Ubierasz dziecko w lumpeksie?



Czy kupować dziecku odzież w Secondhand?


Uśmiechasz się mijając na ulicy stylowo ubranego bobasa? Ja również :) Myślisz sobie: ma baba kasę skoro tak Malca stroi, przecież ciuchy dla dzieci są takie drogie a one rosną na tyle szybko, że posłużyć im mogą zaledwie jeden sezon. Pospiesznie wymieniasz znane marki i sieciówki, które zapewne odwiedza. A czy przez myśl Ci przejdzie, że te oryginalne ciuchy kupione są właśnie w secondhand? 

Ubierasz dziecko w lumpeksie?? - ktoś kiedyś zadał mi to pytanie w którym wyczułam nutę ironii. Zaśmiałam się... Tak, ubieram! Mało istotne stało się to, czy odzież jest czysta, schludna, wygodna: jest z lumpeksu - jest złe. Czy to oznacza, że jestem biedna? Czy to oznacza, że nie stać mnie na kupienie nowego ubrania mojemu jedynemu dziecku? NIE! Chodzę tam bo chcę kupić coś, czego w żadnym sklepie nie dostanę, czego nie ma na rynkowych straganach. Sklepy z odzieżą używaną dają nam naprawdę duże pole do popisu. Wyszukamy w nich oryginalne, niebanalne, często nowe ciuchy, kupimy za grosze coś co warte jest nie jedną złotówkę. Wystarczy mieć gust i odrobinę chęci by wyszukać coś naprawdę ciekawego i mi się to czasami udaje. Nie wstydzę się tego...














Kurtka - NEXT (SH)
Spodnie - H&M (SH)
Czapka - allegro
Komin - H&M
Buty - F&F

139 komentarzy

  1. Popieram Twoje podejście :) Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas połowa szafy to sh :-) uwielbiam to,ze za grosze mam tyle cudnych ciuchów dla Zosi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam ;) można szaleć i szaleć. I nie wiem jak Wasze SH ale w moich za 50zł to torbę się wynosi :)

      Usuń
  3. Zdarza się, choć teraz nie mam za bardzo czasu na szperanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu masz rację, niestety na to potrzeba czasu... w SH pochłania

      Usuń
  4. Kiedyś bardzo lubiłam chodzić do SH, ale niestety wyszukanie czegoś naprawdę fajnego i unikalnego pochłania bardzo dużo czasu. Szybciej i wygodniej jest kliknąć ciuchy w sklepach on-line, ale brakuje mi tego wyławiania perełek w SH.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyławianie perełek w SH bardzo uzależnia. Im częściej bywam, im więcej uda nam się tych perełek kupić, tym chcemy więcej... a czasu jednak przy dzieciach nie ma tak wiele ...

      Usuń
  5. O tak, moi panowie 90% ubrań mają z lumpeksu co powoduje, że ich ubrania zajmują dwie wielkie szafy, a przebierać mogą się do woli. Poza tym jak moje dziecko przyszło ostatnio ze szkoły z dziurą na kolanie to powiedziałam trudno bo spodnie były za 1zł, a nie za 100zł więc żal odpowiednio mniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to... mój Maluch jeszcze na kolanach lubi przemierzać świat, także te miejsca są naprawdę bardzo narażone na zniszczenie. Raczej takiego ciucha nikomu nie sprzedam bo się do tego nie nadaje... i po co inwestować?
      Owszem od czasu do czasu coś tam można kupić - ale preferuję wyprzedaże :)

      Usuń
  6. Także kupuję w lumpeksie ciuszki dla mojego szkraba, ostatnio nawet udało mi się kupić 2 oryginalne bluzy z Adidasa w idealnym stanie i to po prostu za grosze :);D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie chylę czoło :) Takiego zakupu nie jedna Ci pozazdrości!

      Usuń
  7. U nas niestety większość ciuszków nowych... uwielbiam lumpeksy, ale nie mam czasu pójść szperać. Jak już wpadnę to znajduję "perełki" :) Świetne ciuszki w dobrej cenie :)
    A u Was napatrzeć się nie mogę na kurtke... cudna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zapasy z czasów ciąży ;) kupowałam sporo... teraz nie bywam często ale bywam i na pewno się tego nie wstydzę ;)

      Usuń
    2. Pracuje w frmie zajmujacej sie sortownia odziezy "uzywanej", tutaj moglam kupować dla swojego dziecka nawet nowe ubrania za male kwoty. Dzieki temu moja pociecha ma pelna szafe pieknych, markowych ubranek, a ja zaoszczedzilam sporo pieniedzy.

      Usuń
  8. Taaaaak!!! Ja uwielbiam lumpeksy. Moje dzieciaki mają mnóstwo super ciuchów za grosze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszę się, że pałacie do nich takich entuzjazmem i nie wstydzicie się na ten temat mówić :)

      Usuń
  9. Lumpeksy to świetna sprawa, szczególnie jeśli szuka się czegoś w czym nie biega pół miasta. A na dodatek jakość ubrań, pomimo używania jest niejednokrotnie o niebo lepsza niż tych sieciówkowych, co najlepiej widać przy użytkowaniu przez hiperaktywne dziecię :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam Twoje słowa. Mój mąż często pyta: czy to jest jakaś nowa moda że wszyscy chodzą w tym samym? dla mnie to podsumowanie tego co napisałaś :)

      Usuń
  10. Gdybym wcześniej nie przeczytała Twojego tekstu o SH, po zdjęciach nie poznałabym i wogóle nie zorientowała się, że kurteczka i spodnie są ze sklepu z używaną odzieżą. Chłopczyk wygląda super! Masz wyczucie stylu kobieto! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to własnie chodzi. Nie zawsze takie rzeczy widać na pierwszy rzut oka.. nie zawsze ciuszki z SH są znoszone i wypłowiałe - często dorwać można nowe sztuki :) Ale to nie zmienia faktu, że absolutnie nie wstydzę się tego, że ciuszki kupione w lumpeksie :)

      Dziękuję za komentarz i zapraszam częściej :)

      Usuń
  11. Kurtka czaderska :-D
    Ja tez ubieram nie tylko dziecko ale i siebie w SH, fajna marka :-P
    Pozdrawiam
    AM

    OdpowiedzUsuń
  12. No nie! Nie mów, że tą cudowną kurteczkę masz z lumpeksu :-o
    Ja bardzo, bardzo często kupuję zarówno sobie ubrania, jak i dzieciom właśnie w sh i też absolutnie się tego nie wstydzę. Z resztą na początku mojego blogowania kupowałam praktycznie tylko w sh i gdyby nie te sklepy, to szczerze mówiąc nie miałabym kasy na to, żeby prowadzić bloga modowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mówię Wam, ta kurteczka jest z SH. I długo myślałam czy ją kupić czy nie... ale dobrze, że to zrobiłam - jest świetna !

      Usuń
  13. Ja myślę dokładnie jak ty:) Uwielbiam kupowac w lumpeksach bo cisuzki są nietypowe, orginalne i świetne jakościowo.To niejako moj nałog.Nie potrafię przejść obok SH obojętnie, tym bardziej ,że mam świetny pod nosem :)
    Mamy które kupują dzieciom ciuszki w lumpeksach nie maja sie czego wstydzić.Wręcz na odwrót.Są sprytne i zaradne.Potrafią ubrać dziecko modnie i za grosze :)Nie sztuką jest kupować w sieciówkach i płacić za to grube pieniądze.Sztuką jest własnie umieć wyszukać moden i orginalne ciuszki w lupmeksach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupowanie w SH też było moim nałogiem... dopóki nie urodziłam Synka. Teraz czasu jest zdecydowanie mniej a że mieszkam poza miastem na takie buszowanie trzeba się po prostu wybrać docelowo :) MImo to, uzbierałam sporo perełek - do 2 lat mam zapasy

      Usuń
  14. Wcześniej bardzo dużo rzeczy kupowałam synkowi w lumpeksach niestety czym starszy tym trudniej znaleźć nie zniszczone ubranka. Po za tym ostatnio w łódzkich lumpeksach w dzień dostawy handlarze kupują ilości hurtowe. A potem odsprzedają to na allegro. Więc towar jest mocno przebrany. Dlatego ja przerzuciłam się na outlety. Chociaż od czasu do czasu sh też odwiedzam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jest podobnie... chyba Łowicz podpisać się może pod łodzią. Niektórzy mówią, że wolą kupić na allegro albo olx od prywatnych osób - i tu się mogą zaskoczyć ;)

      Usuń
  15. Odkąd mam drugiego malutkiego (obecnie 8 tygodni) szkraba, nie weszłam do żadnego lumpeksu. Zwyczajnie jescze nie ogarniam tego logistycznie. Za to mnóstwo rzeczy dostaję od koleżanek, sąsiadek... niektóre są naprawdę stylowe. No i moja mama jest tu niezastąpiona. Pałaszuje lumpeksy, a potem podsyła mi wielką pakę, mówiąc "jak CI się nie podoba - wyrzuć. Kosztowało 1 zł) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda... niestety z dwójką dzieci wybranie się na przysłowiowe łowy to nie lada wyczyn. Upilnować dwóch szkrabów i jednocześnie buszować między wieszakami bądź w koszach to wręcz sport wyczynowy. Moja mama też uwielbia SH - jest podobnie jak u Ciebie ;)

      Usuń
  16. Tez jestem za sh! I sobie i czasem dziecku cos tam kupie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jest okazja wpaść na małe buszowanie to oczywiście, ja też jestem jak najbardziej za! :)

      Usuń
  17. Lumpeksy są świetne, ale ja niestety nie mam czasu, żeby do nich zaglądać. Nie mam niczego blisko domu. A kurtka jest świetna, taki mały rock&drollowiec z Twojego synka:). Daje czadu mały:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda... nie każdy mieszka w mieście bądź blisko miasta. My mieszkami km poza miastem - żeby wybrać się do secondhandu naprawdę muszę się na to nastawić i napalić :) Dawno nie byłam ale mam zapasy jeszcze z ciąży :)

      Usuń
  18. Ja wolę zakupy wyprzedażowe i online. Lumpeksy przerażają mnie trochę ilością chemii jaką stosują. Kupujemy ubrania używane, ale od prywatnych osób na allegro. Mam w domu małego alergika i używane ciuchy są fajnym rozwiązaniem, bo wyprane są już przynajmniej kilkanaście razy. Gdy kupuję od mam na olx czy allegro to mam pewnośc, że nie są niczym pryskane - środkami bakterio i grzybobójczymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz rację ale wiem, że często Ci prywatni sprzedawcy allegro kupują hurtowo ciuchy w SH i sprzedają je jako swoje. A znam conajmniej kilka takich z własnego otoczenia. Ciuchy piorą i prasują, robią piękne zdjęcia... Więc można się zaskoczyć :)

      Usuń
  19. U nas temat na czasie, bo te malutkie ubranka są przeurocze a w sh zupełnie nie zniszczone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. O to właśnie chodzi... Ciuszki w sklepach są drogie pomimo malutkich rozmiarów... a w SH - cóż one mogą ważyć np.? :)

      Usuń
  20. Ja do lumpeksów się nie przekonam. Za dużo czasu wymaga wyszukiwanie czegoś fajnego. Nie mam cierpliwość do grzebania na wyprzedażach, a co dopiero w SH. ;) Wiem, że mozna znaleźć perelki, no ale trudno ;)

    Super kurtka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymaga czasu, oj wymaga.. i nie ma co ukrywać - najciekawsze rzeczy znajdujemy w dni dostawy a weź tu się z dzieckiem przepychaj z tymi babami :P

      Usuń
  21. Uwielbiam sh i goszczę tam często. Po pierwsze ubranka są dużo tańsze niż w sklepie, a po drugie często już wyprane przez poprzedniego właściciela, więc widzę jak mniej więcej będzie to wyglądać :) a po trzecie często są unikatowe!

    Mój blog nosił wcześniej inną nazwę i główny jego zamysł był taki, że pokazywałam stylówki z sh :)
    Nie wstydzę się tak jak ty i wręcz lubię mówić, że to co dzieci maja na sobie jest z sh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcelinka no to mamy ten sam pogląd jeśli chodzi o SH. Ja również się tego nie wstydzę... i dziwię się, że nadal jeszcze są jakieś dziwne poglądy na ten temat. A myślałam, że to minęło ;)

      Usuń
  22. A ja uwielbiam szmatlandy :) nie tylko dla córki, ale dla siebie przede wszystkim. Zostawiam tam ciężkie pieniądze. I nie szkoda mi oddawać rzeczy ktorych juz nie noszę. Oddaje sprzedaje, wymieniam się. I nie mam zapalonych szaf i o dziwo mam nie mam dylematy w stylu: "nie mam co na siebie wlozyc" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szmatlandy - świetna nazwa ;) z tą się jeszcze nie spotkałam. Ja również mam sporo ciuszków z SH chociaż nie ukrywam, odkąd zaszłam w ciążę interesują mnie tylko dziecięce ciuszki :)

      Usuń
  23. Och! ja bym chciała trafiać na takie perełki, ale niestety nie potrafię szukać ubrań w sh :( dla mnie tam jest tego wszystkiego za dużo, za ciasno. Co nie oznacza, że nasze dzieci nie noszą używanych ciuszków. Wręcz przeciwnie, bardzo często wymieniamy się między sobą z koleżankami. Jeżeli chodzi jednak o zakupy, to najchętniej kupuję, gdy zobaczę coś odpowiednio wyeksponowane. Lubię też zakupy przez internet, bo wybieram kategorię dokładnie tego czego szukam, jedno kliknięcie i już :) Teraz odkryłam w sobie nową pasję i sama zaczęłam szyć dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam właśnie osoby, które nie potrafią szukać... Wszystko wydaje im się brzydki, nie fajne... nie widza potencjału w pomiętych i wrzuconych do jednego pojemnika rzeczach. I wcale się nie dziwię... Ważne jest też nastawienie. Jeśli z góry zakładamy że nic tam ciekawego nie znajdziemy bo szukać nie umiemy - tak właśnie będzie. Ja przyznam szczerze, że też wyszłam z wprawy... Ale mam jeszcze zapas łowów na około rok :)

      Usuń
  24. Sama tak robie, ale pochodze z malutkiej miejscowosci i uchodzimy za zamoznych( rozbawia mnie to). Ludzie uwazaja to za zbrodnie a ja poprostu lubie znalesc cos czego nikt inny nie ma, przerobie cos, uszyje. Za to nie cierpie sieciowek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ważne, czy jesteśmy zamożni jak piszesz czy też nie.. ważne, żebyśmy wiedzieli po co tam chodzili i absolutnie tego nie ukrywali. A rozmiesza mnie myśl innych, że w SH kupują osoby biedne. Sądzę, że zaskoczyliby się gdyby weszli do sklepów w dzień dostawy :)

      Usuń
  25. Kocham lumpki!! Jak tylko mam czas idę buszować w nich, nie tylko w dziale dziecięcym ale i na damski czasem zaglądam <3 ja myślę, że w dzisiejszych czasach już nie ma takiego "obciachu" z kupowania tam jak było jeszcze z 10-15 lat temu. Wręcz przeciwnie - uda ci się upolować firmówki za gorsze to jesteś kimś ;) ja odkryłam w ciąży z Martynką lumpki i regularne do nich chodzę, zaraziłam tym kilka koleżanki i często razem organizujemy sobie wypady na poszukiwania perełek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pamiętam, jak kiedyś znajome wstydziły się wejść do sklepu... bały się, że ktoś je zobaczy, że sobie pomyśli że nie stac ich na nowe... Dla mnie to było niepojęte... doskonale wiedziałam kto w takich sklepach kupuje, ile nauczycieli z czasów szkolnych można było tam spotkać... one nie wierzyły :) Cóż... naprawdę sądziłam, że te stereotypy minęły ale jednak - myliłam się :)

      Usuń
  26. Zazdroszczę osoba, które potrafią kupować w takich sklepach - ja niestety nie potrafię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jesteś sama... jest tu takich kobietek troszkę :)

      Usuń
  27. Kocham lumpeksy i jestem prawdziwą mistrzynią szperania :) 75% ubrań mojej rodzinki to zdobycze z drugiej ręki. Mam w nosie, co myślą inni. Kupuję rzeczy ładne i zadbane. Nieraz już słyszałam pytania typu "gdzie to kupiłaś? ". Tak trzymaj. Lumpeksy to żaden wstyd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to muszę pogratulować. Swego czasu też byłam mistrzynią - mogłam spokojnie odpuścić sobie zakupy w markowych sklepach - i tak wyglądałam świetnie :) teraz mniej mam na to czasu ale... Synkowi zrobiłam zapas do 2 roku życia

      Usuń
  28. Ja też jestem za SH !!! :-) Czasem takie "cudowności" się tam trafiają, że szok :-)
    Do tej pory przeszukiwałam większe rozmiary, ale chyba też zacznę robić dziecięce zapasy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rób dziecięce zapasy :) to nie zaszkodzi... ja nie przeczę - mam nawet 2 rzeczy typowo dziewczęce... leżą sobie, jak nie mi w przyszłości to kiedyś komuś się przyda. Mam jeszcze braci którzy na pewno też będą mieli potomstwo... a takie rzeczy - niemalże nowe na pewno doczekają się użytku

      Usuń
  29. kochana masz całkowitą rację,
    ja kupuję dla mojej małej przede wszystkim ciuszki w lumepksach i dzięki temu ma całkiem sporą kolekcję sukienek,
    kilka kurteczek i ogólnie świetne ciuszki :)

    pozdrawiam serdecznie
    MArcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś tak miała kupować je w normalnych cenach myślę, że musiałabyś te ilości ograniczyć :) a tak... jest w co nasze dzieciątka przebierać :)

      Usuń
  30. Kiedyś chodziłam do SH, ale ostatnio ile razy byłam nic nie udało mi się fajnego znaleźć i przestałam chodzić. Brak mi chyba cierpliwości, poza tym w lumpeksie obok mnie w dniach dostawy zawsze są tłumy, a później mało co zostaje. Ale jestem jak najbardziej za ubieraniem dzieci w SH, sama już nie mogę patrzeć na ubranka z Lidla, co drugie dziecko w nich chodzi ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wrażenie, że można wyjść z wprawy. Też byłam z mamą ostatnio... postałam, popatrzyłam... nawet nie chciało mi się przeglądać wieszaków. Kupiłam jedną rzecz - legginsy z H&M z metką dla siebie i od tamtej pory nie byłam...ale lubię kupić tam kilka fajnych naprawde dobrych jakościowo rzeczy...

      Usuń
  31. Genialną stylówkę ma twój syn. Zawsze mi się to podobało. Jestem ciekawa twojego stylu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilith mnie tu właśnie mało na blogu ... nikt nam nie chce robić zdjęć :P

      Usuń
    2. Trzeba to zmienić. Namów męża albo poczekamy gdy synek podrośnie :D

      Usuń
    3. Męża aparat nie interesuje - totalnie. A Synek - wręcz przeciwnie. Jakby tylko mógł to porobiłby mamie fotki :P

      Usuń
  32. Ja nie, dlatego, ze u nas lumpkow nie ma. Niestety :( nad czym strasznie ubolewam. Dzieci tak szybko rosną,niektore ciuszki 2 czy 3razy zalożą i za małe. Marnotrawstwo! Lumpeksy są mega ekologiczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również uważam, że lumpeksy są ekologiczne.. zwłaszcza przy takich maluchach

      Usuń
  33. zdrowe podejście. pracowałam w lumpeksie, dopiero wtedy zwróciłam uwagę na ogromną różnicę w cenach dziecięcych rzeczy w sieciówkach (bo akurat ta kwestia mnie bezpośrednio nie dotyczy ;) ) i w SH. w przypadku rzeczy dla siebie właściwie wszystko kupuję w lumpeksach, ale czasem w sieciówce skuszę się na coś ciekawego i niedrogiego. ale skoro w zwykłym H&M (nie wspominając o żadnych Jackpotach czy GAPie) sweter dla dziecka kosztuje kilkadziesiąt złotych a dziecko niedługo z niego wyrośnie albo go zniszczy - ciuch w dobrym stanie z lumpeksu zawsze będzie lepszą opcja. to samo się tyczy zabawek edukacyjnych, cena są horrendalne. a i tak płaci się za markę, niekoniecznie za jakość.

    p.s. zapraszam do siebie m.in. na recenzje trójmiejskich lumpeksów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie na taką recenzję muszę wpaść :) Dziękuję Ci za ten komentarz... wiele ciekawych uwag :) Ja się z Tobą zgadzam - ciuchy dla dzieci są stanowczo za drogie...

      Usuń
  34. Jakby było w tym coś złego... Ludzie to jednak są dziwni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak jak pisałam, miałam wrażenie, że to czy dziecko ubrane jest schludnie i czysto przestało mieć znaczenie. Mam nadzieję, że jednak to jeden z nielicznych przypadków :)

      Usuń
  35. My bardzo lubimy SH ! Tak jak wspomniałaś, przede wszystkim za niepowtarzalne ciuchy :-D i bardzo często za lepszą jakość. Szczególnie Next.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  36. U nas w rodzinie często kupuje się w SH, głównie dlatego, że jet tanio i oryginalnie, a szczerze dla dzieci można naleźć nieraz naprawdę bardzo fajne i markowe rzeczy:) Zresztą dla dorosłych też jak się umie szukać :P
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulinka u nas jest podobnie... Przy budowie domu nie zawsze priorytetem jest kupowanie dziecku skóry za kilkadziesiąt a nawet kilkaset złotych. A tutaj się udało - za gorsze dosłownie. Więc wniosek nasuwa się sam :)

      Usuń
  37. SH górą ! Zawsze na coś ciekawego się trafi. Moja Basia ma już 10 lat i co rusz wynajdę dla niej coś fajnego. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Basia nigdy też się tego wstydzić nie będzie :) Pozdrawiam

      Usuń
  38. Uwielbiam SH :) Można tam znaleźć perełki za parę groszy :) A Dzieciaki można tam ubrać modnie i oryginalnie :) Jestem jak najbardziej za zakupami w sh i się tego nie wstydzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Patrycja bardzo mi się to podoba. Jesteśmy tego samego zdania

      Usuń
  39. Świetnie ubrany jest Twój synuś:))))
    Ja niestety nie potrafie w SH nic znaleźć moge łazić tam godzinami i zawsze wychodze z pustymi rekami ...Tak jak mówisz ubrania są bardzo drogie...dzieci szybko rosną i co potem z tymi ubraniami robić??Owszem udaje się sprzedać ale juz nawet nie za połowe ceny. Ja w sumie nie patrze na markę tylko na wygodę;) i córka na szczęście nie narzeka jak jej cos kupię, Cały czas sie wybieram do sh ale jakoś mi nie po drodze a szkoda bo wiem co upolują moje znajome dla swoich dzieci za grosze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ale nic nie można robić na siłę :) Jeśli Ci nie podchodzi, trudno.Najważniejsze, że nie osądzasz osób, które tam kupują sobie i najbliższym ciuszki

      Usuń
  40. A ja ubieram w ciuchaju i jest spoko.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja nie cierpię chodzić po sklepach, wolę zakupy online, więc nie nadaję się do wyszukiwania perełek w sh. Co nie znaczy, że mamy tylko nowe ubranka. Ogromna większość to ubranka, które dostałam w spadku po innych dzieciach znajomych a były ciągle w bardzo dobrym stanie. Być może ktoś też je wyszukał kiedyś w sh? ;) /Justyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ;) z obserwacji wiem, że w SH kupują handlarze internetowi... ale czy to ważne ? Widzimy ciuch, wiemy co kupujemy - oczywiste, że jeśli to rzecz używana to nie nowa. Według mnie to bardzo dobra alternatywa

      Usuń
  42. Ja nie chodzę do sh żeby wyszukać coś oryginalnego, sklepów jest tyle ze to żaden Problem. Chodzę dlatego ze można często kupić coś tak fajnego, że nikt by nie powiedział ze to ze sh, a jednocześnie cenowo sporo oszczędzam. Stać mnie też na nowe ciuchy i dla siebie i dla dzieci, ale skoro mogę zaoszczędzić i mieć w to miejsce kilka rzeczy to czemu nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli podejście zdroworozsądkowe :) popieram

      Usuń
  43. Kurteczka rewelacja, od razu zwrocilam na nią uwagę, jeszcze zanim przeczytałam posta i pomyslalam właśnie heh ma babka kasę bo taka kurtka na pewno nie była tania ☺ a tu proszę SH nigdy bym nie przypuszczała ze takie cudo można znaleźć w lumpeksie ☺ Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz... i o to właśnie chodziło :)

      Usuń
  44. Gdy mieszkałam w Budapeszcie, często odwiedzałam sh, ale to nic dziwnego, bo miałam na to czas i miałam pod nosem dobre sklepy. Teraz nie kupuję, bo musiałabym sobie zrobić pewnie cały dzień wolnego na taką wyprawę. Nie mam zwyczajnie czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, trzeba zorganizować sobie na takie buszowanie dzień. Ja też mam teraz niewiele na to czasu ale jak powtarzałam wyżej - narobiłam w ciąży zapasów do 2 lat ;)

      Usuń
  45. My jesteśmy obie "made in lumpeks" i wiele osób nie może uwierzyć w to, co tam potrafię dorwać i to za grosze! Zresztą, po to też powstał mój blog, żeby pokazać, że dziecko nie musi być od sto do głów w przereklamowanej Zarze, żeby wyglądać świetnie, a my żebyśmy się zbankrutowali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I powiem Ci Kochana, że ja też kiedyś tam miałam takie zamierzenie.. ale samoistnie troszeczkę ten temat zszedł na bok. Uwielbiam udane łupy w SH ale mam fazy - raz jestem niemalże uzależniona, potem w ogóle mnie to nie interesuje - teraz jestem na takim właśnie etapie :)

      Usuń
  46. Tak, ubieram dziecko w lumpeksie. I siebie też ;-)
    Bo lubię.
    Bo recykling.
    Bo wolę wydać kasę na książki niż ciuchy.
    Bo nie szkoda będzie zniszczyć.
    Bo lubię przerabiać.
    Bo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo... to naprawdę dobre rozwiązanie ! :) Zgadzam się z każdym Twoim BO!

      Usuń
  47. Tez ubieram Antka w ciucht z Sh, a ostatnio coraz więcej ciuchów kupuje tez dla mnie. Nie przeszkadza mi, że ubrania są z drugiej ręki ;) kupiłam to co mi się podoba, w dobrym stanie i tanio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również to nie przeszkadza, absolutnie ;)

      Usuń
  48. Jestem na tak :) Córeczce zawsze coś znajdę, naprawde mozna wyłowić ciuszki niepowtarzalne i dobrej jakosci, powiedziałabym nawet ze wśród mam panuje teraz moda na SH :) Szkoda tylko że wyszukiwanie dla siebie nie idzie mi tak dobrze. Pozdrawiamy !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak zagłębić się w kącie dla dzieci ;) Odkąd jestem mamą omijam szerokim łukiem ciuchy dla siebie ;)

      Usuń
  49. no pewnie!!! pisałam już o tym nie raz, lumpeksy są super :) i dla mnie ta cena tez jest wazna. nie jest mi szkoda potem takiej rzeczy gdy sie zniszczy http://makeonewish.pl/2015/03/16/szafa-mai-second-hand/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! To bardzo ważny argument co do tego, by kupować ciuszki właśnie w SH

      Usuń
  50. Bardzo ważne słowa napisałaś "WYSTARCZY MIEĆ GUST" - bo bez niego ani rusz! Osoby bez gustu nie wynajdą perełek w Sh, a i w sieciówkach ciuszki zestawią tak, że dziecko wygląda jak (sama nie wiem)... ze straganu?
    Mogłabym osobny post napisać inspirując się właśnie tymi 3 słowami z Twojego wpisu :) Temat rzeka!
    Pozdrawiam- mama kupująca w Sh :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Aniu koniecznie na ten temat napisz, bo takie wpisy są naprawdę bardzo często szukane i czytane. Kobiety chcą wiedzieć jakie jest zdanie innych na ten temat

      Usuń
  51. Jestem jak najbardziej za SH! Sama mam sporo ciuchów właśnie z lumpeksu. Fakt jest taki, że szukanie ich wciąga a przy dziecku nie ma się za wiele czasu ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się z Tobą zgodzić - szukanie ich naprawdę wciąga ;)

      Usuń
  52. Od niemal 5 lat ubolewam nad brakiem dobrych lumpków z lumpowymi cenami - kopalnia genialnych ubrań za grosze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ten "biznes" nadal się rozkręca i myślę, że bardzo trudno jest teraz dostać towar z dobrego źródła. U nas na szczęście jest gdzie pogrzebać ;)

      Usuń
  53. Uwielbiam lumpeksy :) Większość ubrań mojego synka i w sumie naszych też pochodzi właśnie z secondhandów. Ale to faktycznie baaardzo uzależnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to możemy się Karolinko poklepać po plecach :)

      Usuń
  54. Ta kurteczka to jest niesamowita perełka. My też się ubieramy w lumpku i nie raz słyszałam och i ach za dobrze ubrane dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi, to że ubieramy się w SH nie znaczy, że jest to widoczne...

      Usuń
  55. W lumpeksach można znaleźć niezłe kwiatki :) Tym bardziej, że tak jak zostało wspomniane dzieci szybko rosną więc warto poszukać ładnych i użytkowych ciuszków własnie w lumpeksach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo zdrowe podejście macie ;) Zdecydowanie

      Usuń
  56. Ubieram dziecko w lumpeksie, ale powyżej pewnego rozmiaru to graniczy z cudem. Dlaczego? Jest taki magiczny wiek od którego dzieciaki zaczynają tak niszczyć ubrania, że znalezienie czegoś przyzwoitego jest wyzwaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą w 100%. Nie mniej jednak właśnie z tego powodu, że dzieci tak lubią niszczyć ubranka nie warto w nie inwestować zbyt dużej kwoty :) Proste

      Usuń
  57. Tutaj młody wygląda wręcz rewelacyjnie ! <3

    OdpowiedzUsuń
  58. Niezła stylóweczka:)))
    Właśnie mi przypomniałaś, że istnieje coś takiego jak second handy - chyba już wiem co zrobię z jutrzejszym dniem wolnym:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na second hand są fazy... albo jesteś wprost uzależniona, albo sobie na dłuższą chwilę odpuszczasz :)

      Usuń
  59. Tak, ubieram :). Można tam znaleźć prawdziwe perełki!

    OdpowiedzUsuń
  60. Ja sama ubieram się w SH. Czy to tylko przez niewielki budżet studentki? Oczywiście, że nie! Znajdę tam ciuchy za grosze, których nie upoluję nigdzie indziej! Dlaczego więc nie ubierać tam maluszka, który szybciutko wyrasta ze swoich ciuszków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam! Zerknęłam do Ciebie :) Efekty widać - jesteś nietuzinkowa

      Usuń
  61. A moje dziecko ma wszystko firmowe ;) ZARA, NEXT, GAP, Lewis... Wszystko! Z SH! ;) W sklepach kupuję dopiero jak muszę, jak czegoś nie wyszperam. Niestety moją "chorobę" przerzuciłam na dziecko. Sama sobie już mało co wyłapuję, wszystko znoszę dla Steff... A jak to mówią w piaskownicy "ona zawsze tak ładnie ubrana" i nie mam stresu że mi dziecko się uświni i będę musiała coś do kosza wyrzucić ;)
    Ps. Świetny blog, choć wpadłam przypadkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to właśnie chodzi, prawda? by przypadkiem kupować same perełki warte nie jeden grosza kilkaset. Ileż przyjemności i oszczędności zarazem :)

      Usuń
  62. Ubieram i dziecko i siebie w lumpeksie. Głównie, chociaż czasem kupuję w sieciókach. Uwielbiam sh, bo za siatę ciuchó płace grosze. No i czasem można znaleźć naprawdę perełki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. iza więc za to samo kochamy SH. Ja ostatnio nie mam kiedy się tam wybrać... ale jak już wpadnę w trans... ! :)

      Usuń
  63. Sama dzieci jeszcze nie mam, ale się przymierzam:) i uważam, że nie ma nic złego w ciuszkach z lumpa, powiedziałabym nawet, że to zdrowe podejście, no chyba, że ktoś nie liczy kasy i co miesiąc maluszkowi wymienia garderobę. Z drugiej strony spotkałam się z różnymi opiniami, ostatnio koleżanka (która namiętnie zbiera ciuszki dla swojego bobasa po innych dzieciach z rodziny!) była oburzona, jak można dziecko w sh ubrać! Bitch please! Pewnie nie jeden ciuszek z sh jest w lepszym stanie niż ten, który krąży po rodzinie:)

    kochana - PIĄĄĄĄĄTTTTTEEEEECZZZZZEEEEKKKKK!!!! Udanego dnia :)

    Zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana masz rację - często ciuchy krążące po rodzinie swoje już przeszły. I ja powiem Ci szczerze, że dostałam nawet takie 15 letnie. Nigdy nie odmawiam, bo nigdy nie chciałam zrobić komukolwiek kto mi coś daje przykrości - przecież chciał dobrze. Umiejętnie tylko segreguję i wykorzystuję to, co nadaje się do użytku. Mieszkamy na wsi - wokół domu dziecko nie biega w ciuchach z najlepszej sieciówki - po prostu szkoda! :) SH wówczas to najlepsze rozwiązanie - tanio i efektownie

      Usuń
  64. Ja oczekując dzidziusia wybrałam się do sh - w środy, w jednym z sh w Rzeszowie wszystko jest przecenione na 1 zł/szt. Tak, tłok, ale tyle ubranek można kupić - w sumie mam praktycznie pełną wyprawkę - 61 ubranek dla bobasa zaraz po narodzinach do około roku :) Można - można? Ładne, niezniszczone, już wyprane czekają na narodziny synka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja robiłam to samo :) uwielbiałam to... szperanie w SH umialło mi oczekiwanie. Teraz do SH zaglądam rzadko - ale mam masę ciuszków o różnych rozmiarach które nadal używam ;) zrobiłam zapasy!

      Usuń
  65. Ja nie potrafię robić zakupów w lumpeksach! :( ubolewam nad tym strasznie, bo można znaleźć prawdziwe perełki, ale ja wchodząc tam nigdy nic nie mogę wypatrzeć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda... ale wiem, że niektóre Kobietki po prostu się tam nie odnajdują. Nie trzeba się zmuszać :)

      Usuń
  66. Tosia ma swojej szafie same firmowe rzeczy, wiele nowych, wiele z SH, ale niewiele z nich zostało kupionych w cenach z metki, zawsze czekam na promocje albo kupuję w SH:)

    OdpowiedzUsuń
  67. Też kupuję córci w second handach. Można wyczaić takie cudeńka za grosze. Ostatnio kupiłam jej piękny, pastelowy, wełniany szal w kratę za 3 zł.

    OdpowiedzUsuń