Czysta podłoga na wyciągnięcie ręki - dosłownie!


Electrolux Ergorapido - gadżet, dzięki któremu mam w końcu czyste podłogi!  



Jest jedna rzecz w moim domu, która jest piękna, a której szczerze NIENAWIDZĘ! Dosłownie! Znienawidziłam ją po kilku tygodniach od przeprowadzki! Znienawidziłam ją od pierwszych bosych stóp o poranku i pierwszych popołudniowych promieni słońca. PODŁOGA. Ta podłoga, którą tak często widzicie na zdjęciach mojej kuchni, jadalni, holu i wiatrołapie. Ta, która zachwyca Was swoim wyglądem, połyskiem, czystością. Ten gres szkliwiony, o który pytacie w wiadomościach prywatnych, i który setki już razy odradzam! Szczerze! Od serca! Jak kobieta kobiecie i matka matce! Co to mnie za czort podkusił, by tym wyłożyć większą część parteru w zasadzie!? Za co ta kara mnie dopadła? Gdybym miała przeliczyć sobie, ile razy w ciągu dnia tą podłogę zamiatam, przecieram i  zmywam - chyba sama byłabym w szoku!  To taka podłoga, przy której zmywaniu (i polerowaniu) upocić się musisz dwa razy w ciągu doby, a nie od święta, czy przy sobocie. I nie ma możliwości, by nie dostrzec jakiegoś paprocha... jest bezwzględna, demaskująca! 
Zatem uwierzcie, o niczym innym nie marzyłam od dawna, jak o takim gadżecie na wyciągnięcie ręki, dzięki któremu nie będę musiała schylać się, by naszą podłogę na bieżąco sprzątać! I nie ja tylko - Ty również! Bo która z nas pogardzi czymś, co pomoże jej w codziennym życiu, co ułatwi jej utrzymanie domu w czystości?

Mam w domu odkurzacz samojezdny, który zasuwa w naszych sypialniach kilka razy w tygodniu. Mam standardowy odkurzacz Electrolux, który był jednym z najlepszych prezentów ślubnych, jakie dostaliśmy - ultra cichy, nie największy.... sprawuje się tak, jak sprawować powinien ale... wymaga fatygi, by go użyć. Chociaż sprawuje się przy generalnym sprzątaniu, to jednak w tych setkach drobnych sytuacji z wysypanym cukrem, okruchami, piaskiem zbyt wiele jest z nim zachodu. Trzeba go przynieść, postawić, schylić się, rozciągnąć kabel, do prądu podłączyć, odkurzyć, znów schylić się i od kontaktu odłączyć, kabelek wciągnąć i odnieść go na miejsce. Czynności powtarzane dziesiątki razy - aż do znudzenia, ale znalazłam! Znalazłam rozwiązanie mojej bolączki! Znalazłam sprzęt, który wyzwoli mnie z okowów mojej znienawidzonej podłogi! Ułatwi, usprawni i nie przemęczy. Zdecydowanie nr 1 na liście must have gadżetów domowych zwłaszcza dla matek z jasną podłogą w domu :)

Sama wiesz, jak to jest z dziećmi. Rozsypią. Pokruszą. Piachu naniosą. Nie ma możliwości, by przy nich było naprawdę czysto przez dłużej niż 2h. Pozwalam im na to, nie nadwyrężam głosu tworząc nieustanne zakazy i nakazy.  Mam natomiast coś, co pomaga mi z nadwyrężaniem pleców przy codziennym sprzątaniu!

Bezprzewodowy odkurzacz Electrolux 2w1, który łączy w sobie cechy uniwersalnego, pionowego odkurzacza o dużej sile ssania z wydajnym akumulatorem litowym TurboPower, samoczyszczącą się szczotką obrotową i odłączanym modułem odkurzania ręcznego!

Znalazłam dla niego idealne miejsce! Schowany jest w wejściu do spiżarki ukrytym w kuchennej szafie - chociaż zapewniam, że jego nowoczesny wygląd wcale tego nie wymaga. Stoi w swojej bazie, zawsze gotowy do akcji, służący pomocą w każdej potrzebie! Niezależnie od tego, czy to wysypany cukier z szafki, pokruszone płatki śniadaniowe podjadane przez dzieci, czy piach z butów wnoszony do domu - poradzi sobie świetnie. Chwytam go w dłoń, przyciskam  jeden przycisk i przez 45minut mogę nim sprzątać bez zbędnego wysiłku. Mogę docierając w każdy kąt dodatkowo oświetlany lampeczkami LED w dyszy. Mogę płynnie manewrując między przeszkodami dzięki przegubowi EasySteer™ poruszającemu się w zakresie 180°. Bez plączącego się pod nogami kabla, z całkowitą swobodą ruchu. Bajka!








Ale to nie wszystko! Wszędzie tam, gdzie wymagana jest precyzyjność, w zakamarkach wypoczynku czy sprzątając w aucie wykorzystamy moduł ręczny, który zdemontujemy jednym kliknięciem. Zakładamy (bądź nie) wąską szczotkę i bez większego trudu docieramy tam, gdzie całym sprzętem trudno byłoby dotrzeć. Czyszczenie szczotki? To również nie problem! Odkurzacz posiada technologię BrushRollClean™, która wyczyści szczotkę z tych denerwujących włosy i włókien - wystarczy przytrzymać przez kilka sekund przycisk na górze ssawki. Dla mnie to ogromny plus, że jest bezworkowy! Jednym kliknięciem otwieram jego zbiornik, wyrzucam zawartość, przedmuchuję, zamykam i gotowe! A potem wystarczy wstawić go tylko do bazy ładującej...






Jest coś jeszcze! Technologia BedPro dodatkowej turboszczotki, dzięki której poprzez oświetlenie odkurzanej powierzchni promieniami UV, umożliwia dokładne usuwanie kurzu i bakterii - a to potwierdzają certyfikaty Brytyjskiej Fundacji ds. Alergii (BAF). Ja chętnie pozbędę się roztoczy z mojego i dzieci materaca! Tam niżej specjalnie pokazałam Wam, ile w powierzchni materaca można zebrać kurzu! Szczerze Wam powiem - nie spodziewałabym się, a na dowód tego wrzucam Wam zdjęcie zbiornika. Pozbędę się chętnie kurzu i roztoczy z zasłon, które z wielką starannością przyciągają do siebie to, czego nie powinny. Jednym słowem - ta funkcja świetnie sprawdza się podczas sprzątania miejsc, które mogą być trudne do czyszczenia, jak meble oraz tkaniny. Tą mniejszą turboszczotką sprzątam również schody, które potrafią na dzień dobry witać gości uwydatnionym przez słońce kurzem - zdecydowanie wygodna opcja!













Jeśli interesują Was dane techniczne tego sprzętu odsyłam Was na stronę producenta > Electrolux 
Może ktoś ułatwi sobie codzienne życie, jak ja.


Pewnie myślisz, że przestałam marzyć o zmianie podłogi? No niestety nie! Ale korzystając z nowych technologii można sobie ulżyć i znaleźć sposób, by nienawidzić jej ciut mniej :)  cóż... aż miło sprzątać, jeśli nie wymaga to wysiłku.

Teraz nie mam wyjścia, muszę obiecać, że widoki takich brudnych nóżek spotykać będzie można zdecydowanie rzadziej! Ja i mój sprzęt zrobimy co w mojej mocy! I Ty coś zrób - dla siebie też :)










Brak komentarzy

Prześlij komentarz