Zrób sobie przerwę!



Jestem przerw zwolenniczką! Jestem zwolenniczką przerw od obowiązków, od dzieci... od problemów. Kolejność przypadkowa. 

Czasami robię sobie przerwę. Przerwa zawsze robi dobrze. Pozwala odpocząć. Nabrać sił. Zatęsknić. Docenić. Czasami nabrać wyrzutów sumienia - przez to przyjemne lenistwo. Bo lenić się przecież nie wypada - to grzech podobno! Grzech - zwłaszcza wtedy, gdy w domu nie ma idealnej czystości a kosz z praniem dawno nie widział dna, chociaż ja to nawet nie używam już kosza - to bez sensu - pranie leży w pralni na podłodze.

Mam prawo być zmęczona! Mam prawo, bo przecież nie pamiętam nocy, którą całą, spokojnie przespałam - tak na swoich własnych warunkach. Bez pobudki dzieci, bez kaszelku zrywającego mnie na równe nogi, bez komara brzęczącego nad uchem. Mam prawo mieć dość! Powtarzanie codziennie tych samych czynności nie jest wcale takie fajne i ciekawe jakby się mogło wydawać. Idzie zwariować. Jakby się żyło w błędnym kole. Też tęsknisz za wolnością? Nie Ty jedna! I ja czasami tęsknię. Za tą wolną od myśli głową! Kiedyś to ja decydowałam o tym, co się dzieje, a dziś najczęściej decyduje za mnie jakaś mała urocza beksa - beksa, którą tak cholernie kocham! :) Dla tej beksy - jednej i drugiej rzucam wszystko - i lecę! 

Ale bycie rodzicem to nie jest sprint, w którym trzeba biec jak najszybciej się da! To taki wielotygodniowy marsz, na który musimy rozkładać siły. Musimy jeść, spać i ODPOCZYWAĆ! Musimy robić sobie przerwę - inaczej padniemy w przedbiegach. 


Tym razem po tygodniowej przerwie od bloga - oto jestem! ;)
Przez ten tydzień do takich wniosków doszłam!
Musiałam je zapisać - żebym o tym nigdy NIE ZAPOMNIAŁA!
Ty też pamiętaj.
Odpoczęłam! Uwierzycie? :)


Brak komentarzy

Prześlij komentarz