14 sierpnia 2016

Gabinet. Come to me!


Miejsce, w którym mogę się schować, do którego późnym wieczorem zakrada się mąż z błagalnym tonem "chodź do mnie"

Mały pokoik zachowany w jasnych kolorach, totalnie babski, z mięciusieńką wykładziną pieszczącą stopy po każdym przekroczeniu progu, w którym nie ma zbyt wiele mebli, w którym stoi najwygodniejszy z wygodnych fotel, jeden regał spełniający wszelkie funkcje, jedno biurko i kilka dodatków.




Biurko z historią.

Pisałam Wam kiedyś na Facebooku*, że mam stary stół po Babci Kazi. Stół ten 45 lat służył w jej kuchni gromadząc przy sobie całą rodzinę, Potem po uszkodzeniu powędrował do stodoły, gdzie przetrwał kilka następnych lat w kurzu... ale doczekał się - stawiający dom wówczas Górczyńscy (czytaj: MY) postanowili wypożyczyć go na okres trwającej budowy. Wysłużył i ten czas... a teraz dostałam olśnienia! Za pomocą rąk mojego męża został przecięty w połowie tworząc dwie konsole, oczyszczony z resztek lakieru i zmatowiony, pomalowany a na koniec zamontowany a wyznaczonym moim palcem miejscu.




Biała wykładzina? 

Tak, owszem - pokusiłam się  na coś, o czym wiele osób marzy i czego się boi - biała wykładzina. Nie mogłam się oprzeć ;) zaryzykowałam! Chociaż każdy gość po otworzeniu drzwi ma obawy, czy oby na pewno jego stopy/buty są na tyle czyste, by po niej stąpać ona po prostu wprawia w zachwyt! Obawy są zupełnie nie słuszne. Przeżyła już kilka nieprzyjemnych sytuacji (np. wylanie pożółkłej od kwiatów wody z wazonu) ale zwykła pianka do dywanów i najprostszy odkurzacz genialnie sobie z tym poradzą. Marzę o tej miękkości pod stopami również w sypialni - i zrealizuję to!  Wykładzina Komfort - link





Dekoracja ścian 

Na ścianach nadal wiszą grafiki ze zdjęciami, które pokazywałam Wam już w jednym z ostatnich postów, a przykuwające wzrok złote plakaty w ramkach nad biurkiem to coś, co najbardziej mi się podoba.  By tą biel ścian ozdobić jeszcze bardziej zamówiłam z Dekornik napis motywacyjny w złotym kolorze, który cudownie wpisał mi się w pustą ścianę nad regałem. Mam jeszcze złote i różowe kropki, które nadal nie zostały zamontowane - ciągle się waham, może poczekam na konkretną koncepcję. Może podpowiecie, czy będą tu jeszcze pasować? Napis motywacyjny Dekornik - link, Złote Plakaty - link, Grafiki ze zdjęciami Instabook - link,




Grzejnik za osłoną

Niekoniecznie ozdobny grzejnik schował się pod osłoną dekoracyjną Vistylo. Wiele osób z Was o nią pyta: Czy jest praktyczna? - tak owszem, chowa wszystko to, co nieestetyczne jednocześnie stanowiąc fajny mebel. Ile kosztuje? - każdy z modeli jest wyceniany indywidualnie, a największy wpływ na cenę ma rozmiar obudowy. Zatem kontaktujcie się bezpośrednio z producentem :) Osłona grzejnika Vistylo - link 



Fotel jak z IKEA 


Wygląda jak wyciągnięty z popularnej sieciówki ale... z sieciówki nie jest. Wykonywane są przez producenta Lebex Meble, którego znaleźć możecie na aukcjach allegro. Ich cena to 650zł więc zdecydowanie mniej te z Ikea, a warto podkreślić, mamy nieograniczony wybór obicia oraz kilka motywów nóżek do wyboru i dostawę gratis! Wykonanie jest fantastyczne a możliwość zdejmowania pokrowca z siedziska to po prostu ogromny plus przy małych dzieciach - uwierzcie :) Jeśli marzy Wam się taki wygodny Uszak - koniecznie poznajcie ich ofertę nim udacie się do sklepu! Fotel uszak z podnóżkiem Lebex Meble - link




Oświetlenie 

Powiem szczerze: miało być minimalistyczne i nowoczesne - takie chyba udało mi się znaleźć i to w zasadzie za naprawdę małe pieniążki jak na takie modele :) Jeśli szukacie takiego cuda do swoich pomieszczeń to niżej znajdziecie odnośnik > Lampy DON DIEGO - link




















Korzystam z tego raju, póki jest TYLKO mój! 

31 komentarzy:

  1. No i pięknie! Tak jasno i spokojnie. Stare rzeczy z duszą mają niepowtarzalny klimat i dodają uroku wnętrzom.

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzy mi się taki gabinet, ale w dwupokojowym mieszkaniu to niemożliwe. Chcę jednak ukraść dla siebie kącik w jednym z pokoi i tak zrobić swoje małe biuro :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kobiece miejsce. Marzyłam o wykladzinie jednak nie zaryzykowalam i kładziemy jasne penele. Ale mięciutki dywanik na pewno się pojawi ☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Aga z www.makeonewish.pl15 sierpnia 2016 14:25

    Cudowny ❤

    OdpowiedzUsuń
  5. Pokój jest przepiękny i dokładnie taki mi się marzy... tylko jeszcze domu brak :(

    OdpowiedzUsuń
  6. W takim razie trzeba tylko uzbroić się w cierpliwość :) nic więcej

    OdpowiedzUsuń
  7. Mięciutki dywanik to rzecz obowiązkowa w takim razie :) daje mnóstwo przyjemności i przytulności

    OdpowiedzUsuń
  8. Zrób sobie mały kącik, z małym biurkiem, do którego wsadzisz nos i udawać będziesz, że Cię wcale nie ma! ;) Dobrze mieć chociaż metr kwadratowy dla siebie ... nawet w dwupokojowym mieszkaniu :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem szczerze, że jestem bardzo zadowolona z wykorzystania tego stołu, który być może już by do niczego nie posłużył. Mała rzecz a tak bardzo cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. delikatnie subtelnie i dziewczęco;) ten pokój idealnie pasuje do ciebie taki "twój";) no i jest....kluczyk. można się zabarykadować;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Coś czuję,że dzidziuś pokocha sesje z mamą w tym fotelu...;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękny masz gabinet! Aż miło popracować😉

    OdpowiedzUsuń
  13. Trudno to nazwać pracą :) Ale na relaks jest idealny !

    OdpowiedzUsuń
  14. Zwróć uwagę Kochana, że ten kluczyk jest nie po tej stronie drzwi, co potrzeba :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest pięknie, cudownie, idealnie!!! Jestem zachwycona złotymi akcentami, niedrogim uszakiem i obudową na grzejnik <3 Wykładzinę też chcę mieć, w garderobie, dokładnie taką <3 Ale! Co ja czytam? Czy ja dobrze czytam? Należą się gratulacje? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba Cię muszę w to miejsce zaprosić :)
    Wyobraź sobie, że właśnie wirtualnie w nim jesteśmy.
    Nie wiem co wyczytałaś, ale gratulacje nie zaszkodzą :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepięknie! I zazdroszczę tej bieli :) Cudne wnętrze!

    OdpowiedzUsuń
  18. Złoto i wszystko to co w ramkach mnie oczarowało! Jest idealne! A akcja ze stołem - fantastyczna...uwielbiam takie pomysły i ich świetne realizacje (stąd pewnie miłość do pewniej także pięknej Doroty Sz. :P ). Generalnie Martyno pięknie! Ultra Kobieco, czyli idealnie! A zdjęcia młodzieńca Twojego światowej klasy, wiesz? :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochana dobrze jest mieć wnętrze tylko dla siebie :P I to jedyne wnętrze, w którym naprawdę jest czysto - nikt nie ma odwagi wchodzić :P

    OdpowiedzUsuń
  20. naszebabelkowo.blogspot.com18 sierpnia 2016 15:19

    Niesamowite wnętrze, takie nieskazitelne i jasne :) Dziecka bym tam nie wpuszczała - i w ogóle nikogo innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudnie tam masz. Sama z chęcią bym się tam zaszyła. Szczerze zazdroszczę takiego miejsca. Mnie marzy się oddzielny pokój na moją pracownię, gdzie mogłabym szyć i robić swój kreatywny bałagan, nikomu nie przeszkadzając.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak na razie mam gwarancję, że tam nikt nie wejdzie :) To moja ostoja i zapowiada się, że tak właśnie zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyobrażam sobie, jak takie miejsce byłoby potrzebne :) Nie zawsze jednak jest tak, jakby się tego chciało...
    Ale mam nadzieję, że to nie wpływa na Twoją pasję <3 działasz cudownie i bez tego!

    OdpowiedzUsuń
  24. uroczy zakątek. I zazdroszczę czasu w nim spędzonego :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie!! Od kilku lat marzę o własnym gabinecie, bo praca z laptopem na kolanach na podłodze przy łóżku dziecia jest dość męcząca, przyznaję ;) http://codziennik-kobiety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja na podłodze odrabiałam lekcje będąc nastolatką. Biurko mi nie służyło... potem nie miałam :) teraz jest mi wręcz niezbędne. Chociaż trzeba przyznać, że dobrze też czasem w fotelu się rozsiąść z laptopem na kolanach ... albo książką !

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.