5 marca 2015

Dziś dzień teściowej?


Teściowa jest dobra czy nie?


O tym, że w ogóle jest taki dzień i że wypada akurat dziś dowiedziałam się z programu śniadaniowego. Otóż tak - w moim domu od rana też gra TV tylko po to, by jakoś postawić mnie na nogi. Wracając do tematu dnia teściowej - cóż... akurat z tej okazji prezentu kupować nie będę. Na imieniny planuję zakupić jej natomiast upatrzony przez nią serwis kawowy: przepiękny biały. Chociaż taki odrobinę w nie moim stylu to powiem Wam, że i mi skradł serce :) 


 Serwis dostępny w sklepie: http://witeks.pl/ Cudo, prawda? O cenie nie wspomnę, ale złożymy się na ten prezent bo i ona na prezenty nie żałuje. 

Teściowa - tyle o niej żartów, tyle anegdotek. Czy zawsze jest zła? Przede wszystkim to matka Twojego męża/żony, ukochana babcia Twoich dzieci - to powód do tego, by okazywać jej chociaż szacunek. Zdarza się, że podnosi nam ciśnienie, bo przecież nikt nie lubi by ktokolwiek wtrącał się do naszych osobistych spraw. Ale czy warto wchodzić w nią w spory? Chyba nie.. pomijając fakt, że z nikim w spory wchodzić nie warto. Na naukach przedmałżeńskich był na jej temat rozległy wykład... wiecie co z niego wyniosłam? że czasami dobrze robić dobrą minę do złej gry.

A Wy? jakie macie relacje z teściami? jakieś przygody? 




83 komentarze:

  1. nie mam mojej Teściowej nic do zarzucenia:) :) no poza tym, ze dała dla Janka łyka czarnej herbaty:P zawsze się coś znajdzie i wszystkim życzę, by były to takie drobnostki jak ten łyczek właśnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tam łyk :) trzeba im to wybaczyć :)

      Usuń
  2. Teściowa nie byłaby taka zła gdyby nie mieszkała tak blisko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ho ho ho :) No... może w tym racja

      Usuń
    2. Uwielbiam Cię Madame B - nic dodać, nic ująć ;-)

      Usuń
  3. Oj MARTYNKO, ale trafiłas z tematem. ja o relacjach z moją teściową mogłabym napisać książkę!!!! jak sie poznalysmy lat 19, ona 70!!! było piekło, awantury, oskarżenia, wyzwiska (z jej strony, ja tylko ryczałam) potem 2 lata zero kontaktu. potem stopniowe udawanie ze to wszystko nie miało miejsca. bez przepraszam, bez oczyszczajacej rozmowy. po prostu jakby nigdy sie nic miedzy nami nie wydarzylo, nagle zaczela mnie akceptowac i chyba lubic

    teraz jest ok. ale nigdy jej tego nie zapomne i nie wybacze. przez nia prawie zawalilam sesję na studiach i wpadlam w depresję. słowa ktore mowila mi nie przeszły by przez gardło. ale minely lata, my wzielismy slub, postawilismy dom, mamy dziecko. doszla spora odleglosc km i jakos zyjemy. jest mamą mojego meza, jest babcia mojej coreczki. i choc na chwile obecna nasze relacje są ok. (dzwonimy raz na tydzien, raz na 1 miesiac jedziemy na kawe, pamietamy o życzeniach i swietach) to Ona nigdy nie bedzie moją mamą. nigdy nie zdobedzie mojego zaufania i szacunku.

    jednak jedno z tej całej sprawy jest pozytywne. Moja maz pokazal ze nie jest mami synkiem. w tych ciezkich chwilach zawsze stal po mojej stronie. bronił mnie i odpieral jej bezpodstawne ataki na mnie. do dzis jestem mu za to wdzieczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo ważne, że mąż pokazał to jak mu zależy :) A to co przeżyłaś naprawdę było niefajne i żadna osoba nie chciałaby przez to przejść. Ale trzeba zapomnieć... Trzeba wybaczyć... ale z pamięci się nie wymaże niestety...

      Usuń
  4. Teściowa. Pojęcie różnie rozumiane. Ja z moją dogaduję się od samego początku. Są sytuacje kiedy chciałabym jej wygarnąć co nieco ale na wzgląd że daje nam dach nad głową i pomaga trzymam język za zębami. Ogólne rzecz biorąc lubię ją. Równa babka :) Ale mój wspaniały nie może tego samego powiedzieć o swojej teściowej - mojej mamie. Oboje się nie tolerują i jakby przyszło im spędzić ze sobą pod jednym dachem chociażby jeden dzień z pewnością by się pozabijali. Odkąd moja mama została babcią już tak bardzo nie widać tej niechęci ale założę się że przy pierwszej większej naszej kłótni z partnerem powiedziałaby mi to słynne mamine "a nie mówiłam"... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach... takt o jest. A "a nie mówiłam" to często powtarzane słowa tych, którzy nie tolerują wyborów innych. Oby nie padały zbyt często ! Tego Ci życzę :)

      Usuń
  5. Nawet nie będę poruszać tego tematu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Na teściową nie narzekam, na prawdę trafiła mi się równa babka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko zazdrościć chociaż ja absolutnie nie narzekam :)

      Usuń
  7. Właśnie wysłałam swojej Tesciowej życzenia :)
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Gorący temat się pojawił ;) Ja mam fajną teściową, a najbardziej lubię w niej to, że mówi wszystko, co myśli bez owijania w piękne słowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja tak samo... nieraz jak coś powie to aż nie wiadomo co powiedzieć, taka jest bezpośrednia :)

      Usuń
  9. Moja teściowa jest wyrąbana w kosmos! Pani Gadżet! Mistrzostwo świata! Do tańca i do różańca ;) I posiedzi z Tobą przy kawusi i ciasteczku, albo spije z Tobą flachę wina. Lepiej trafić nie mogłam. Teściu też spoko gość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę gratulować ;) równa babka widać!

      Usuń
  10. Raz na wozie, raz pod wozem :) ostatnio jest bardzo dobrze, ale nie chcę zapeszać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zapeszajmy , lepiej nie zapeszajmy :)

      Usuń
  11. dobra teściowa nie jest zła:P a ja zawsze wiem o takich dziwnych dnia, bo mam kalendarz z wypisanymi;p jutro np. jest Dzień czystego stołu:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo... to powiem Ci że muszę to przekazać mojemu mężowi który ze stołu sprząta ale zapomina mu się zetrzeć :P

      Usuń
  12. Widzę, że większość z was ma dobre zdanie. Ja wolę się nie wypowiadać, bo nie posiadam miłych doświadczeń. Mogę napisać tylko jedno słowo które idealnie pasuje : nienawiść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudia to nie fajnie... tego Ci na pewno nikt zazdrościć nie będzie. Niestety złe relacje z teściową to coś, co psuje nerwy przez całe życie...

      Usuń
  13. Temat gorący...mogłabym trylogię napisać...a mottem przewodnim byłyby słowa wypowiedziane przez nią, skierowane do mnie, na własnym mym weselu, w tak ważnym dla mnie i męża dniu "pamiętaj, u nas rozwodów nie było". :(
    Po latach prawie 13 to nam w rękaw płacze, jak od reszty swoich dzieci krzywd doznaje..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co powiedziała, w jaki sposób i w jakim momencie świadczy tylko o tym, że taktu za grosz nie ma. Niestety...

      Usuń
    2. Moja była chyba jeszcze lepsza.... Kiedy Jej oznajmiliśmy, że się zaręczyliśmy, to wypaliła: "Sami się zaręczyliście, sami się żeńcie"! Bomba... Eh, szkoda gadać.

      Usuń
    3. Tak, niestety. Ale dodam, że ja jestem trudna do polubienia, no i dała mi to odczuć, co oczywiście nie swiadczy o tym ,jak zostałam potraktowana. Wiesz, ludzi denerwują osoby, które pomimo przeciwności losu są uśmiechnięte i szczęśliwe.

      Usuń
  14. Ufff dobrze, że nie mamy powodu aby się w tym temacie wypowiadać. Mamy jednak nadzieję, że w przyszłości będziemy mieć fajnych teściów :D
    Prezent na imieninki jest śliczny. Też niby nie w naszym stylu ale ma coś w sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Wam Kochane wspaniałych teściów i jeszcze wspanialszych mężów ;)

      Usuń
  15. Jeszcze nie mam oficjalnej teściowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja akurat mam wspaniałych teściów i złego słowa na nich nie powiem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ogólnie nie jest źle. Wiadomo, że zdarzają się spięcia ale komu się nie zdarzają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tylko zdarzały się jak najrzadziej :)

      Usuń
  18. Moja teściowa jest ok. Nie kumam tych wszystkich kawałów ;)

    robiewdomu.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety dużo ich... tak samo jak o blondynkach :P

      Usuń
  19. Moja teściowa i ogólnie teście są zajebiści! Zero zarzutów! Co najlepsze? Z moimi rodzicami się uwielbiają i balują do białego rana 😉

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja swojej teściowej również nie mam nic do zarzucenia jak na razie :) Może jak się dziecko pojawi, to większe konflikty się zdarzą pewnie :)) Pozdrawiam, Agata.

    OdpowiedzUsuń
  21. Z komentarzy wynika, że wiele osób nie ma przebojów z teściami :). Godne pozazdroszczenia :).

    OdpowiedzUsuń
  22. Bądź co bądź, ale ja na teściów nie mogę narzekać. Choć mają już swoje lata to zawsze mogę na nich liczyć i wiem, że nie zawiodą. Wszystkim życzyłabym takich relacji!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele kobiet może Ci zazdrościć takich relacji :)

      Usuń
  23. oh teściowa ... temat rzeka :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Niezależnie jaka to w końcu mama bliskiej nam osoby i szacunek to podstawa :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Hmm... szacunek się należy, to nie ulega wątpliwości dlatego często robię dobrą minę do złej gry, zaciskam zęby, ściskam mężowską dłoń, biorę wdech i...jakoś to idzie. Za to mój mąż ma na pewno lepsze układy z moją mamą,ale za to są jak włoska rodzina, jak się zaczną kłócić to wióry lecą, na szczęście szybko się godzą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale najważniejsze, że się godzą. Taki to temperament, że trudno o spokojną rozmowę zapewne ;)

      Usuń
  26. Ja teściów nie mam, więc wypowiadać się nie mogę. Ale z tego co pamiętam to równa babka była z mojej niedoszłej teściowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moja teściowa jest dobrą kobietą i zadaniową i tak okazuje miłość gorzej że nie jest przy tym specjalnie ciepła, ja to rozumiem ale moje dzieci nie, więc czasem pytają się mnie dlaczego babcia się tak zachowuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No a Ty się musisz tłumaczyć z zachowań innych :)

      Usuń
  28. Ja nie mogę na swoją teściową narzekać, jest w porządku.

    OdpowiedzUsuń
  29. Moja teściowa już nie żyje, ale była bardzo równą babką.

    OdpowiedzUsuń
  30. Trudny temat poruszyłaś;) Mnie niestety moja teściowa trochę działa na nerwy. Więc w imię dobrych relacji, staram się ograniczać kontakt. A jeśli już to staram się być wtedy wyspana, zrelaksowana i w dobrym humorze;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! jedno z najlepszych rozwiązań ;)

      Usuń
  31. Takiej teściowej jak moja, to ze świecą szukać. Świetna kobitka, roześmiana, rozgadana. Za mną murem zawsze stoi :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Przygody zawsze się zdarzają , ale bądź co bądź nie mam co na nią narzekać . Kochana kobieta , zawsze pomocna i uśmiechnięta . Co do dnia teściowej dowiedziałam sie o nim z mediów społecznościowych - wczoraj - aczkolwiek nie obchodzę tego dnia , dla mnie dla teściów zarezerwowany jest dzień Mamy i Ojca . Teściowa nie kojarzy się najlepiej .

    OdpowiedzUsuń
  33. życznie złożyłam.....ale ja to z teściową mam jak saper z materiałami wybuchowymi. lepiej z daleka i ostrożnie;)))))))))

    OdpowiedzUsuń
  34. nawet nie wiedziałam że taki dzień istnieje.. ;) ja wolę jednak z daleka, nie lubię wtrącanie się a, do tego dochodzi nadopiekuńczość jej wobec jedynego synka i czasem naprawdę potrafi mnie mocno zirytować i tak jak napisałaś robię dobrą minę do złej gry a, czasem jest dobrze i nie mam nic do zarzucenia ale zamieszkać bym nie chciała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jeśli jest możliwość i wybór każdy zamieszkałby sam ;)

      Usuń
  35. Ogólnie moich teściów lubię bardzo, a czasem jeszcze bardziej- bo z nimi nie mieszkam. Jednak takie samo zdanie mam o moich rodzicach. Bo jednak między pokoleniami zawsze może dochodzić do spięć. Jednak nawet jeżeli mam coś do powiedzenia na moich czy męża rodziców, co mogłoby byćniepochlebne, nie robię tego przy Młodym. Szanuję swoich teściów bo dobrze wychowali mojego męża. Szanuję ich też bo są naprawdę wspaniałymi ludźmi i kochającymi dziadkami. To że czasem podnoszą mi ciśnienie, to tylko notatka na marginesie. Niewiele wnosząca w nasze relacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda... wszelkie uwagi powinno się wnosić wtedy, gdy nasze dzieci tego nie słyszą

      Usuń
  36. O mojej napiszę tylko tyle, że to typowa Królowa Dramatu :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Moja teściowa to pokręcona osoba ;)
    Lepsza taka, niż sztywniak (nie dosłownie;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :) rozbawiłaś mnie Kochana :)

      Usuń
  38. U mnie po ślubie teściowa stała się zołzą, po narodzinach wybuchła wojna, po czym usiadłyśmy wygarnęłyśmy co na żołądku leży i po dziś dzień jest dobrze. staramy się nie wchodzić sobie w drogę i szanować na wzajem, więc czasem warto powiedzieć co cie boli ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że jednak znaleźliście wspólny język :)

      Usuń
  39. Przygód i spięć mnóstwo, ale i tak ją kocham, bo to złota kobieta :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Teściowa .... temat rzeka :) Ale nie możemy zapominać, że to dzięki niej mamy wspaniałego męża i dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
  41. no czasem lepiej przymknąć oko na fanaberie teściowej
    moja ma zaniki pamięci, co jest czasem śmieszne a czasem wkurzające
    nie żeby to jakaś choroba była, tylko słucha jednym uchem i jak szybko wleci tak i wyleci, jak ją coś nie interesuje, a potem z uporem osła mówi, że przecież nic nie wiedziała :) ! cała ona ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdarza się :) Moja mama np. zadaje kilka razy to samo pytanie :P

      Usuń
  42. Nie miewamy konfliktów, mieszkamy daleko od siebie, więc rzadko się widujemy. Generalnie jest jak najbardziej ok, ale charakterologicznie to trochę nie moja bajka ;) /Justyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I myślę, że tutaj odległość działa cuda :)

      Usuń
  43. My mamy teściów za płotem, ale nie ingerują za bardzo w nasze życie na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.