Gdy poznasz swojego wroga...


Mogłabyś sobie uświadomić, że największym przeciwnikiem jakiego masz jesteś TY właśnie. Wiesz dlaczego? Bo nie jesteś dobra dla siebie!


Duże zmęczenie, brak czasu, niewyspanie. Typowa matka polka. Wstajesz rano i już czujesz się wykończona. Wieczorem padasz z nóg, chociaż zamiast iść spać nie możesz sobie odmówić przyjemności zerknięcia do świata online - jakby to było ważniejsze od Twojego snu. Nim się obejrzysz mija 00:00, zasnąć już jest Ci trudno, planujesz co masz zrobić w kolejnym dniu i ... już Ci się nie chce. Zastanówmy się razem ze mną, co tak naprawdę nie pozwala Ci odpocząć?  Bo ja chyba już wiem! 

Za dużo myślisz! 
Skupiasz się ciągle na tym, co masz zrobić, zwłaszcza czego robić nie lubisz. Choćbyś cały dzień na sprzątaniu spędzała, gotowała i tuliła płaczącego non stop maluszka - siadasz wieczorem w fotelu i masz to cholernie głupie poczucie, że mogłabyś więcej. NIE MOGŁABYŚ! Rodzisz, i mimo tego, że pępowina jest już odcięta cały czas masz w sobie poczucie, jakbyście tworzyli jedność. Jego płacz, albo kłopoty z brzuszkiem to dramat! Wiem, szpilę Ci wbija babciny tekst: "dziecko, teraz to mata dobrze, kiedyś to było roboty... tetrę się gotowało, marchewkę tarło, a i w polu trzeba było zrobić". I Ty wiesz, że to prawda, i ja też wiem. Ale po co się tym zadręczać? Zamiast prania tetry wspomagasz rozwój swojego dziecka. Czytasz. Uczysz. Pokazujesz. Czy tak było kiedyś? Chyba jednak upranie tetry było mniej czasochłonne... 

Może przyjmujesz na siebie za dużo!
A najpewniej starasz się robić wszystko sama, co by mężowi ukochanemu, co swoją koronę wracając po pracy odział ta korona z głowy nie spadła. Ja wiem, zmęczony jest... Tylko czy pamiętasz, że TY również jesteś? A niech bierze się, i po tej pracy odstresuje z dziećmi poza domem. Na rowerze nauczy jeździć, na placu zabaw popilnuje. Dotleni. Pośmieje. Pogłębi więź z dziećmi. A Ty nie walcz tak w milczeniu z nadmiarem obowiązków - upomnij się o swoje. O tą kawę ciepłą po obiedzie. O drzemkę po nieprzespanej nocy... Prawda jest taka, ze ten wieczorny bezwład w nogach czasami sprawia taką satysfakcję - utyrałaś się po same pachy, więc powinnaś być spełniona! I to poczucie niezastąpienia... jakbyś chciała być najlepsza w myciu dziecka, czy zmienianiu pieluszki. Chociaż padasz na twarz to wciąż masz chęć udowadniać, że świat się bez Ciebie jednak zawali!  Matka Polka wcale nie jest w niczym lepsza niż mama, która o siebie zadba. Czy dziecku naprawdę potrzebny jest dwudaniowy obiad i wypolerowana podłoga? Zmęczenia chyba nie oszukać, chociaż sama siebie już potrafisz.

A może po prostu jesteś nadopiekuńcza? Może zapomina Ci się, że nie tylko dziecko potrzebuje odrobiny czułości - Ty również! OD SIEBIE! Po prostu dbaj o siebie, bo tylko w ten sposób troszczysz się też o najbliższych, którzy zawsze są obok Ciebie. Usuwasz wroga! Przejdź z rutyny do... przyjemnego rytuału. Zapytasz jak? W przełamywaniu rutyny najlepsze efekty zawsze przyniosą zmiany wprowadzane małymi krokami. Nie chodzi o to przecież, żeby z dnia na dzień zmieniać całe swoje życie, rzucać wszystko, trzaskać drzwiami, lecz by codziennie starać się robić rzeczy dobre... DLA NAS SAMYCH.

Czekam teraz na słońce... ono cudownie poprawia nastrój. Nigdy go sobie nie odmawiaj... niech w Twoim życiu zawsze świeci słońce! Dla Ciebie również... 











Brak komentarzy

Publikowanie komentarza