Kultowe teksty matek, które teraz strach wypowiedzieć!

Cierpliwość rodzica zmniejsza się proporcjonalnie do rosnącego wieku dziecka! Rośnie za to frustracja, pogłębia się zmęczenie i niech no tylko dziecko do pieca dowali w nieodpowiednim momencie, a w emocjach wyrzucimy z siebie słowa, których żałować możemy! W zasadzie nie ważne, czy dziecko ma 3 lata, czy 13 - matki lubią pozrzędzić. 

Pamiętasz przecież swoje dzieciństwo, pamiętasz bunt nastolatka i skok w dorosłość? Cofnijmy się pamięcią o te kilka/kilkanaście/dwadzieścia lat i przytoczmy te słowa, które teraz nie raz przecisnąć Ci się chcą przez usta. Wyluzuj się teraz. Uśmiechnij się! Bo nadchodzą wspomnienia!



Nie pyskuj!
Poczekaj, aż ojciec wróci do domu!
Ustąp głupszemu!
Jesteś starsza, więc musisz być mądrzejsza!
Jak nie umiesz, to najwyższy czas się nauczyć!
Nie rób zeza, bo ci tak zostanie!
Nie interesuje mnie, kto zaczął!
To nie jest dla dzieci!
Co mnie to interesuje? Tak ma być i już!
Lekcje odrobione?!
Ja się uczyć za ciebie nie będę!
Plecak jak w piątek rzuciłaś, to do niedzieli tu leży!
Załóż czapkę, bo będziesz chora!
Tak nie pójdziesz! 
Wyłącz komputer bo burza idzie!
Czego nie rozumiesz?
Nie zaraz, tylko już!
My sobie w domu porozmawiamy!
Jak Ci się nudzi, to się rozbierz i pilnuj ubrania!
Słyszysz co do ciebie mówię?!
Zachowuj się!
Nie garb się!
Czekaj, już dzwonię do ojca!
Liczę do 3!
Jak się ziemniaki ugotują!?
Nie zjesz obiadu, nie będzie deseru!
Dlaczego ty nie jesz warzyw?!
Zostaw ziemniaki, zjedz chociaż mięso!
Kończ to jedzenie, bo chce pozmywać!
Komu ja to gotuje? Podziubie, podziubie i zostawi!
Co się mówi? Dzię-ku-ję!
A ja tylko chodzę i po wszystkich sprzątam!
Służącą sobie znaleźli!
A co ty myślisz, że pieniądze na ziemi leżą?!
Ile razy mam cię o to prosić?!
Bez dyskusji! Marsz do pokoju!
Bo ja tak mówię!
Prosiłam, prosiłam, a ty jak zawsze musisz zrobić po swojemu!
Syf taki! Baby z dziadem brakuje!
Spytaj ojca!
A sama nie możesz?!
Ile razy mam prosić?!
Jeszcze mi kiedyś podziękujesz!
Jeszcze wspomnisz moje słowa!
Mnie inni nie obchodzą!
Ciekawe, czy twoi koledzy też się tak do matki odnoszą?!
Ty nie jesteś wszyscy!
Specjalne zaproszenie ci wysłać?!
Zobaczysz, jak będziesz miała swoje dzieci!
Nie masz się w co ubrać? To idź z gołą dupą!
W tym idziesz? Tyle ładnych ciuchów masz!
Mówisz, że butów nie masz, a przez korytarz się przejść nie da!
Dopóki mieszkasz pod moim dachem...!
Jeszcze dobrze oczu nie otworzy, a już telefon w ręku!
Jak zaczniesz zarabiać to sobie kupisz!
Dom to nie hotel!
Gdzie ty znowu leziesz?! Posiedź z rodziną trochę!
Pół nocy łazi, Bóg wie gdzie, a potem śpi do 12!
O proszę! Księżniczka wstała!
Jak nie posprzątasz, to ci wszystko wywalę przez okno!
Jeszcze tu nasrać tylko!
Jak będziesz na swoim, to będziesz robić co chcesz!
Oczy ci się otworzą, jak mi się zamkną!
Za naszych czasów to...!
Ja w twoim wieku to...!


Stop! Uspokój się! 
Wyobraź sobie teraz, że jesteś małym dzieckiem, które zasypywane jest takimi  zwrotami przez cały dzień, przy każdym swoim potknięciu, po każdym grzeszku mniejszym czy większym. Z tych zwrotów jedno co do dziecka trafia na pewno to  ton, w którym są wypowiedziane. Osaczone? Przygnębione? Zastraszone?
Wyobraź sobie, że jesteś nastolatkiem i przechodzisz bunt! Ciągłe zrzędzenie połączone z frustracją rodzi tylko frustrację, zamyka na rozmowę i nie daje jasnych wskazówek 'jak żyć', podcina skrzydła właśnie wtedy, gdy wchodzisz w dorosłość, wtedy, gdy wyfruwasz z gniazda. 

Czy teraz już wiesz, dlaczego tych tekstów strach wypowiedzieć?? 


*zasłyszane. nie wszystkie teksty należą do mojej mamy. 

Brak komentarzy

Prześlij komentarz