31 października 2016

przed 1 listopada.


Nie lubię tego czasu przed 1 listopada.
Smutno jest.
Przykro.
Pogoda w humor nie wprawia.


Gdy nadchodzi ten czas - ten koniec października, każdy z nas na wspomnienie wszystkich bliskich wzdycha. Wzdycha z tęsknotą, żalem, bólem. Ciężki to okres. Nieprzyjemny. Z jednej strony budują się w nas te wszystkie ponure emocje, z drugiej wpadamy w wir innych zajęć totalnie nie związanych z tym świętem. To okres poprzedzony szaleństwem zakupów, bo pogoda z dnia na dzień zmienia się z letniej na zimową totalnie zapominając o przyjemnej złotej jesieni, a 'rewia mody' z roku na rok obrasta do coraz większej rangi. Okres poprzedzony Halloween, którego osobiście nie obchodzę, nie czuję a widzę tylko dzięki temu, co pojawia się w internecie.  Może jestem zacofana, może moja miejscowość jest zacofana - u nas tego nie ma... tego nie widać. Nie pokażę Wam dyni, nie pokażę Wam upiornych strojów, nie pokaże Wam inspiracji z okazji tego 'święta', ale tylko przepisy na dyniowe dania chętnie pochłonę, bo lubię ją - tak po prostu...

Kumuluje się za to we mnie jakaś gorycz. Gorycz, która moczy oczy, która nie pozwala przełknąć śliny stojąc nad nagrobkiem, która przewija wspomnienia rozrywające serce. Gorycz, której ukojeniem nie jest nawet zapalony znicz...

Przed 1 listopada, czas ucieka wolniej. Zatrzymuje się na chwilę. Chociaż tak naprawdę nie wiem, czy to wina tej zadumy, czy może przesuniętych o godzinę zegarków. Dzień może staje się krótszy, ale wieczór przyjemnie długi, w którym na sofie wylegiwać się można godzinami popijając kolejny kubek gorącej herbaty z cytryną. I rozmawiać - bo wieczory służą rozmowom.  Gdy między chmurami wychodzi słońce, jak dziś.... najlepszym lekiem na czas przed 1 listopada jest ta malutka rączka chwytająca Twoją, i te wielkie niebieskie oczy, które mówią "mamo, chodź ze mną". Pozwalam na to, by ten czas zatrzymał się na chwilę w moim aparacie, by przeglądając te kadry po kilku dniach móc z westchnieniem powiedzieć - mam szczęście! I będę mieć więcej.... a o tych, których nie ma po prostu PAMIĘTAM.





















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.