Motocyklista na rowerku biegowym.


Dlaczego warto kupić rowerek biegowy? 


Wiosna motywuje do jednego na pewno: do ruchu! Aż się chce! Chce tak po prostu zostawić wszystko i korzystać ze świeżego powietrza. Dzieci zwłaszcza spragnione są wrażeń... co rok czekają, by wyciągnąć z garaży swoje ulubione pojazdy i pokonywać kolejne własne rekordy prędkości!

Oli ma za sobą okres pchaczy, odpychaczy, oraz wszelkich jeździdełek, które namiastką były pierwszego rowerka. Leoś na tym etapie jest jeszcze, ale na rowerku biegowym i on niebawem usiądzie - tak czas szybko mija. Wiem, na przykładzie doświadczeń Oliego, że na wszystko musi przyjść pora. Jego pierwszy rowerek, który był prezentem od ukochanej cioci na pierwsze urodziny swoje musiał odczekać. Conajmniej rok pełnił funkcję ozdobną raczej, ale gdy tylko tej jazdy na dobre spróbował - zejść nie chciał. Jeździł nim nawet po domu - a jest u nas gdzie jeździć! 
Wreszcie moje dziecko mogło się szybciej przemieszczać, i choć jego nóżki mocno się napracowały, to przyjemność, jaką niosła szybka jazda była bezcenna. 

Kto by pomyślał, że taka jazda na rowerze usprawni całe ciało dziecka, i to nie tylko wszystkie mięśnie, ale także mózg, bo to niewinne pedałowanie wpływa na tworzenie się nowych połączeń między półkulami - a im ich więcej, tym lepiej dla intelektu naszego dziecka. Nim jednak na pierwszy poważny rower zasiadł swoich sił próbował na biegowym właśnie.

Rowerki biegowe są modne - to na pewno. Ta moda zapanowała w przeciągu 5 ostatnich lat - poprawcie mnie, jeśli wcześniej - nie byłam w temacie. Nie mają pedałów, nie mają łańcucha... ich siłą napędową są tylko dziecięce nóżki. Co skłania nas, by je kupić? Dzięki nim maluch może nauczyć się utrzymania równowagi - a to doskonałe ćwiczenie przed przesiadką na prawdziwy rower! Na początku jazda może przypominać spacer, tylko z siodełkiem gdzie trzeba, a gdy śmiałości nabierze dziecko przyspiesza i zaczyna biegać, by potem przez kilka metrów móc na nim jechać z nogami w górze :) taka frajda z tego dzieciństwa! Zapomnieć nie można o kasku, bo ryzyko upadku jest zawsze, i dobrych butach, które nie raz spełnią rolę hamulca. Teraz zadbaj o dużą przestrzeń, by Twoje dziecko miało pole do popisu... oswajaj z zasadami ruchu drogowego, ucz się przewidywać... obserwuj, ile ta jazda daje mu frajdy! Kolejna umiejętność nauki jeżdżenia na rowerze może być  dzięki niemu dużo łatwiejsza...























Rowerek, który widzicie na zdjęciach to rowerek marki Sevi, dostępny w sklepie www.Hoplik.pl. Pokazując go na IG czy FB nie spodziewałam się, że tak wiele pytań o niego dostanę. Stąd ten post właśnie. Jeśli chcielibyście coś, co posłuży długie lata - polecam! Drewniany, z metalowymi elementami, pompowanymi kołami i regulowanym siedziskiem. Masywny, ciężki i efektowny! To mu trzeba przyznać. Dzięki niemu moje dziecko wcielić się może w małego motocyklistę - wcale nim nie będąc! Wyobraźnia niech robi resztę... 

W co jeszcze bawić można się na świeżym powietrzu przeczytacie tutaj > klik

Brak komentarzy

Prześlij komentarz