25 lipca 2017

Ile powinno spać dziecko, i dlaczego to dla Ciebie za mało??



Dzieci są najsłodsze gdy śpią! Wiesz to, bo jesteś rodzicem. Powiedzmy sobie szczerze! Nawet wtedy, gdy dadzą nam taki wycisk, że krople potu ocieramy ścierą kuchenną nie pierwszej świeżości, a zęby zaciskamy mocno, by jęzor nam z buzi nie wypadł - widok rozespanych maluszków, i ich wymalowana błogość na twarzy ładuje nasze serce miłością! Nie ma nic piękniejszego niż te zamknięte oczka i lekko uchylona buźka. Ten widok sprawia, że jesteśmy im w stanie wybaczyć wszystko! W jednej chwili zapominamy, jak cholernie wysoko podnieść potrafią ciśnienie.


Oj, marzy nam się, by drzemki dzieci w trakcie dnia były długie i częste, a noce zawsze przespane - minimum 20-9! Czy chcemy zbyt wiele? W końcu i nam się należy chwila odpoczynku... albo realniej: chwila na wszystkie obowiązki domowe! Te czynności zazwyczaj idą w parze z drzemkami dzieci... więc im jest im więcej, tym my jesteśmy szczęśliwsi i bardziej zorganizowani.


A tak długo byś zdążyła: uprać, rozwiesić, uprasować, ugotować, umyć podłogę, zmyć naczynia, podlać kwiatki, wypielić ogródek, zetrzeć kurze, odkurzyć dywan... a gdy już te wszystkie działania  wykonasz (najpewniej wszystkie jednocześnie) fajnie byłoby jeszcze zdążyć się umyć, ubrać, zjeść i zadzwonić na plotki do koleżanki. Oj fajnie byłoby... 
Niestety zdzierżyć musimy to, że im dziecko starsze, tym mniej życzliwie obdarowuje nas czasem na wyżej wymienione "przyjemności". No cóż, świat jest taki piękny, taki ciekawy... Niemowlę zazwyczaj śpi tyle, ile potrzebuje, ale z obserwacji moich wynika, że różne są ich potrzeby. Starszym dzieciom często jednak tego snu brakuje. Oczywiście przez rodziców, bo budzą się, gdy tata za głośno chrapie, gdy mama wali garami szykując obiad, albo słońce wdziera się przez odsłonięte okno. I co za tym idzie? Niewyspany maluch zamienia się w chodzącą marudę, do tego z osłabionym organizmem! a wiecie co to oznacza? HORROR! 

Bo wzmacnia! Wysypianie się to najlepszy sposób zapobiegania infekcjom. I sama wiem po sobie, chociaż dzieckiem już nie jestem, że odkąd sypiam niewiele, z przerwami, to poza sińcami pod oczami i okropnym rozkojarzeniem osłabiła się również moja odporność. Wprawdzie nie jest z nią najgorzej ale.. infekcje i wirusy łapią się mnie częściej niż dzieci - które w przeciwieństwie do mnie wysypiają się wedle własnych potrzeb :) Podczas snu komórki odpornościowe mnożą się na potęgę... [wszystko jasne!] Dlaczego jeszcze?
Bo rośnie! I przy tym punkcie również się zatrzymam podpierając swe tezy osobistymi doświadczeniami - musiałam spać niewiele będąc dzieckiem, skoro tylko do 155cm dobiłam! I powiem Wam szczerze, że doskonale pamiętam te wszystkie nieprzespane w dzieciństwie noce - pełne strachu. Wracając jednak do tematu - przysadka mózgowa wydziela hormon wzrostu pulsacyjnie całą dobę, ale jednak to właśnie w trakcie snu jest ono największe! Pilnowanie stałych pór snu to też dobre rozwiązanie, tak mówią, ale powiem szczerze - tutaj doświadczenia nie mam - moje dzieci chodzą spać dokładnie wtedy, gdy tego potrzebują, zdarza się, że nawet około 23. [matka wyluzowana taka]
Bo regeneruje się! Po tych wszystkich szaleństwach, by mieć siłę i ochotę na kolejne, gdyby nagle zapragnęło wykończyć matkę!
Bo mózg się rozwija! W trakcie snu również. Owszem, w trakcie dnia Maluch odkrywa świat, poznaje rzeczy i ćwiczy umiejętności,  ale sen pomaga mu to wszystko w tej małej główce uporządkować i zapamiętać.





I teraz mam pytanie do Ciebie za 100 punktów! Czy Ty też tak jak ja macie ciągłe wrażenie, że Twoje dziecko jednak śpi za mało?? Rozejrzyj się po domu! Jeśli idealnej czystości w nim nie ma - już wiesz, co jest tego winą! :) 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.