjeżdżaliśmy, bo dzieci mam grzeczne (tak mówią), nie chorują, nie marudzą, dlaczego więc tyle miesięcy wyjazdy odkładaliśmy na później?!

Jakoś tak niefortunnie zapragnęło nam się gór. Bo pokochałam górskie powietrze. Pokochałam ten klimat, te widoki. Czy grzechem będzie przyznać się, że głównym aspektem w wyborze konkretnego miejsca okazał się obiekt, w jakim wybraliśmy nocleg?? Babskie to takie, prawda, że najpierw się oczy zakochały w apartamentach, a potem doceniliśmy resztę. Przyznaję się, bez bicia totalnie! Wyjechaliśmy. My, nasze dzieci, i dwie pary jeszcze. Po cichu wspomnę, że wiadomo - im więcej rąk do noszenia dzieci - tym lepiej! Cichy okrutny plan knułam, że w ciotek ręce oddam swoje dziecię, gdy moje rozciągną się do wysokości kolan.  Niesłusznie jednak te czarne wizje miałam - dali radę, aż dumna jestem! A i wujowie się przydali, gdy wózek trzeba było ponieść po stromych kamiennych urwiskach - i ten tylko wie, co nas na InstaStory (IG) obserwuje, jak bardzo ich moc była potrzebna :) 
Zamówiliśmy sobie 6 osobowy apartament w Sun&Snow Resort w Szklarskiej Porębie, co to mnie tak zachwycił swoimi wnętrzami! Czysto, przestronnie, nowocześnie. TANIO! Rewelacyjna sprawa! Jak mieszkanie. Aneks kuchenny w pełni wyposażony, jadalnia z wielkim stołem, salon, dwie sypialnie dodatkowe, co by intymności sobie nie zabierać, i łazienka rzecz jasna - wcale nie mała. Po 45zł od osoby nam wyszło - a warunki takie, że tylko polecać! Do tego bez problemu łóżeczka turystyczne od ręki, wanienka i krzesełko do karmienia, sala zabaw dla dzieci z organizowanymi zajęciami plastycznymi, duży plac zabaw, miejsce na grilla, miejsca parkingowe i winda (posiadacze wózków docenią najbardziej). A przy grillu będąc - tam każdej soboty w wakacje i ferie częstują swoich gości przepysznym pieczonym mięchem, serwując przy tym dobrą kawę i zimne piwo. Cisza, chociaż obiekt pełen gości. Dobra lokalizacja, blisko wszędzie, co potwierdzam, bo co dzień piechotą zwiedzaliśmy okolicę. Nawet po 15km z nosidłem na klacie. I niech Was nie martwi stan mojego i męża kręgosłupa - wszystko gra, nic nie boli, zakwasów nie ma, a Leo - nawet nie pytajcie - jakby dziecka nie było!
Szklarska Poręba jest piękna! Górskie szlaki, pełne malutkich strumyczków płynących między kamieniami i korzeniami drzew. Wodospady, które w naszym kraju są tak niespotykane. Skały robiące wrażenie. Śnieżne Kotły, Śnieżka i szczyty, których zdobyć nie zdobyliśmy. Zabytkowe budynki. Czechy blisko - aż proszą się o odwiedzenie. 5 dni, to za mało, by zwiedzić wszystko - zatem wrócimy tam jeszcze w kolejnych latach - na pewno!

Tak przy okazji jeszcze dodam, że gdybyście wybierali się w to samo miejsce, to w apartamencie 220 z widokiem na góry czekają na Was moje pojemniki z kawą i cukrem, które przez przypadek zostawiłam :) Taki GRATIS! 











































Powiem Wam szczerze: jeśli podróżować, tylko w towarzystwie! Odstresować się można przy sytuacyjnym żarcie, grypsa zapodać, kawki się napić z rana, powspominać stare czasy i stworzyć nowe wspomnienia!

PS: wchodzę teraz na stronę - przeglądam ofertę a tam! Jeszcze taniej niż było! A Sun&Snow to nie jeden obiekt - to sieć obiektów w każdym rejonie Polski: w górach, na mazurach i nad morzem, ale także w pięknych dużych miastach. Wyjeżdżając koniecznie sprawdzajcie tam ofertę! Ja polecam

PPS: Widzicie nasze nosidełka? Testowaliśmy je namiętnie na tym wyjeździe. Na naszym Instagramie właśnie trwa KONKURS, w którym właśnie ono jest do wygrania! Śmigajcie! [link do konkursu / regulamin

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.